czwartek, 14 maja, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 272

Rosja wyparła Francję z algierskiego rynku zbożowego

0

Rosja niemal całkowicie wyparła Francję z algierskiego rynku zbożowego, donosi francuski dziennik L’Opinion. Według publikacji, 10 lat temu Paryż był głównym dostawcą żywności do Algierii. Niecałe trzy lata temu, w 2022 roku, Francja była nadal drugim co do wielkości dostawcą żywności. Wartość wysłanych produktów rolno-spożywczych wyniosła 1,3 miliarda euro. Były to głównie zboża, bydło żywe, produkty mleczne, cukier, ciasteczka i konserwy. W 2023 roku eksport zmniejszył się o połowę, a w 2024 r. nastąpił swobodny spadek.

Algierskie potrzeby na zboża zaopatruje Rosja

„Rosja obecnie dostarcza 90% pszenicy, której potrzebuje kraj”, „w Algierii to państwo kupuje pszenicę, jest monopolistą. Państwo obniżyło wymagania, zgodziło się kupować pszenicę gorszej jakości, w której były pluskwy, aby móc kupić coś innego niż najlepszej jakości pszenicę francuską” – zauważa publikacja. Eksperci przewidują, że w 2025 roku wielkość francuskich dostaw wyniesie zero.

Problemy mają również francuscy producenci bydła

To samo dotyczy sprzedawców bydła. Algieria stanowiła ważny rynek zbytu dla bydła, przeznaczonego na mięso i mleko. W 2022 roku francuski sektor sprzedał zwierzęta za kwotę 167 milionów euro. W 2024 roku nic albo prawie nic.

Algieria ogranicza również zakupy produktów mlecznych pochodzących z Francji

Mleczarstwo to jeden z segmentów, który opiera się powolnemu pogorszeniu sytuacji w handlu. Jednak francuski eksport mleka w proszku i sera spadł o jedną czwartą między styczniem a listopadem w porównaniu z analogicznym okresem w 2023 r. Jednym z głównych dostawców Algierii jest teraz Nowa Zelandia.

Powodem ograniczenia handlu z Francją jest spór o Saharę Zachodnią

Algieria celowo wykluczyła Francję ze swoich głównych rynków zaopatrzenia po wypowiedziach Emmanuela Macrona na temat spornych terytoriów Sahary Zachodniej.

Sytuacja w Saharze Zachodniej jest od dziesięcioleci przedmiotem trwającego sporu międzynarodowego. O niepodległość Sahary Zachodniej zabiega Front Polisario, który powstał w połowie lat 70. XX wieku i po odejściu hiszpańskich kolonizatorów proklamował Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną, a następnie, przy wsparciu Algierii, rozpoczął walkę zbrojną. Walki w strefie konfliktu trwały do ​​1991 roku i ustały po wysłaniu tam misji pokojowej przez ONZ. Pomimo licznych inicjatyw pokojowych podejmowanych przez społeczność międzynarodową, spór nie został rozwiązany ze względu na diametralnie różne stanowiska stron.

Francja mierzy się z najgorszym od dziesięcioleci wynikiem eksportu pszenicy z powodu konfliktu z Algierią, słabego popytu w Chinach i słabych zbiorów. Skutkiem tego jest utrata udziałów w rynku przez największego producenta zbóż w Unii Europejskiej na rzecz bardziej przystępnych cenowo i wydajnych producentów, takich jak Rosja.

Źródło: L’Opinion, TASS

Niewielu chętnych kupuje unijną pszenicę w tym sezonie

0
Unijny eksport rolno-spożywczy

Niekonkurencyjne ceny, w tym drogi transport (fracht) sprawiają, że eksport unijnej pszenicy miękkiej obniżył się w tym sezonie o ponad 1/3 w skali roku, do tylko 13,0 mln ton (na 10.02.2025). Razem z durum jest to 13,4 mln ton wyeksportowanych w nieco ponad 7 miesięcy sezonu 2024/25. W kolejnych miesiącach wysyłki eksportowe muszą znacznie przyspieszyć aby osiągnąć prognozę USDA – 28 mln ton (pszenica razem) lub prognozę KE – 28,2 mln ton (razem miękka i durum).

Wprawdzie aktywność eksportowa Rosji i Ukrainy mocno spadła od początku tego roku, to jednak miejsce tych dostawców zajęła Australia i Argentyna (kończą się tam zbiory) i cały czas dobrze sprzedaje się pszenica pochodząca z USA.

Rumunia i Bułgaria odpowiadają za blisko40% unijnego eksportu pszenicy

Dominację w unijnym eksporcie zbóż przejęła Rumunia, która odpowiada za prawie 30% (3,8 mln ton) wszystkich wysyłek pszenicy. Kolejne 1,1 mln ton pszenicy wyeksportowała Bułgaria (9% całości). Obydwa kraje leżą w basenie Morza Czarnego i korzystają z niskich kosztów frachtu do Afryki i na Bliski Wschód. Francja, tradycyjnie największy producent i eksporter pszenicy zajmuje dopiero 5 miejsce w rankingu z eksportem na poziomie 1,5 mln ton (11% całości) po katastrofalnych zbiorach.

