niedziela, 28 lutego, 2021

Czy opłaca się wykonywać analizy glebowe?

-REKLAMA-
-REKLAMA-

Zrównoważone nawożenie powinno uwzględniać systemy zarządzania składnikami pokarmowymi oparte na bilansach sporządzanych na podstawie zasobności gleb w przyswajalne składniki pokarmowe. | dr inż. Remigiusz Łukowiak, UP Poznań

W Polsce praktycznie nie ma żadnych narzędzi zmuszających czy obligujących rolnika do wykonywania analiz glebowych, przez co większość z nich kształtuje swoje plany nawozowe na podstawie potrzeb pokarmowych roślin lub nierzadko stosuje nawozy „na oko”, nie uwzględniając puli składnika zawartego w glebie. Czy takie narzędzia powinny funkcjonować? Na terenie naszego kraju dominują gleby kwaśne, ubogie w składniki pokarmowe; dajemy stosunkowo dużo nawozów mineralnych, a za mało nawozów wapniowych. Przy uwzględnieniu powyższych czynników korzyści płynące ze znajomości zasobności gleby, zarówno te ekonomiczne, związane z racjonalnym zużyciem nawozów, jak i te środowiskowe, są nie do przecenienia.

Gleby ubogie i kwaśne 

Na terenie naszego kraju zmuszeni jesteśmy gospodarować na słabych glebach. Przeważają gleby lekkie, wytworzone z piasków (kwaśnych skał osadowych), o niskiej zasobności w przyswajalne składniki pokarmowe, zwłaszcza w kationy zasadowe, do których zaliczamy wapń, magnez, potas oraz sód. Na przykład ponad 40% gleb użytków rolnych charakteryzuje się niską lub bardzo niską zasobnością gleb w przyswajalny potas. Najwięcej, bo aż 50% gleb „wyczerpanych” z tego składnika występuje w woj. małopolskim, śląskim, mazowieckim, łódzkim i świętokrzyskim, natomiast powyżej 40% – na terenach woj. wielkopolskiego, lubelskiego oraz podkarpackiego. Należy zaznaczyć, że niedobór potasu jest jednym z najważniejszych czynników ograniczających produktywność gleb. Jest to również składnik zwiększający wykorzystanie azotu.

Z uwagi na system gospodarki opadowo- wodnej na terenie Polski ubytek kationów zasadowych z wierzchnich warstw gleby wiąże się z ich przemieszczaniem na skutek wymywania do głębszych warstw profilu glebowego. Jest to zarazem jedna z głównych przyczyn zakwaszenia gleb w naszym kraju. W ostatnich latach jedynie co czwarta gleba w Polsce nie wykazywała zakwaszenia (16% gleb wykazywało odczyn obojętny i tylko 8% zasadowy). Aż 16% gleb cechowało się odczynem bardzo kwaśnym, 28% kwaśnym, a 32% lekko kwaśnym. Według GUS największe zakwaszenie gleb odnotowano w woj. łódzkim oraz podkarpackim. Zabieg wapnowania jako konieczny, potrzebny i wskazany dotyczył odpowiednio 22, 26 i 17% gleb. Ograniczone potrzeby wapnowania dotyczyły 16% gleb. Zabieg wapnowania był zbędny w odniesieniu do 29% gleb w kraju.

Cały artykuł ukazał się w magazynie Agro Profil nr 9/2016

-REKLAMA-
Poprzedni artykułNawozić pod potrzeby
Następny artykułJesienne szkodniki w oziminach
Avatar
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze.

Napisz komentarz

Dodaj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podobne artykuły

Pochmurno i rześko [POGODA]

W nocy z soboty na niedzielę w całym kraju chmur ma przybywać, do wystąpienia o poranku całkowitego zachmurzenia na północy i w centrum kraju....

33 nowe odmiany zbóż w Krajowym Rejestrze

W Krajowym rejestrze przybywa odmian. W dniu 24 lutego 2021 roku odbyło się posiedzenie Komisji ds. rejestracji odmian roślin zbożowych. Ze względu na pandemię, posiedzenie odbyło...

Hodowcy norek pod drzwiami Ministra!

Niezaszczepieni lekarze pobierający próbki na obecność koronawirusa, brak jakichkolwiek rozmów z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorzem Pudą i widmo masowej likwidacji polskich hodowli...

Śledź nas

21,206FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
6,300SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły