Rynek cukru na Ukrainie wykazuje stabilność, jednak wraz z początkiem 2025 roku otwarcie rynku Unii Europejskiej stwarza nowe perspektywy dla ukraińskich producentów – uważają analitycy spółdzielni rolniczej PUSK.
Od 1 stycznia 2025 roku ukraińscy producenci uzyskali dostęp do rynku UE dzięki nowym porozumieniom o liberalizacji handlu. Krok ten otworzył Ukrainie możliwość eksportu większych wolumenów cukru na rynek europejski bez dodatkowych ceł, które wcześniej ograniczały wzrost dostaw.
„Otwarcie rynku UE to ważne wydarzenie dla naszej branży. Kontrakty na eksport do Europy dopiero zaczynają być podpisywane, ale już w lutym-marcu spodziewamy się wyraźnego ożywienia tego kierunku. W styczniu aktywnie eksportowaliśmy cukier do Turcji i krajów afrykańskich, ale rynek europejski stopniowo staje się priorytetem” – zauważył dział analityczny spółdzielni PUSK.
Obecnie ceny sprzedaży cukru na Ukrainie wynoszą 23–24,5 tys. hrywien/tonę (1 hrywna = ok. 0,1 PLN). Analitycy zauważają, że poziom ten jest stosunkowo stabilny, jednak czynniki sezonowe i ekspansja eksportu mogą w najbliższej przyszłości spowodować stopniowy wzrost cen.
„Styczeń-maj to zazwyczaj okres sezonowego wzrostu cen cukru. Jest prawdopodobne, że obecny poziom cen jest jednym z najniższych, a w przyszłości wartość będzie rosła. Otwarcie rynku europejskiego również przyczyni się do tej dynamiki” – dodaje PUSK.
Oczekuje się, że w nadchodzących miesiącach udział dostaw europejskich w strukturze eksportu będzie wzrastał, co z kolei będzie miało pozytywny wpływ na ukraińską gospodarkę.
Dane MRiRW pokazują, że w okresie od stycznia do listopada 2024 roku Polska wyeksportowała już 719,95 tys. ton cukru w porównaniu do 488,12 tys. ton w analogicznym okresie 2023 roku. Oznacza to wzrost naszego tempa eksportu cukru aż o 47,5% w skali roku. Wartościowo skala wzrostu sięga znacznie mniej, bo 23% z uwagi na obserwowany spadek światowych cen cukru w 2024 roku.
Doskonałe wyniki eksportu powinny cieszyć w kontekście dwóch kolejnych lat (2023 i 2024) z rekordowymi zbiorami buraków cukrowych i dwóch sezonów z rekordową produkcją cukru.
Ponad 60% naszego cukru trafiło do krajów spoza UE
Polski cukier cieszy się rosnącym zainteresowaniem poza Unią Europejską. W analizowanym okresie wysłaliśmy do krajów trzecich aż 437,66 tys. ton cukru, czyli 61% całego eksportu. Wynik tej jest 2,7 razy lepszy niż przed rokiem.
W śród krajów unijnych największym importerem Polskiego cukru są Niemcy (17% całego naszego eksportu).
Główne kierunki eksportu cukru
Import cukru do Polski obniżył się o połowę, a z Ukrainy o 60% w skali roku
Dobrą wiadomością jest równoczesny spadek importu cukru. W czasie 11 miesięcy 2024 roku sprowadziliśmy tylko 82,62 tys. ton cukru, czyli o 50,0% mniej niż w analogicznym okresie 2023 roku. W tym import cukru z Ukrainy spadł z 29,18 tys. ton do 11,97 tys. ton (-59% – r/r).
Meteorolodzy, socjolodzy i ekonomiści starej szkoły od dawna uważają, że cyklsłoneczny ma duży wpływ na działalność człowieka i ogólny stan zdrowia wszystkich żywych istot. Istnieje wiele badań pokazujących związek pomiędzy liczbą plam słonecznych i ogólną aktywnością słoneczną a wydarzeniami na Ziemi.Wielu uczestników rynku zauważa też związek tego zjawiska z kształtowaniem się trendów giełdowych cen kukurydzy i soi.
Od wielu lat wykorzystuje się 11-letni i 22-letni cykl słoneczny, jako wiodące narzędzie do przewidywania ogólnych wzorców pogodowych w długoterminowych prognozach. Cykl słoneczny to termin określający cykliczną naturę aktywności słonecznej. Cykl słoneczny rozpoczyna się, gdy nad powierzchnią Słońca pojawia się minimalna liczba plam słonecznych, które pojawiają się w wyniku zmian pola magnetycznego i powodują małe skupiska mniej intensywnego ciepła emitowanego przez Słońce. Cykl rozpoczyna się od bardzo rzadkiego pojawiania się plam słonecznych, a przez pewien czas mogą w ogóle się nie pojawiać, a rozbłyski słoneczne stają się stłumione i nieliczne. Zwykle w ciągu pięciu do sześciu lat po minimalnej aktywności słonecznej następuje stały wzrost liczby plam słonecznych.
Szczyt cyklu słonecznego ma miejsce, gdy liczba plam słonecznych osiąga maksimum, a rozbłyski i erupcje na powierzchni Słońca występują często i z dużą intensywnością.
Jednocześnie obserwowana jest współzależność trendów w występowaniu zdarzeń pogodowych La Niña pomiędzy minimum i maksimum aktywności słońca.