Polska zajmuje dopiero 7 miejsce w rankingu unijnych eksporterów pszenicy

Nasz eksport pszenicy miękkiej poza UE sięga od początku sezonu 1,13 mln ton i jest o ponad połowę mniejszy niż sezon wcześniej (2,79 mln ton w analogicznym okresie).

Unijni eksporterzy pszenicy miękkiej – wykres

Źródło: KE

Nawożenie rzepaku ozimego zdaniem prof. Szczepaniaka. Sprawdź jak zebrać 4 t/ha!

0
Nawożenie rzepaku

Nawożenie rzepaku azotem odgrywa kluczową rolę w nowoczesnym rolnictwie, wpływając bezpośrednio na wielkość i jakość plonów. Jednak, aby osiągnąć optymalne rezultaty, konieczne jest precyzyjne dostosowanie strategii nawożenia do specyficznych warunków glebowych, klimatycznych oraz potrzeb uprawianych roślin. Prof. dr hab. Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu od lat prowadzi badania nad efektywnością nawożenia azotem, dostarczając cennych wskazówek dla praktyków rolnictwa.

Azot – fundament plonowania

Podstawą skutecznego nawożenia jest dokładna znajomość zasobności gleby w dostępne formy azotu. Prof. Szczepaniak podkreśla, że przeprowadzenie analizy gleby przed rozpoczęciem sezonu wegetacyjnego pozwalają na precyzyjne określenie dawek nawozów, co nie tylko zwiększa efektywność nawożenia, ale także minimalizuje straty finansowe i środowiskowe. W swoich badaniach zauważył, że zawartość azotu w glebie może znacznie się różnić w zależności od wcześniejszych upraw, warunków pogodowych oraz rodzaju gleby, dlatego rutynowe badania są niezbędne do optymalnego planowania nawożenia.

Warto zatem zrozumieć, w jakich fazach rozwojowych rośliny wykazują największe zapotrzebowanie na azot. Prof. Szczepaniak wskazuje, że w przypadku rzepaku ozimego największe pobieranie azotu przypada na okres intensywnego wzrostu pędów oraz formowania łuszczyn. Z kolei zboża ozime wymagają zwiększonej dostępności azotu w fazie krzewienia oraz strzelania w źdźbło. Dostosowanie terminów aplikacji nawozów do tych krytycznych momentów pozwala na maksymalne wykorzystanie dostarczonego azotu i przekłada się na wyższe plony.

Warunki skutecznego nawożenia azotowego:

  1. Odpowiednia ilość opadów – azot jest składnikiem łatwo przemieszczającym się w glebie, dlatego jego efektywność zależy od ilości wody w glebie. Aby azot został przyswojony przez rośliny, na lekkich glebach potrzeba min. 3 mm opadu do przemieszczenia NO₃⁻ na 1 cm w głąb gleby. Natomiast na glebach ciężkich i przesuszonych wymaga to nawet 4-5 mm opadu. Aby azot skutecznie dotarł do strefy korzeniowej, potrzeba w sumie 60–80 mm opadu po nawożeniu.
  2. Wczesna aplikacja – im wcześniej azot trafi do gleby, tym większa szansa, że zostanie przetransportowany w głąb systemu korzeniowego i efektywnie wykorzystany przez rośliny.
  3. Forma nawozurzepak szczególnie korzystnie reaguje na formę azotanową (NO3-), ponieważ przyspiesza regenerację po zimie, stymuluje rozwój rozety wiosennej i zwiększa plonotwórczy efekt nawożenia.
Prezentacja prof. W. Szczepaniaka podczas konferencji Rapool w Strzelcach Opolskich. fot. M.Piśny

Wpływ systemu korzeniowego na pobieranie składników

Silny i dobrze rozwinięty system korzeniowy jest kluczowy dla efektywnego pobierania azotu. Profesor podkreśla, że „każdy składnik w sposób bezpośredni czy pośredni buduje system korzeniowy. Azot odpowiada za budowanie gęstości systemu korzeniowego.” Warto pamiętać, że choć azot wpływa na zagęszczenie korzeni, to nie zwiększa ich penetracji w głąb gleby.

Badania prowadzone przez prof. Szczepaniaka wykazały, że system korzeniowy rzepaku może sięgać nawet 1,8 metra w głąb gleby. To oznacza, że odpowiednie nawożenie azotowe i dbałość o rozwój korzeni jesienią procentują wiosną i latem, gdy roślina wykorzystuje głębsze zasoby wody i składników pokarmowych.

W przypadku rzepaku szczególnie istotne jest, aby część azotu była dostępna w formie azotanowej już wczesną wiosną. To właśnie ta forma azotu stymuluje rozwój systemu korzeniowego i poprawia zdolność roślin do pobierania składników odżywczych.

