Czy opłaca się wykonywać analizy glebowe?

  • dodano: 20.12.2017
  • przez: Agro Profil

Zrównoważone nawożenie powinno uwzględniać systemy zarządzania składnikami pokarmowymi oparte na bilansach sporządzanych na podstawie zasobności gleb w przyswajalne składniki pokarmowe. | dr inż. Remigiusz Łukowiak, UP Poznań

W Polsce praktycznie nie ma żadnych narzędzi zmuszających czy obligujących rolnika do wykonywania analiz glebowych, przez co większość z nich kształtuje swoje plany nawozowe na podstawie potrzeb pokarmowych roślin lub nierzadko stosuje nawozy „na oko”, nie uwzględniając puli składnika zawartego w glebie. Czy takie narzędzia powinny funkcjonować? Na terenie naszego kraju dominują gleby kwaśne, ubogie w składniki pokarmowe; dajemy stosunkowo dużo nawozów mineralnych, a za mało nawozów wapniowych. Przy uwzględnieniu powyższych czynników korzyści płynące ze znajomości zasobności gleby, zarówno te ekonomiczne, związane z racjonalnym zużyciem nawozów, jak i te środowiskowe, są nie do przecenienia.

Gleby ubogie i kwaśne 

Na terenie naszego kraju zmuszeni jesteśmy gospodarować na słabych glebach. Przeważają gleby lekkie, wytworzone z piasków (kwaśnych skał osadowych), o niskiej zasobności w przyswajalne składniki pokarmowe, zwłaszcza w kationy zasadowe, do których zaliczamy wapń, magnez, potas oraz sód. Na przykład ponad 40% gleb użytków rolnych charakteryzuje się niską lub bardzo niską zasobnością gleb w przyswajalny potas. Najwięcej, bo aż 50% gleb „wyczerpanych” z tego składnika występuje w woj. małopolskim, śląskim, mazowieckim, łódzkim i świętokrzyskim, natomiast powyżej 40% – na terenach woj. wielkopolskiego, lubelskiego oraz podkarpackiego. Należy zaznaczyć, że niedobór potasu jest jednym z najważniejszych czynników ograniczających produktywność gleb. Jest to również składnik zwiększający wykorzystanie azotu.

Z uwagi na system gospodarki opadowo- wodnej na terenie Polski ubytek kationów zasadowych z wierzchnich warstw gleby wiąże się z ich przemieszczaniem na skutek wymywania do głębszych warstw profilu glebowego. Jest to zarazem jedna z głównych przyczyn zakwaszenia gleb w naszym kraju. W ostatnich latach jedynie co czwarta gleba w Polsce nie wykazywała zakwaszenia (16% gleb wykazywało odczyn obojętny i tylko 8% zasadowy). Aż 16% gleb cechowało się odczynem bardzo kwaśnym, 28% kwaśnym, a 32% lekko kwaśnym. Według GUS największe zakwaszenie gleb odnotowano w woj. łódzkim oraz podkarpackim. Zabieg wapnowania jako konieczny, potrzebny i wskazany dotyczył odpowiednio 22, 26 i 17% gleb. Ograniczone potrzeby wapnowania dotyczyły 16% gleb. Zabieg wapnowania był zbędny w odniesieniu do 29% gleb w kraju.

Cały artykuł ukazał się w magazynie Agro Profil nr 9/2016

Podobne artykuły rolnicze

W bieżącymnumerze 11/2018
  • Co powinieneś wiedzieć o potasie?
  • Kanianka – stary nowy pasożyt
  • Dlaczego łan wylega?
  • Siej dobrze dobrane odmiany
  • Gnojowicy nie za dużo!
  • Jak będziemy zwalczać chwasty w 2050 roku?
  • 100 ha na jednym zbiorniku?
  • Testy polowe Zetora
  • Agregaty do siewu w systemie uproszczonym
  • Adaptery sercem rozrzutnika
Agro Profil magazyn rolniczy nr 11/2018
Zapisz się do naszego newslettera
Skontaktuj się z nami

MAGAZYN ROLNICZY AGRO PROFIL © 2018

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nawozić pod potrzeby

Zamknij