W tym okresie susze najczęściej występują na średnich szerokościach geograficznych na całym świecie. Niedawne minimum słoneczne miało miejsce w 2020 r., a wieloletnia La Niña rozwinęła się i dominowała w latach 2020–2023. Długotrwała La Niña zmniejszyła opady na średnich szerokościach geograficznych, co doprowadziło do zmniejszenia wilgotności i znacznego wzrostu ekstremalnych temperatur.
Po maksimum słonecznym zwykle następuje kolejne pięć do sześciu lat spadku aktywności słonecznej, co daje całkowity okres od 10 do 12 lat od minimum do maksimum i z powrotem do następnego minimum, czyli tak zwanego „11 lat” cykl.
Istnieje również tendencja, zgodnie z którą co drugi 11-letni cykl słoneczny powoduje poważniejsze zjawiska pogodowe na całym świecie.
Początek lat 20. XXI wieku stanowił część tego 22-letniego cyklu, a anomalie pogodowe obserwowane na całym świecie były poważniejsze niż w jakimkolwiek innym momencie któregokolwiek z cykli słonecznych, co można znaleźć w zapisach pogodowych. Lata 30., 50., koniec lat 70., 1998–2002 i ostatnio 2020–23 to okresy ekstremalnych warunków pogodowych związanych z 22-letnim cyklem słonecznym.
Naukowcy uważają, że Słońce niedawno osiągnęło szczyt swojej aktywności. Obecny cykl mógł osiągnąć szczyt w sierpniu 2024 r. W takim przypadku można dokonać kilku szacunków dotyczących pogody w 2025 r.: Zimy w Ameryce Północnej następujące po maksimum słonecznym są zwykle chłodniejsze, a wiosny cieplejsze. Obecny trend mroźnej pogody w Ameryce Północnej z pewnością wpisuje się w tę formułę.
Od 1960 r. obserwuje się również tendencję do wzrostu cen kontraktów terminowych na kukurydzę i soję rok po maksimum cyklu aktywności słonecznej, w tym w 2025 r. W większości przypadków miesięczne ceny kontraktów futures były takie same lub nieco wyższe rok po sezonie wegetacyjnym, który przypada w okolicach maksimum słonecznego.
Wynika z tego, że ceny kontraktów terminowych we wrześniu pozostaną takie same lub będą nieco wyższe niż we wrześniu 2024 r. – przynajmniej tak sugeruje cykl słoneczny.
Wiatr z południa dla regionów południowych oraz Ziemi Łódzkiem i wschodniej Wielkopolski oznacza bardzo niską wilgotność powietrza oraz dużą ilość pogodnego nieba i tak właśnie będzie w sobotę. Deszcz w godzinach południowych i wieczornych pokropi głównie wzdłuż wybrzeża- najmocniej w Świnoujściu do 1 mm. Nad resztą kraju zachmurzenie duże z przejaśnieniami. Wiatr powieje umiarkowanie z południa. W górach halny w porywach do 70 km/h.
Kolejne dni zapowiadają się wiosennie. Na południu, zachodzie i w centrum kraju nastanie termiczna wiosna co oznacza, że rośliny zaczną się wybudzać ze snu zimowego. Deszcze najczęściej występować mają na zachodzie i północy Polski a na południu i w centrum fronty najczęściej będą się rozpadać w wyniki niskiej wilgotności powietrza wywołanej wiatrem halnym.
W I połowie stycznia kurs EUR/PLN utrzymywał się na niskich poziomach 4,26-4,28 zł za euro, podczas gdy dolar potrafił wspinać się na długookresowe maksima. Jeszcze 13.01.2025 kurs dolar/złoty notowany był najwyżej od ponad roku – 4,170 zł za dolara. Kolejne dni przyniosły jednak duży spadek w pobliże 4,025 złotego za dolara i w okolice 4,215 zł za euro w piątkowe popołudnie (24.01.2023).
Wahania notowań złotego zależą głównie od zmian na euro/dolarze
Wahania kursu USD/PLN zależą od aktualnego kierunku zmian notowań głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD. W sytuacji, gdy dolar osłabia się do euro, to złoty zyskuje do obu walut i na odwrót. Dolar zaczął tracić w tym tygodniu do euro co wspiera notowania złotego do obu głównych walut.
EUR/PLN najniżej od kwietnia 2018 roku
Polska waluta pozostawała silna wobec euro, zamykając sesje poniżej 4,28 zł za euro od początku grudnia do połowy stycznia. W ostatnich dniach, czyli po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych kurs eur/pln spadł jednak poniżej 4,22 złotego za euro – najniżej od kwietnia 2018 roku. Jedną z przyczyn umocnienia złotego wobec euro jest zatrzymania spadków euro/dolara. Jednak jeszcze większy wpływ na umocnienie naszej waluty może mieć zapowiedź Trumpa, że zakończy wojnę na Ukrainie.
Notowania EUR/PLN i USD/PLN od 2018 roku – wykres
Wysokie stopy procentowe będą wspierać złotego
Złoty pozostaje silny z racji wysokich stóp procentowych w naszym kraju, które pozostaną z nami w najbliższych miesiącach. Stopy procentowe są głównym narzędziem służącym do trzymania w ryzach inflacji, która nie odpuszcza.
Zdaniem analityków w dłuższej perspektywie złoty powinien zyskiwać, ponieważ wysokie stopy procentowe w Polsce pozostaną dłużej w obliczu wysokiej inflacji. W tym czasie główne Banki Centralne powinny obniżać koszt pieniądza. Zachęcać to powinno międzynarodowy kapitał do inwestowania w polskie obligacje (kupowane za złotówki). Do tego, do Polski wpływać będą kolejne transze euro w ramach wypłat środków z KPO, które będą wymieniane na złotówki.