Siarka – niezbędny partner azotu

Dostarczenie azotu to dopiero początek. Jego przemiany w roślinie zależą od wielu czynników – kluczową rolę odgrywa siarka. Jest niezbędna w procesach, które decydują o plonie. Widać to szczególnie w rzepaku, który potrzebuje od 15 do 20 kg siarki (S) na każdą tonę nasion. Przeliczając na SO₃, daje to od 37,5 do 50 kg.

Brak siarki powoduje też zaburzenia w gospodarce azotowej. Przykłady z pól pokazują, że ta sama dawka azotu bez siarki daje mniej rozgałęzień i kwiatów. Gdy siarka jest obecna – rzepak lepiej się krzewi i tworzy więcej organów plonotwórczych. Roślina może pobrać azot i fosfor, ale bez siarki nie wykorzysta ich efektywnie. Badania pokazują, że przy niedoborze siarki rzepak akumuluje dwa razy więcej azotu i trzy razy więcej fosforu, ale nie może ich przetworzyć.

Zapotrzebowanie na siarkę zależy od gleby. Na glebach bogatszych w próchnicę potrzeby wynoszą ok. 100 kg SO₃ na 4,5 tony plonu. Na glebach lekkich, ubogich w próchnicę- potrzeby rosną do 125 kg SO₃. Jest też druga metoda liczenia – stosunek azotu do siarki 4:1. Jeśli wiosną planujemy dać 180 kg azotu, to siarki potrzeba ok. 112,5 kg SO₃.

Nawożenie rzepaku
Prezentacja prof. W. Szczepaniaka podczas konferencji Rapool w Strzelcach Opolskich. fot. M.Piśny

Dokarmianie dolistne i doglebowe – skuteczne strategie nawożenia według prof. Szczepaniaka

Efektywne nawożenie roślin wymaga odpowiedniego połączenia nawożenia doglebowego i dolistnego, które wzajemnie się uzupełniają, zwiększając przyswajalność składników pokarmowych i poprawiając kondycję roślin. Prof. Szczepaniak podkreśla, że prawidłowe zarządzanie tymi metodami może znacząco wpłynąć na wysokość i jakość plonu.

Dokarmianie doglebowe – fundament efektywnego odżywiania roślin. Jest podstawową metodą dostarczania składników odżywczych, jednak jego skuteczność zależy od kilku czynników, takich jak dostępność wody, temperatura gleby oraz forma chemiczna nawozu. Profesor zwraca uwagę, że nawet ruchliwe składniki, jak azot w formie azotanowej (NO₃⁻), nie zawsze docierają do systemu korzeniowego, jeśli gleba jest zbyt sucha. W takich warunkach kluczowe jest jak najwcześniejsze nawożenie, szczególnie w rzepaku i zbożach ozimych, aby wykorzystać wilgoć zgromadzoną po zimie.

Dokarmianie dolistne to szybka reakcja na niedobory, pozwala na dostarczenie składników pokarmowych bezpośrednio przez liście, co jest szczególnie ważne w warunkach ograniczonego pobierania z gleby. Jest to skuteczna metoda uzupełniająca nawożenie doglebowe. W rzepaku i zbożach dolistne stosowanie azotu, siarki oraz mikroelementów, takich jak bor, mangan i molibden, może poprawić metabolizm roślin i zwiększyć odporność na stresy środowiskowe. Prof. Szczepaniak podkreśla, że nawożenie dolistne nie tylko dostarcza roślinom brakujących składników, ale także wpływa na rozwój systemu korzeniowego, co zwiększa efektywność pobierania składników pokarmowych z gleby.

Dobór nawozów i podział dawek

Profesor zaleca unikanie form amidowych (np. mocznika z inhibitorem ureazy) w nawożeniu wiosennym rzepaku. „Opóźnienie może wynosić kilkanaście dni, a nawet ponad 20 dni w stosunku do czystego mocznika”. Najlepszym wyborem są nawozy azotowe w formie azotanowej, które szybciej działają i wspomagają rozwój systemu korzeniowego.

Efektywne nawożenie azotem wymaga podziału dawek:

  1. I dawka (70–80% całości): aplikowana jak najwcześniej wiosną, aby rośliny mogły z niej skorzystać od początku wegetacji.
  2. II dawka (20–30% całości): stosowana w fazie intensywnego wzrostu, przed kwitnieniem.

Techniki aplikacji nawozów:

  • W warunkach suszy lepiej stosować granulowane nawozy doglebowe niż formy płynne.
  • RSM powinien być aplikowany we wczesnych fazach wzrostu, aby uniknąć poparzeń liści.
  • Nawozy zawierające mocznik wymagają więcej czasu na przemiany w glebie, dlatego powinny być stosowane z odpowiednim wyprzedzeniem.
Prezentacja prof. W. Szczepaniaka podczas konferencji Rapool w Strzelcach Opolskich. fot. M.Piśny

Integracja nawożenia z innymi praktykami agrotechnicznymi i wykorzystanie nowoczesnych technologii

Efektywne nawożenie azotem powinno być zintegrowane z innymi praktykami agrotechnicznymi, które wpływają na jego skuteczność i ograniczają straty. Prof. Szczepaniak podkreśla, że kluczowe znaczenie ma utrzymanie optymalnego pH gleby, które zwiększa dostępność składników pokarmowych, stosowanie międzyplonów poprawiających strukturę gleby i jej pojemność wodną oraz regularne monitorowanie stanu odżywienia roślin poprzez analizy liściowe i obserwacje wizualne, co pozwala na szybkie reagowanie na niedobory.