BKT, wiodący międzynarodowy producent opon terenowych, po raz drugi zdobył znak jakości przyznawany przez niezależny instytut testowy DLG. Opony z linii AGRIMAXFACTOR w rozmiarach 600/70 R 30 i 710/70 R 42 zostały wyróżnione znakiem DLG APPROVED w module testowym dotyczącym ochrony zasobów.
Testy skoncentrowane na ochronie gleby i oszczędności paliwa
Główne cele testów przeprowadzonych przez DLG obejmowały analizę wpływu opon na glebę oraz zużycie paliwa. Są to dwa kluczowe aspekty związane z dążeniem do zrównoważonego rolnictwa i optymalizacji kosztów w sektorze rolniczym.
Testy odbyły się w dwóch etapach:
Testy polowe na gruntach ornych w porównywalnych warunkach eksploatacyjnych.
Testy symulacyjne transportu na zboczach i terenie płaskim przy użyciu stanowiska testowego DLG PowerMix.
Procedura testowa DLG PowerMix odzwierciedla rzeczywiste warunki transportowe na różnych nachyleniach terenu. Pozwoliło to na precyzyjny pomiar takich parametrów, jak specyficzne zużycie paliwa, wydajność przy stałych prędkościach oraz ogólna efektywność opon w kontrolowanych warunkach.
Najlepsze wyniki w porównaniu z konkurencją
Opony AGRIMAXFACTOR zostały porównane z pięcioma produktami konkurencyjnymi. Testy przeprowadzono w marcu 2024 roku, wykorzystując ciągnik John Deere 6R 250 oraz Claas Xerion jako ciągnik hamujący.
Zmierzona wartość nacisku na glebę wyraźnie wykazała korelację między powierzchnią styku a głębokością penetracji. Na wszystkich poziomach pomiaru (10, 20 i 40 centymetrów) opony AGRIMAXFACTOR osiągnęły najlepsze wyniki. Najniższy nacisk na glebę wynoszący 0,13 bar zanotowano na głębokości 40 cm przy ciśnieniu opon 0,6 bar.
Średnia głębokość śladu wynosząca 7,1 cm również potwierdza doskonałe parametry opon BKT, które generowały głębokość zaledwie 6,5 cm – o 8% mniej niż średnia i o 18% mniej niż ostatni konkurent.
Mniejsze zużycie paliwa
Kolejnym kluczowym aspektem jest zużycie paliwa. W testach polowych opony BKT odnotowały zużycie o 1,7% niższe niż średnia (17,4 l/ha). W testach transportowych zużycie było 0,3% poniżej średniej.
W teście DLG PowerMix dla prędkości 40 km/h opony AGRIMAXFACTOR osiągnęły zużycie specyficzne na poziomie 367 g/kWh, a przy prędkości 50 km/h zużycie wzrosło jedynie do 372 g/kWh.
Wyjątkowa jakość i innowacyjność
„Produkty BKT ponownie udowodniły swoją wyjątkową pozycję na rynku, wyróżniając się wysoką jakością i doskonałymi osiągami. Fakt, że po raz drugi w ciągu roku zdobyliśmy znak jakości DLG APPROVED, potwierdza nasze zaangażowanie w procesy badawczo-rozwojowe oraz projektowanie ukierunkowane na ochronę gruntów i redukcję emisji” – podkreśla Lucia Salmaso, Dyrektor Zarządzająca BKT Europe.
Podsumowanie
Otrzymanie znaku jakości DLG to kolejny krok w potwierdzaniu doskonałości produktów BKT. Innowacyjne podejście, nacisk na ochronę środowiska i efektywność kosztową sprawiają, że opony AGRIMAXFACTOR wyznaczają nowy standard w rolnictwie.
ZETOR wkracza w 2025 rok z nowym ciągnikiem Seria 6 – połączeniem innowacyjnych technologii, wyjątkowej wydajności i komfortu. To maszyna stworzona dla rolników, którzy oczekują niezawodności i najwyższych standardów pracy w każdych warunkach.
Seria 6 – ZETOR. Moc do 171 KM
„Seria 6 stanie się nowym flagowym ciągnikiem marki ZETOR i wyznaczy nowy kierunek rozwoju i montażu naszych przyszłych produktów. Dzięki zakresowi mocy od 131 do 171 KM seria 6 zastąpi istniejącą gamę FORTERRA. Mogę już potwierdzić, że trwają prace i testy nad serią 5, która pod względem wydajności dorównuje gamie modeli PROXIMAW ramach naszych długoterminowych planów produktowych wprowadzimy na rynek również nowe serie numeryczne ciągników odpowiadające serii MAJOR, a także zupełnie nowy model o mocy ponad 200 KM.
– tak plany produktowe opisuje Róbert Harman, dyrektor wykonawczy ZETOR TRACTORS a.s. na nadchodzące lata.
Seria 6 – ZETOR powraca do swoich korzeni
Oznaczeniem Seria 6 – ZETOR powraca do swoich korzeni, kiedy to ciągniki oznaczano według serii numerycznych. Chronologicznie uporządkowane serie numeryczne modeli w połączeniu z osiągami silnika zapewniają przejrzysty system kategoryzacji, który ułatwia rolnikom identyfikację maszyny najbardziej odpowiedniej do ich potrzeb.
Ciągniki Serii 6 będą wyposażone w czterocylindrowe silniki Deutz 4.1 o mocy maksymalnej 171 KM przy 1900 obr/min. Pojemność skokowa wynosi 4,1 litra, a normę emisji spalin Stage V zapewniają systemy SCR, DPF i zewnętrzna recyrkulacja spalin. Silniki posiadają wtrysk Common Rail, jedną turbosprężarkę oraz możliwość ustawienia stałych obrotów w dwóch poziomach.
Nowa skrzynia biegów
Nowa przekładnia ZF TPT 16 POWERSHIFT umożliwia płynną zmianę biegów pod obciążeniem. Posiada sześciostopniowy wzmacniacz momentu obrotowego do przodu i trzystopniowy wzmacniacz momentu obrotowego do tyłu. Skrzynia ma 5 biegów głównych do przodu i 3 biegi główne do tyłu. Uwzględniając biegi pełzające, łącznie dostępne będą 54 biegi do przodu i 27 biegów wstecznych, a maksymalna prędkość ciągnika wyniesie 40 km/h. Zmiana głównych biegów odbywa się ręcznie za pomocą dźwigni zmiany biegów, natomiast wzmacniacz i bieg wsteczny sterowane są elektrohydraulicznie. Dodatkowo solidniejsza konstrukcja skrzyni biegów pozwoli zwiększyć obciążenie tylnej osi do 8,5 tony, a masa całkowita ciągnika wyniesie 11,5 tony.
Dostępny będzie także system Smart Breaking, który umożliwi sterowanie startem i zatrzymaniem ciągnika poprzez proste naciśnięcie pedału hamulca. System ten jest szczególnie skuteczny podczas pracy z ładowaczem czołowym.
Hydraulika i kabina w nowym Zetorze
Seria 6 będzie oferować mocny układ hydrauliczny z osiową pompą tłokową o przepływie 120 l/min. Dzięki temu tylny trzypunktowy układ zawieszenia będzie miał udźwig aż 7,2 tony, a przedni TUZ udźwignie 3,5 tony. Ciągnik będzie wyposażony standardowo w cztery sterowane mechanicznie tylne obwody hydrauliczne oraz w razie potrzeby w dwa dodatkowe obwody przednie. Nowością jest ulepszony wał odbioru mocy z możliwością wyboru prędkości obrotowej 540, 540E, 1000 i 1000E na minutę, którego sprzęgło elektrohydrauliczne umożliwia regulację w zależności od aktualnego obciążenia.
Nowa kabina ciągnika wniesie szereg innowacji. Jej amortyzację zapewniają amortyzatory olejowe i sprężyny śrubowe. Jeśli dodamy do tego amortyzowaną oś przednią maszyny, operator może cieszyć się maksymalnym komfortem, który dodatkowo zwiększa klimatyzacja, radio, uchylne tylne szyby boczne zapewniające wentylację i inne elementy wyposażenie wnętrza. Kolumnę kierowniczą można regulować w dwóch kierunkach, zastosowano nowy podłokietnik z ergonomicznie rozmieszczonymi elementami sterującymi oraz 24-calowy monitor dotykowy, który służy do ustawień ciągnika i sterowania jego funkcjami. Nadciśnieniowa konstrukcja kabiny minimalizuje wnikanie pyłów i aerozoli, co pozwala na użytkowanie ciągnika również podczas pracy z opryskiwaczem.
Pierwsze praktyczne doświadczenie
W zeszłym roku Seria 6 przeszła intensywne testy. Kilka prototypów przepracowało ponad 1000 godzin w różnych warunkach w Czechach i Niemczech. „Testujemy je od lata i muszę powiedzieć, że to duży krok naprzód” – mówi rolnik Tomáš Srnec, jeden z rolników testujących w Czechach. „To nowoczesna maszyna, która poradzi sobie nawet z najbardziej wymagającymi zadaniami, niezależnie od tego, czy chodzi o talerzowanie, podkopywanie czy transport plonów. Zużycie paliwa jest niskie – np. przy płytkiej uprawie osiągnęliśmy zaledwie 7,5 l/ha, co jest doskonałym wynikiem.”
Nowy model został zaprojektowany tak, aby wytrzymać ekstremalne warunki klimatyczne, od letnich upałów po zimowe mrozy. Sprzedaż i produkcja seryjna nowej Serii 6 planowana jest na rok 2025. Ten nowoczesny ciągnik jest gwarancją wysokiej jakości pracy i zadowolenia klientów na całym świecie.
O ZETOR TRACTORS a.s.
ZETOR TRACTORS a.s. jest czeskim producentem traktorów z ponad 75-letnią tradycją, który projektuje i produkuje swoje kultowe czerwone maszyny w Brnie. Przez cały okres swojej działalności marka zdobyła zaufanie rolników na całym świecie. Obecnie ZETOR oferuje szeroką gamę maszyn o mocy od 15 do 170 KM. Wszystkie charakteryzują się niezawodnością i niskimi kosztami eksploatacji. Ofertę uzupełniają ładowacze czołowe ZETOR SYSTEM. W roku 2025 ZETOR szykuje się do wprowadzenia na rynek nowego modelu o nazwie Seria 6, który będzie kolejnym krokiem w rozwoju marki.
Eksperci agencji konsultingowej Strategie Grains podnieśli (w porównaniu z szacunkami z grudnia) prognozę zbiorów pszenicy miękkiej w UE w sezonie 2025/26 ze 126,6 do 127,2 mln ton (111,9 mln ton w 2024 r.), a jęczmienia – do 50,5 mln ton (49,4 mln ton w 2024 r.), chociaż powierzchnia zasiewów jęczmienia jarego zmniejszy się. Sprzyjały temu dobre warunki pogodowe w Niemczech i Polsce – informuje Reuters.