Nowoczesne technologie, takie jak systemy precyzyjnego rolnictwa i biologiczne preparaty wspomagające, odgrywają coraz większą rolę w optymalizacji nawożenia. Mapowanie pól, GPS i czujniki gleby umożliwiają precyzyjne dostosowanie dawek nawozów do zmiennych warunków na polu, co zwiększa ich efektywność i minimalizuje wpływ na środowisko. Równocześnie biologiczne preparaty zawierające bakterie wiążące azot atmosferyczny mogą częściowo zastąpić nawozy mineralne, poprawiając dostępność azotu i zmniejszając jego straty. Integracja tych nowoczesnych rozwiązań z właściwymi praktykami agrotechnicznymi pozwala na bardziej efektywne i zrównoważone gospodarowanie składnikami pokarmowymi.

Nawożenie rzepaku – podsumowanie i kluczowe wnioski dla rolników

Aby nawożenie było skuteczne, należy przestrzegać kilku kluczowych zasad:

  1. Wczesne stosowanie azotu – aby zapewnić dostępność składników w kluczowych fazach wzrostu.
  2. Równoczesne stosowanie siarki – ponieważ wspomaga przetwarzanie azotu i zwiększa efektywność nawożenia.
  3. Dostosowanie nawożenia do warunków pogodowych – w warunkach suszy warto rozważyć nawożenie dolistne.
  4. Unikanie strat nawozów – stosowanie optymalnych form azotu i technik aplikacji pozwala zminimalizować wymywanie i ulatnianie składników.

Rolnicy uwięzieni w prawnych absurdach – nierozwiązany dramat współwłasności ułamkowej 

0
Bronisław Piaskowski

W Polsce kwestia współwłasności ułamkowej na ziemiach „odzyskanych” pozostaje jednym z najbardziej złożonych i dotkliwych wyzwań dla rolników. Nasz film z udziałem Pana Bronisława Piaskowskiego rzuca światło na ten istotny temat, ukazując realne konsekwencje prawne i ekonomiczne wynikające z obecnych regulacji. Problem ten dotyka nie tylko pojedynczych gospodarzy, ale całych społeczności wiejskich, które borykają się z brakiem możliwości modernizacji i rozwoju. 

Historia Pana Bronisława Piaskowskiego 

Pan Bronisław Piaskowski, rolnik z województwa dolnośląskiego, jest jednym z wielu posiadaczy gospodarstw na ziemiach odzyskanych, które są dotknięte współwłasnością ułamkową. W wyniku skomplikowanych i nieprzystających do rzeczywistości przepisów prawnych został skazany za modernizację swojego gospodarstwa, co ukazuje absurdalność obecnych regulacji. 

Pan Bronisław zaprosił nas na swoje gospodarstwo i opowiedział o swoim problemie. Na szczęście w jego przypadku mógł zastosować prawo do pierwokupu zgodnie z art. 166, który niestety często nie jest respektowany przez notariuszy, mimo że prawnie są do tego zobowiązani. Pan Bronisław toczył siedmioletnią walkę z sądami, aby doprowadzić swoją połowę gospodarstwa do ładu i uratować ją przed degradacją. 

Podczas całej procedury sądowej próbował remontować swoją część gospodarstwa, lecz bez zgody reszty współwłaścicieli otrzymał karę w wysokości 140 tys. złotych oraz wyrok dwóch i pół roku więzienia. Jednak dzięki wyrokowi Sądu Administracyjnego we Wrocławiu został uniewinniony z tych zarzutów. Sąd stwierdził, że ma prawo, a wręcz obowiązek remontować swoją część gospodarstwa, a organy użyteczności publicznej, takie jak nadzór budowlany, powinny go wspierać, a nie przeszkadzać. 

Pan Bronisław rozwijał swoje gospodarstwo od 1984 roku, systematycznie inwestując w sprzęt rolniczy. Przez wiele lat starał się nadążać za nowoczesnymi rozwiązaniami w rolnictwie, jednak obecna sytuacja prawna uniemożliwia mu dalszy rozwój. Z powodu współwłasności nie może korzystać z unijnych programów wsparcia, które mogłyby znacząco poprawić kondycję jego gospodarstwa. Brak możliwości zakupu nowego sprzętu oznacza, że nadal korzysta ze starych, mocno wyeksploatowanych maszyn, co wpływa na spadek efektywności produkcji rolnej. 