Jednocześnie Strategie Grains spodziewa się wzrostu powierzchni zasiewów kukurydzy, co na tle jej wysokich plonów, zwłaszcza w krajach Europy Południowo-Wschodniej, pozwoli na zwiększenie produkcji do 60,3 mln ton w 2025 r. (59,5 w 2024 r.), co będzie o 3,1% niższe od średniej 5-letniej.
Z najnowszego raportu GUS dowiadujemy się, że w grudniu 2024 r. za pszenicę w skupie płacono średnio w kraju 91,26 zł za dt, tj. o 1,3% więcej niż w poprzednim miesiącu i 5,2% więcej niż w grudniu 2023 r. Na targowiskach cena pszenicy (110,89 zł za dt) wzrosła w stosunku do listopada 2024 r. o 1,9%, ale była o 2,3% niższa niż w grudniu 2023 r.
Najwięcej za zboża płacono na północnym zachodzie kraju, a najmniej na południu
Skupy najwięcej (średnio 93,18 zł/dt) za pszenicę płaciły w województwie kujawsko-pomorskim, a najmniej (nieco ponad 83 zł/dt) w województwie podkarpackim.
Cena żyta w skupie (68,33 zł za dt) była o 8% wyższa w porównaniu do listopada 2024 i o 7,3% w stosunku do grudnia 2023 r. W obrocie targowiskowym cena żyta (85,55 zł za dt) wzrosła w skali miesiąca (o 1,5%), ale spadła w skali roku (o 1,1%).
W województwie warmińsko-mazurskim skupy najwięcej płaciły za żyto (średnio 82,28 zł/dt), a najmniej (ok. 55 zł/dt średnio) w województwie podkarpackim.
Kukurydza skupowana byław grudniu po 82,85 zł/dt średnio w kraju. Bardzo duża była różnica w cenie średniej płaconej za kukurydzę w województwie śląskim (62,38 zł/dt – najmniej), a województwie zachodniopomorskim (93,97 zł/dt – najwięcej).
Przeciętne ceny skupu zbóż w grudniu 2024 według województw (bez VAT)
Ceny średnie pszenicy i żyta w skupie i na targowiskach
Notowania cen średnich paliw w kraju z połowy 4- tygodnia 2025 roku pokazują dalsze duże wzrosty. W efekcie dwa główne paliwa podrożały od początku stycznia średnio o ok. 25-30 groszy na litrze. O ile wcześniejsze wzrosty cen krajowych były efektem drożejącej na świecie ropy i rosnącego kursu dolara, to jednak od tygodnia ropa traci na wartości, a kurs dolar/ złoty spada. Symboliczne przeceny pojawiły się w hurcie, ale tradycyjnie już na niższe ceny płacone na stacjach przyjdzie nam poczekać dłużej.
W hurcie ceny delikatnie spadły, a ON jest dużo droższy od benzyny
Hurtowe ceny paliw Orlen – W skali tygodnia kończącego się 23-go stycznia 2025, cena netto litra Pb95 spadła o 2 grosz3 (+11 groszy tydzień wcześniej) i sięga 4,830 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 4 groszy (+19 groszy tydzień wcześniej) i kosztował 5,110 zł/l (bez VAT). Różnica w wycenie ON i Pb95 (z VAT) spadła do 34 groszy z 37 groszy tydzień wcześniej.
Od początku stycznia 2025 roku benzyna w hurcie podrożała o 13 groszy, a diesel o 20 groszy na litrze.
Ceny hurtowe paliw prawie nie zmieniły się w skali 2024 roku
2024 rok benzyna w hurcie zamknęła ceną identyczną jak przed rokiem, a diesel potaniał o skromne 6 groszy w skali roku (bez VAT).
Na stacjach ceny dwóch głównych paliw wzrosły o 7-10 groszy w skali tygodnia
Według e-Petrol.pl połowie 34-go tygodnia 2025 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,22 i 6,39zł/l. Oznacza to, że cena średnia benzyny wzrosła o 7 groszy, a diesla o 10 groszy na litrze w skali tygodnia.
Jednocześnie cena średnia autogazu zwiększyła się o 4 grosze do 3,25 zł/l – najwyżej od lipca 2022 roku. Szczególnie na ceny LPG, w olbrzymiej większości importowanego z Zachodu, negatywnie wpływa wysoki kursu dolara. Noworoczne obniżki cen paliw przeszły już do historii, a na stacje zawitały wzrosty będące konsekwencją drożejącej ropy i wysokiego kursu dolara.
Aktualne ceny na stacjach paliw
Cena średnia paliw w detalu: 22-01-2025 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Na początku 2025 roku paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l – ON z października i 7,95 zł/l – Pb95 z czerwca 2023).
Aktualnie ceny obu głównych paliw są również niższe niż przed rokiem o 7-10 gr/l w detalu, ale w hurcie ceny są minimalnie wyższe niż rok temu.
Ceny paliw – zmiany w skali roku (tabela)
Hurtowe ceny paliw PKN Orlen i ceny paliw na krajowych stacjach (wykres)
Dla porównania, notowania ropy Brent(usd/b) na tle zmian kursu USD/PLN
Ropa tanieje w oczekiwaniu, że USA zwiększą wydobycie i eksport surowca
Notowania giełdowe ropy rosły gwałtownie w III dekadzie grudnia i I połowie stycznia. W konsekwencji ropa Brent przekroczyła 15-go stycznia 82 usd/b i była najdroższa od lipca 2024 roku. Wzrostom notowań surowca sprzyjało większe od wymaganego ograniczenie produkcji przez kraje OPEC+, w tym Rosję w grudniu i nałożenie przez USA nowych ograniczeń na rosyjskie dostawy i firmy międzynarodowe pracujące dla rosyjskiego sektora wydobywczego. Ceny surowca zaczęły jednak spadać w miarę zbliżania się do zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a po zaprzysiężeniu tempo spadków przyspieszyło. Już wcześniej Trump zapowiadał zmianę nastawienia do polityki wydobycia i eksportu surowców energetycznych.