Szerszy kontekst sytuacji, a Unia Europejska 

Współwłasność ułamkowa to nie tylko indywidualne przypadki, ale także systemowe ograniczenie wpływające na rozwój polskiego rolnictwa. Wielu rolników zmaga się z przepisami, które uniemożliwiają im swobodne gospodarowanie ziemią oraz inwestowanie w rozwój produkcji. 

Sytuacja wynika z faktu, że przed II wojną światową gospodarstwa miały jednego właściciela, natomiast po wojnie liczba współwłaścicieli na ziemiach odzyskanych wzrosła do kilku, a nawet kilkudziesięciu – w niektórych przypadkach nawet 40. Aby przeprowadzić modernizację takiego gospodarstwa, urzędy wymagają zgody wszystkich właścicieli, co w praktyce jest niemal niemożliwe do uzyskania. Każda naprawa dachu, elewacji, okien czy jakakolwiek inna czynność remontowa lub modernizacyjna wymaga jednomyślnej zgody wszystkich współwłaścicieli. Utrudnia to sytuację, zwłaszcza gdy część właścicieli nie wyraża zgody lub kontakt z nimi jest niemożliwy, co prowadzi do stopniowej degradacji budynków. 

Trudności związane z siedliskami zaczęły się po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, która nie uwzględniła takich gospodarstw w procesie akcesyjnym. Ani polski rząd, ani instytucje unijne nie dostrzegły tego aspektu, choć powinien on zostać rozwiązany przed akcesją. W efekcie wszystkie udogodnienia w postaci dopłat unijnych omijają takie gospodarstwa rolne, co pogłębia ich trudności finansowe i organizacyjne. Rolnicy z terenów objętych współwłasnością ułamkową są praktycznie wykluczeni z systemu wsparcia, co utrudnia im rozwój i rywalizację na europejskim rynku. 

Dodatkowym problemem jest brak jednoznacznych procedur umożliwiających uporządkowanie statusu własnościowego tych ziem. Procesy sądowe są długotrwałe i kosztowne, co dodatkowo zniechęca rolników do podejmowania prób uregulowania swojej sytuacji. Wielu z nich nie ma środków finansowych ani czasu na prowadzenie wieloletnich batalii sądowych, które często kończą się niekorzystnymi wyrokami lub przeciągają się bez widocznych rezultatów. 

Potrzeba zmian i wsparcia politycznego 

Pan Bronisław podkreśla, że konieczne jest nagłośnienie tego problemu na szczeblu politycznym i administracyjnym. Wzywa do rozmów z posłami oraz urzędnikami państwowymi, aby zwrócić ich uwagę na ten istotny problem i doprowadzić do zmian w prawie. Wspomina także, że nawet uczestniczył w obradach komisji rolnictwa i rozwoju wsi, gdzie próbował zainteresować polityków tą kwestią. Pomimo rozpoznania problemu, członkowie komisji unikali konkretnych działań, argumentując to trudnościami w znalezieniu skutecznego rozwiązania. 

Nie tylko Dolny Śląsk, ale wszystkie ziemie „odzyskane” borykają się z tym samym problemem. Pan Bronisław przypomina również o innych wyzwaniach, z którymi zmaga się polskie rolnictwo, takich jak import produktów z Ukrainy, sytuacja związana z ustawą łańcuchową czy umowa z państwami należącymi do umowy mercosur. Jego zdaniem konieczne jest rozwiązanie wszystkich tych kwestii, a szczególnie sprawy współwłasności ułamkowej, która blokuje rozwój wielu gospodarstw. 

Historia Pana Bronisława Piaskowskiego to tylko jeden z wielu przykładów rolników, którzy utknęli w pułapce absurdalnych regulacji prawnych. Obecny system prawny nie tylko utrudnia im prowadzenie działalności rolniczej, ale wręcz uniemożliwia modernizację i rozwój. Wprowadzenie odpowiednich zmian legislacyjnych jest kluczowe dla przyszłości polskiej wsi oraz zapewnienia rolnikom realnych możliwości zarządzania swoimi gospodarstwami. 

Potrzebna jest szeroka debata publiczna oraz konkretne działania ze strony rządu i Unii Europejskiej, aby znaleźć skuteczne rozwiązania i umożliwić polskim rolnikom pełne wykorzystanie potencjału ich gospodarstw. Bez tych zmian wiele z nich będzie skazanych na stopniową degradację i upadek, co w dłuższej perspektywie odbije się negatywnie na całym sektorze rolniczym w Polsce. 

Zobacz pełen materiał wideo na naszym kanale YouTube!

Ile płacono za zboża i rzepak na początku lutego ?

0
Ceny pszenicy

Raport MRiRW pokazuje, że ceny średnie krajowe ośmiu (z dziesięciu) raportowanych zbóż spadły w krajowych punktach skupu w tygodniu kończącym się 9-go lutego 2025 roku. Skala zmian cen średnich mieściła się w zakresie od -1,5% (owies konsumpcyjny) do +4,6% (owies paszowy). Jednocześnie średnia cena zakupu rzepaku spadła w zakładach tłuszczowych o 1,6% (-38 zł/t), do 2.386 zł/t.