W czwartkowe (23.01.2025) popołudnie ropa Brent kosztuje ok. 77,5 usd/b, czyli potaniała o 7% od swojego szczytu z połowy stycznia.
Na szczęście dla kierowców złoty umacnia się
Jeszcze 13.01.2025 kurs dolar/złoty notowany był najwyżej od ponad roku – 4,170 zł za dolara. Kolejne dni przyniosły jednak duży spadek w okolice 4,04 w czwartkowe popołudnie (23.01.2023).
Wahania kursu USD/PLN zależą od aktualnego kierunku zmian notowań głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD. W sytuacji, gdy dolar osłabia się do euro, to złoty zyskuje do obu walut i na odwrót.
Dolar zyskuje na świecie w oczekiwaniu na zaprzysiężenie Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, które przypada na 20.01.2024. W umocnieniu amerykańskiej waluty (osłabieniu euro) sprzyjają przewidywania, że FED będzie wolniej niż wcześniej oczekiwano obniżał stopy procentowe w USA, ale też chaos polityczny i gospodarczy w Niemczech.
Polska waluta pozostawała silna wobec euro, zamykając sesje poniżej 4,28 zł za euro od początku grudnia do połowy stycznia. W czwartek kurs eur/pln spadł jednak poniżej 4,22 złotego za euro – najniżej od kwietnia 2018 roku. Obserwowane umocnienie złotego wobec euro jest wynikiem zatrzymania spadków euro/dolara.
Złoty pozostaje silny z racji wysokich stóp procentowych w naszym kraju, które pozostaną z nami na w najbliższych miesiącach. Stopy procentowe są głównym narzędziem służącym do trzymania w ryzach inflacji, która nie odpuszcza.
Zdaniem analityków w dłuższej perspektywie złoty powinien odzyskiwać straty, ponieważ wysokie stopy procentowe w Polsce pozostaną dłużej w obliczu wysokiej inflacji. Zachęcać to powinno międzynarodowy kapitał do inwestowania w polskie obligacje (kupowane za złotówki). Do tego, do Polski wpływać będą kolejne transze euro w ramach wypłat środków z KPO, które będą wymieniane na złotówki.
Marże modelowe stacji paliw były rekordowe w 2024 roku
W połowie 4 tygodnia 2025 uśredniona marża modelowa stacji paliw wzrosła do 7 groszy/l dla ON (+9 gr/l w skali tygodnia), a w przypadku benzyny (Pb95) do 26 groszy na litrze z 20 groszy tydzień wcześniej.
Na początku 2025 roku marże modelowe stacji paliw są wyjątkowo niskie w przypadku diesla, podczas gdy sprzedaż benzyny przynosi średnie zyski (patrz wykres).
W skali 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży benzyny 95 oktanów (29,8 gr/l) była o ponad 5 groszy wyższa od rekordu z 2020 roku, aw przypadku ON (24,8 gr/l) równa rekordowi z 2020 roku. Warto przypomnieć, że w okresie pandemii Covid-19 drastycznie ograniczona była sprzedaż paliw, a stacje próbowały częściowo zrekompensować to wysokimi marżami.
Dla porównania, średnia marża (modelowa) stacji paliw z ostatnich 5 lat (2017-2023) wyniosła 13,3 gr/l dla ON i 18,3 gr/l dla E95.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej (wykres)
W 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 grosz/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
CyklonEowyn, nazywany sztormem stulecia, zmierza w stronę Wielkiej Brytanii. Meteorolodzy biją na alarm – nadchodzący żywioł to nie tylko ekstremalny wiatr osiągający prędkość 180 km/h, ale także gwałtowne deszcze i śnieg. Czerwone alerty, wydawane na Wyspach niezwykle rzadko, zostały ogłoszone dla Irlandii Północnej i części Szkocji.
Ekstremalne zagrożenie w Irlandii przez Cyklon Eowyn. Sztorm stulecia
Do Europy dotarło pasmo chmur, które dwa dni temu przyniosło śnieg na północy stanu Floryda. Niż kierując się nad ciepły Atlantyk znacznie przybrał na mocy i stał się huraganem, który o prędkości 200 km/h uderzy w piątkowy poranek w zachodnie wybrzeże Irlandii. Według służb meteorologicznych Cyklon Eowyn może być najsilniejszą burzą jaka uderzyła w ten kraj od początku stałych pomiarów meteorologicznych.
Cyklon Eowyn silniejszy od czasu huraganu Debby z 1961 r!
Prognozy przewidywały, że Eowyn stanie się najsilniejszym niżem od czasu huraganu Debby z 1961 roku, który spowodował śmierć 15 osób i wiatry o prędkości 182 km/h. Pierwsze pomiary sugerują, że ta wartość została już przekroczona. W piątek nad ranem na stacji Mace Head na zachodnim wybrzeżu Irlandii wiatr osiągnął średnią prędkość 137 km/h, z porywami dochodzącymi do 184 km/h. W Dublinie prędkość wiatru przekroczyła już 100 km/h i nadal rośnie.