Warto zwrócić uwagę, że MRiRW raportuje ceny skupu, które obejmują często dostawy z wcześniej zawartych umów. Stąd mogą one odbiegać od bieżących (dla raportowanego tygodnia) cen transakcyjnych.

Ile płacono za pszenicę konsumpcyjną ?

Cenę średnią krajową skupu pszenicy konsumpcyjnej (młyny i firmy handlowe) ustalono na 950 zł/t po wzroście o 2 zł w skali tygodnia. W poszczególnych makroregionach (Centralno-Wschodni, Południowy i Północno-Zachodni) ceny średnie skupu ustalono w wąskim przedziale 945 – 955 zł/t.

Bardziej szczegółowe dane pokazują, że młyny płaciły w 6 tygodniu tego roku za ziarno pszenicy średnio ok. 953 zł/t, podczas gdy handlowcy ok. 935 zł/t.

Średnie ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej w Polsce (wykres)

Ceny zbóż paszowych

W raportowanym tygodniu w skupie przeważały zboża paszowe, a ich udział wzrósł 58%. W tym kukurydza stanowiła 21%, a pszenica paszowa prawie 24% całego skupu zbóż.

Cena średnia krajowa pszenicy kupowanej na cele paszowe wzrosła o 23 zł do 933 zł/t, a w makroregionach ceny średnie płacone za ziarno paszowe pszenicy mieściły się w przedziale 882 – 963 zł/t.

Jednocześnie firmy paszowe kupowały pszenicę średnio po 893 zł/t, a pośrednicy płacili 967 zł/t – najwięcej od listopada 2023 roku.

Średnie ceny skupu pszenicy paszowej w Polsce (wykres)

Cena średnia krajowa kukurydzy suchej ustalona została na 875 zł/t, czyli o 10 zł/t więcej niż tydzień wcześniej. W makroregionach ceny średnie tego zboża zamknęły się w przedziale 842 – 886 zł/t.

W skali kraju handlowcy płacili za kukurydzę średnio 889 zł/t, a firmy paszowe 832 zł/t.

Średnie tygodniowe ceny skupu kukurydzy suchej w Polsce (wykres)

Ceny średnie zakupu zbóż w podmiotach skupowych w Polsce – tabela

Ceny rzepaku w kraju znacznie powyżej giełdy Matif

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 9-go lutego 2025 roku średnia cena zakupu rzepaku spadła w zakładach tłuszczowych o 1,6% (-38 zł/t), do 2.386 zł/t. Nadal oznacza cenę o blisko 20% wyższą niż rok temu. Dla porównania, seria najbliższa kontraktu na rzepak w Paryżu wyceniana była na koniec omawianego tygodnia znacznie niżej, bo na 2.164 zł/t.

Średnie tygodniowe ceny skupu rzepaku w Polsce (wykres)

Notowania rzepaku na Matif (Euronext-Paryż) w analogicznym okresie

Źródło: MRiRW, barchart.com

Chiny stawiają na biotechnologię w tworzeniu nowych odmian kukurydzy, pszenicy i soi

0
Nowe techniki genomowe

W piątek (14.02.2025) Chiny wydały wytyczne mające na celu promowanie rolnictwa biotechnologicznego, skupiając się na narzędziach do edycji genów i opracowaniu nowych odmian pszenicy, kukurydzy i soi – informuje Reuters.

Plan na lata 2024–2028 zakłada stworzenie „niezależnych i kontrolowanych” źródeł nasion dla kluczowych upraw, ze szczególnym uwzględnieniem uprawy wysokoplennych i odpornych odmian pszenicy i kukurydzy oraz wysokooleistych oraz wysokoplennych odmian soi i rzepaku.

Decyzja ta jest zbieżna z działaniami Chin mającymi na celu zwiększenie krajowych plonów kluczowych upraw, takich jak soja, w celu zmniejszenia zależności od importu z krajów takich jak Stany Zjednoczone w obliczu możliwej eskalacji wojny handlowej.

W dokumencie zobowiązano się do prowadzenia badań i opracowywania precyzyjnych narzędzi do edycji genów z niezależną własnością intelektualną oraz do udoskonalania kluczowych technologii uprawy — czytamy w oświadczeniu.

Ponadto podejmowane będą wysiłki mające na celu hodowlę zwierząt gospodarskich o wysokiej wydajności, w tym świń charakteryzujących się dużą reprodukcją i wysokim wykorzystaniem paszy, a także brojlerów odpornych na choroby.

Chiny są największym konsumentem zbóż i soi na świecie, jednocześnie drugim po USA producentem kukurydzy i największym w przypadku pszenicy. Kraj ten stale zwiększa produkcję głównych upraw, uniezależniając się stopniowo od importu soi głównie.

Źródło: Reuters, USDA

W czwartek o poranku od -16 stopni w Zakopanem do -3 wzdłuż wybrzeża [POGODA]

0

Najbliższej nocy lokalne mgły z szadzią powstaną wzdłuż rzeki Wisły. Sporo chmur zawiśnie od Roztocza po Lubelskie, Mazowieckie, Świętokrzyskie, Łódzkie, Kujawy, Mazury, Kaszuby i tu lokalnie poprószy śnieg do 1 cm. Na zachodzie, południu i Podlasiu niebo niemal bezchmurne. Na termometrach od -16 stopni na Podhalu do -14 na Podlasiu oraz miejscami na południu Kaszub, około -13/-11 wskażą termometry od Dolnego Śląska po Małopolskę, Podkarpacie oraz w wielu regionach na Warmii, Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej, Żuławach. Najcieplej w pasie chmur- około -8/-6 stopni.

Przed południem słonecznie i jedynie od Podkarpacia, Roztocza po południowe, środkowe, zachodnie Mazowsze, wschód Łódzkiego, Kujawy, Kaszuby trochę więcej chmur ale i tak słońce będzie przeważać. Po południu już w całym kraju niemal bezchmurne niebo. Wiatr zmieni kierunek na południowo wschodni. Na wschodzie kraju do południa bezwietrznie a po południu wiatr słaby do 10 km/h. W centrum i na południu powieje umiarkowanie do 25 km/h a na zachodzie i północy wiatr silny w porywach do 40-50 km/h. Na termometrach od -1 stopnia na środkowym Podlasiu do 6 stopni w rejonie Jaworu i Bogatyni.

Kolejne dni bardzo wietrzne zwłaszcza na wschodzie, północy, w centrum oraz w regionach podgórskich. Pojawi się suchowiej w porywach do 30-50 km/h z południowego wschodu. Temperatura będzie stopniowo rosnąć

W hurcie taniej, ale na stacjach paliw ceny praktycznie bez zmian w skali tygodnia

0
Cena diesla

Na stacjach paliw ceny ustabilizowały się w połowie lutego po symbolicznych spadkach w dwóch poprzednich tygodniach. Mowa tu oczywiście o cenach średnich krajowych, ponieważ na wielu stacjach nie widać było żadnych korekt w dół. Niestety dla kierowców notowania ropy przestały spadać, przechodząc do trendu bocznego o dużej amplitudzie wahań. Rynek przestał wierzyć w obietnice Trumpa, że skłoni kraje OPEC do większej podaży surowca. Ceny ropy nie rosną jednak, ponieważ w dłuższej perspektywie USA będą w stanie samodzielnie podnieść wydobycie, a rozpoczynające się rozmowy z Rosją mogą z czasem doprowadzić do zniesienia sankcji Zachodu na dostawy rosyjskiej ropy. Jednocześnie złoty, chociaż dzisiaj (19.02.25) nieco słabszy, to pozostaje silny w stosunku do obu głównych walut, co powinno stabilizować krajowy rynek w sytuacji ewentualnego odbicia cen surowca.

Na stacjach tylko cena średnia Pb95 spadła o skromne 2 grosze za litr

Według e-Petrol.pl w połowie 8-go tygodnia 2025 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,13 i 6,29 zł/l. Oznacza to, że cena średnia benzyny spadła o 2 grosze na litrze, a diesla (też Pb98) nie zmieniła się w skali tygodnia.

Także cena średnia autogazu była taka sama jak przed tygodniem i wyniosła 3,21 zł/l.

Aktualne ceny na stacjach paliw

Cena średnia paliw w detalu: 19-02-2025 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 6,89 zł/l ( 0 gr/l);
• Pb95: 6,15 zł/l (-2 gr/l);

• ON: 6,29 zł/l ( 0 gr/l);
• LPG: 3,21 zł/l ( 0 gr/l).

Paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l – ON z października i 7,95 zł/l – Pb95 z czerwca 2023).

Aktualnie ceny obu głównych paliw są również tańsze niż przed rokiem o 34-44 gr/l w detalu i 40-50 groszy na litrze w hurcie.

Ceny paliw – zmiany w skali roku (tabela)

W hurcie paliwa taniały w ostatnim tygodniu

W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 19-go lutego 2025, cena netto litra Pb95 spadła o 7 groszy (+2 grosze tydzień wcześniej) i sięga 4,711 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał też o 7 groszy (+10 groszy tydzień wcześniej) i kosztował 4,941 zł/l (bez VAT). Różnica w wycenie ON i Pb95 (z VAT) wzrosła do 28 groszy z 26 groszy tydzień wcześniej.

Od początku 2025 roku benzyna 95 i ON w hurcie drożeją odpowiednio o 1 grosz i 3 grosze na litrze.

Ceny hurtowe paliw prawie nie zmieniły się w skali 2024 roku

2024 rok benzyna w hurcie zamknęła ceną identyczną jak przed rokiem, a diesel potaniał o skromne 6 groszy w skali roku (bez VAT).