Czerwony alert zaczął obowiązywać w Irlandii Północnej od godziny 7 lokalnego czasu i potrwa do 14. Następnie sztorm przemieści się nad centralną Szkocję, uderzając w takie miasta jak Edynburg i Glasgow, gdzie alarm będzie aktywny od 10 do 17. Zamknięcie szkół, urzędów, w tym szkockiego parlamentu, oraz apel o pozostanie w domach – to tylko niektóre kroki podjęte, by ograniczyć ryzyko dla obywateli.
Burza już powoduje poważne zakłócenia w transporcie na północnym zachodzie Europy. Dziś nie będą kursować liczne promy, a wiele mostów zostanie zamkniętych. Osoby planujące podróże lotnicze z lotnisk w Dublinie, Cork, Shannon i Kerry, a także w Wielkiej Brytanii, powinny na bieżąco sprawdzać status swoich lotów, gdyż istnieje duże ryzyko chaosu, a wiele połączeń zostanie odwołanych. Linie British Airways już zawiesiły prawie 100 lotów krajowych. Przewoźnicy kolejowi apelują o odwołanie podróży, a szkocki ScottRail całkowicie wstrzymał kursowanie pociągów na dziś.
W Szkocji i w Anglii pojawić się mogą tornada w południowych regionach kraju.
Close to 100,000 are waking up without power across Northern Ireland this morning. Footage shows a tree uprooted on the Donegall Road in Belfast.
Związane z niżem opady najbardziej dadzą się we znaki na zachodzie i południu Francji oraz na północy Hiszpanii i w północnej Portugalii, gdzie możliwe będą podtopienia a w kolejnych dniach pojawi się ryzyko powodzi.
Potężny cyklon Eowyn, uderzający w Wielką Brytanię, stanowi nie tylko wyzwanie dla mieszkańców, ale także ogromne zagrożenie dla rolnictwa, w tym hodowli bydła. Irlandia Północna, gdzie hoduje się aż 7,1 miliona sztuk bydła, w tym 1,6 miliona przeznaczonych na produkcję mleka, stoi w obliczu poważnych trudności. Silny wiatr, intensywne opady deszczu i śniegu mogą znacząco wpłynąć na warunki pracy rolników i zdrowie zwierząt.
Sery z Pokaniewa łączą tradycję z prozdrowotnymi wartościami. Dzięki mleku A2, nazywanemu pierwotnym, ich smak i jakość wyróżniają się na tle innych. W serowarni Moniki i Tomasza Cieślik wszystko zaczyna się od dbałości o zwierzęta i surowiec, co przekłada się na wyjątkowe produkty.
Prozdrowotne mleko A2
– Sery z Pokaniewa zaczynają się tutaj, w tej oborze, dzięki tym zwierzętom – mówi z uśmiechem Tomasz Cieślik. Niewątpliwym atutem serowarni z Pokaniewa jest mleko. – To, że mamy dobre sery wynika z tego, że mamy dobre mleko. Każdy serowar chciałby mieć mieć wpływ na to, z jakiego mleka powstają jego produkty. My tę możliwość mamy i dobrze ją wykorzystujemy. Poszliśmy nieco dalej, ponieważ nie dość, że mamy dobrej jakości mleko, to dodatkowo mamy mleko prozdrowotne, czyli mleko A2 – przez niektórych nazywane mlekiem pierwotnym, bo kiedyś wszystkie krowy produkowały takie mleko, więc jesteśmy przyzwyczajeni do jego trawienia. To mleko jest bardzo zbliżone do mleka koziego, czy też mleka matki – tłumaczą Monika i Tomasz Cieślik.
Najnowsze „dziecko” serowarni to gouda i tak, jak w przypadku dziecka, gouda też wymaga czasu i opieki.
– Samo jej zrobienie zajmuje praktycznie cały dzień. Jest to ser wymagający – drobne ziarno, trzeba dogrzać. Procedury nie są łatwe, a później opieka. Ser lubi miłość. Codziennie trzeba odwracać, trochę do niego pomówić, zamknąć, dać mu spokój i następnego dnia znów to samo. Jest przy nim pracy, ale ten smak wszystko wynagradza – zapewnia Monika Cieślik.
– Cały proces produkcji jest dużo bardziej skomplikowany, niż w przypadku sera świeżego, korycińskiego, ale satysfakcja rekompensuje to nasze zaangażowanie i nasze wszystkie trudności. Poza tym, jest to chyba to, po co nasza serowarnia powstała – właśnie sery szlachetne, długodojrzewające. Oczywiście, nie zamykamy się na cały przekrój nabiału, ale docelowo chcemy mieć sery długo dojrzewające, które są też inwestycją, ponieważ to są pieniądze, które otrzymamy dopiero za dwa miesiące. Jednak dzięki temu będziemy pracować dużo bardziej stabilnie, nie będzie takich skoków cenowych w naszej serowarni. Poza tym, to jest taki kapitał. Za dwa miesiące wyciągamy, sprzedajemy i zobaczymy, co za te pieniądze kupimy. Pewnie znów zainwestuje, bo potrzeby w serowarni są bardzo duże – mówi Tomasz Cieślik.
Sam proces produkcji to nie wszystko. Niezwykle ważne jest też zaplecze, logistyka.
– Wyprodukować ser? Nie ma problemu. Lepszy, gorszy – każdy zrobi go w garnku, w kociołku, w wiadrze, czy w misce. Oczywiście, powstanie jakiś ser. Natomiast przygotować go tak, żeby on dojrzał, dopieścić go i cały proces przechowywania – to już wyzwanie – zauważa rolnik.
Własna serowarnie jest zwieńczeniem wielu lat pracy i starań, a jej atutem jest mleko.
– Żeby dorobić się takie procentu krów w stadzie z genem A2 – to są lata selekcji, lata doboru buhajów, lata zostawiania najlepszych krów, które ten gen posiadają. Z buhajami A2 pracujemy od 2012-2013 roku. Na początku było bardzo trudno dostać takie buhaje. Posiłkowaliśmy się mieszanymi buhajami, licząc na szczęście, że w drodze selekcji uzyskamy krowę, która ma gen A2A2. Bywało różne – raz się udawało, a raz nie. Z biegiem lat buhajów stało się coraz więcej i stały się coraz lepsze genetycznie. Teraz możemy wybierać i osiągać przy tym nasze cele hodowlane. Wcześniej nie do końca tak było – krowy nie były tak długowieczne, nie miały takiego procenta tłuszczu i białka, jaki nas interesował, albo zapładniały się gorzej. Teraz najlepsze buhaje gwarantują to, czego szukamy w naszej oborze i niosą ze sobą dodatkową korzyść, jaką jest mleko A2. Postawiliśmy może nie va banque, bo dużo nie straciliśmy idąc w tym kierunku, jeżeli chodzi o hodowlę. Natomiast teraz widząc zainteresowanie kolegów, rolników, którzy patrząc m.in. na nas, także starają się pozyskać to mleko A2 u siebie w gospodarstwach, to na pewno cieszy, na pewno dodaje nam otuchy w dalszej drodze. Ta myśl, że kiedyś coś, co może nie wymyśliliśmy, bo my też podpatrywaliśmy nowe trendy, które się dzieją na świecie, sprawiło, że u nas w gospodarstwie powstało mleko A2– opowiada Tomasz Cieślik.
Jeden aminokwas, który zmienił wszystko.
Mleko A2 jest łatwiej przyswajalne, a jego skład jest bardzo podobny do mleka matki. Skierowane jest głównie do osób, które mają alergie. Państwo Cieślik swoją działalnością wpisują się w panujący trend „powrotu do korzeni”.
– Teraz modne są zioła, wracamy do tradycyjnego wyrobu wędlin, a my nie tyle wracamy do starych przepisów wykonywania różnych produktów nabiałowych, ale do surowca, z którego były wykonywane. Wracamy do tej pierwotnejformy mleka – zauważa Monika Cieślik.
– Ludzie są coraz bardziej świadomi. Wiedzą, po co przyjeżdzają, wiedzą, jak ten produkt ma smakować. Wszyscy są przyzwyczajeni do serów ze sklepów, do jogurtów, do masła, do wszystkich produktów nabiałowych ze sklepów i niektórzy tego dobrego dopiero się uczą, a inni pamiętają go z lat młodości. Większość tych ludzi wie, po co przyjeżdża. Są zdeterminowani, mają swoje konkretne, ulubione produkty – mówi Tomasz Cieślik.
Gospodarze podkreślają, że odpowiadają za jakość swoich produktów swoim nazwiskiem.
– Odpowiadamy za jakość naszego mleka. Jest ciągle badanie, poddawane normom. Wiemy, jakie to mleko jest. Najważniejszą gwarancją, jest nasza gwarancja – nasze nazwisko, nasza serowarnia, która nie może pozwolić sobie na produkowanie byle czego. Staramy się wytwarzać jak najlepsze produkty, które nam smakują, bo wiemy, że jeżeli będą nam smakować, to będą również smakować klientom. Jeżeli chcemy wiedzieć, czy produkt jest dobry, to musimy sprawdzić, czy producent go spożywa. Jeżeli ktoś pyta, czy to mleko jest dobre, czy nie ma antybiotyków, to odpowiadamy, że nasze dzieci je piją, a własnych dzieci na pewno byśmy nie truli – zapewniają małżonkowie.
Największą radość daje fakt, że gospodarze obecni są podczas każdego etapu powstawania sera, czy też nabiału – od produkcji, poprzez przetwórstwo, aż po sprzedaż.
– Dla nas jest najwieksza satysfakcja, że nasza serowarnia zarabia na każdym etapie – i poprzez produkcję, i poprzez sprzedaż bezpośrednią. I to jest właśnie kwintesencja, tak powinno moim zdaniem wyglądać polskie rolnictwo. Mimo, że resztę produkcji sprzedajemy do mleczarni, bo póki co marginalnie wykorzystujemy to nasze mleko, ale i tak daje nam to wielką satysfakcję – nie kryją zadowolenia małżonkowie.
– Mnie najbardziej cieszy odzew lokalny. To, że ludziom z Polski smakuje ser, jest bardzo miłe, ale Podlasie to kraina mlekiem płynąca, więc tym bardziej cieszy, że sąsiedzi przychodzą, bo im smakuje, kupują i chwalą. Mieliśmy taką sytuację, że podczas jarmarku ktoś szedł i krzyczał do ludzi w kolejce, że to najlepsze masło, jakie w życiu jadłem. Takie sytuacje bardzo cieszą – dodaje Monika Cieślik.
Rok 2024 w Pokaniewie był rokiem wyzwań, uczenia się przepisów i różnych rodzajów sera.
– Zaczęliśmy też produkcję jogurtów. To wszystko wydarzyło się w minionym roku. Musieliśmy znaleźć na to czas, nauczyć się i myślę, że to nam wychodzi. Klienci oceniają, piszą pochlebne wiadomości i to na pewno nas napędza. Nie zmarnowaliśmy tego roku – podsumowuje gospodarz z Pokaniewa.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.