Hurtowe ceny paliw PKN Orlen i ceny paliw na krajowych stacjach (wykres)

Dla porównania, notowania ropy Brent (usd/b) na tle zmian kursu USD/PLN

Ropa mocno potaniała w II połowie stycznia

W lutym notowania ropy Brent poruszają się w szerokim trendzie bocznym 74-77 usd za baryłkę po tym jak w II połowie stycznia notowania surowca spadły o ok. 10%. W środowe (19.02.2025) popołudnie ropa Brent kosztuje ok. 75,9 usd/b, czyli o skromne 0,6 dolara więcej niż tydzień wcześniej. Wcześniej notowania giełdowe ropy rosły gwałtownie w III dekadzie grudnia i I połowie stycznia. W konsekwencji ropa Brent przekroczyła 15-go stycznia 82 usd/b i była najdroższa od lipca 2024 roku. Wzrostom notowań surowca sprzyjało większe od wymaganego ograniczenie produkcji przez kraje OPEC+, w tym Rosję w grudniu i nałożenie przez USA nowych ograniczeń na rosyjskie dostawy i firmy międzynarodowe pracujące dla rosyjskiego sektora wydobywczego. Ceny surowca zaczęły jednak spadać w miarę zbliżania się do zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a po zaprzysiężeniu tempo spadków przyspieszyło. Już wcześniej Trump zapowiadał zmianę nastawienia do polityki wydobycia i eksportu surowców energetycznych. Dodatkowo nowy prezydent USA wezwał kraje OPEC do obniżenia cen surowca poprzez zwiększenie podaży. Na razie odzewu na ten apel nie ma, a ceny stabilizują się od początku lutego.

Złoty jest mocny do dolara i euro

Jeszcze 13.01.2025 kurs dolar/złoty notowany był najwyżej od ponad roku – 4,170 zł za dolara. Kolejne tygodnie przyniosły jednak duży spadek poniżej 3,97 złotego za dolara – 17-go lutego. Dzisiaj (19.02.2025) dolar kosztuje ok. 4,0 zł. Wahania kursu USD/PLN zależą najmocniej od aktualnego kierunku zmian notowań głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD. W sytuacji, gdy dolar osłabia się do euro, to złoty zyskuje do obu walut i na odwrót. Złoty pozostaje silny z racji wysokich stóp procentowych w naszym kraju, które pozostaną z nami w najbliższych miesiącach. Stopy procentowe są głównym narzędziem służącym do trzymania w ryzach inflacji, która ostatnio mocno wzrosła. Dodatkowo popytowi na polskie aktywa (obligacje i akcje) pomaga zbliżająca się perspektywa zakończenia wojny Rosji z Ukrainą.

Polska waluta pozostawała rekordowo silna wobec euro, zamykając sesje poniżej 4,28 zł za euro od początku grudnia do połowy stycznia. W ostatnich dniach tygodniach kurs eur/pln mocno spadł, a swoje ponad 7-letnie minima ok. 4,15 zł za euro zaliczył 18-go lutego.

W tym roku marże stacji paliw ze sprzedaży benzyny wyprzedzają średnią 5-letnią

W połowie 8 tygodnia 2025 roku uśredniona marża modelowa stacji paliw wyniosła 21 groszy/l dla ON (+3gr/l w skali tygodnia), a w przypadku benzyny (Pb95) 33 grosze na litrze (+3 groszy w skali tygodnia).

Na początku 2025 roku marże modelowe stacji paliw były wyjątkowo niskie w przypadku diesla, podczas gdy sprzedaż benzyny przynosiła przynajmniej średnie zyski (patrz wykres). W ostatnich tygodniach marże ze sprzedaży benzyny i ON wzrosły. Warto zauważyć, że uśredniona marża detaliczna ze sprzedaży benzyny przekracza w 2025 roku już o 5 groszy/l średnią marżę z ostatnich 5 lat (21 gr/l). Uśredniona marża modelowa na sprzedaży ON (14 gr/l) pozostaje jeszcze w tyle o 3 grosze za średnią 5-letnią (17 gr/l). 

W skali 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży benzyny 95 oktanów (29,8 gr/l) była o ponad 5 groszy wyższa od rekordu z 2020 roku, a w przypadku ON (24,8 gr/l) równa rekordowi z 2020 roku. Warto przypomnieć, że w okresie pandemii Covid-19 drastycznie ograniczona była sprzedaż paliw, a stacje próbowały częściowo zrekompensować to wysokimi marżami.

Dla porównania, średnia marża (modelowa) stacji paliw z ostatnich 5 lat (2017-2023) wyniosła 13,3 gr/l dla ON i 18,3 gr/l dla E95.

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.

Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej (wykres)

W 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 grosz/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.

W skali 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com

Koniec naboru dla grup producentów rolnych. Złożono zaledwie 5 wniosków! 

1
Czy rolnicy stronią od producenckich grup?

W zakończonym 30 stycznia naborze wniosków o przyznanie dotacji na tworzenie i rozwój organizacji i grup producentów złożono zaledwie 5 wniosków. Tymczasem grupy producentów rolnych to szansa na ponad milion złotych dotacji w ciągu 5 lat. Jeszcze więcej pieniędzy czeka na organizacje producentów rolnych.

Jedynie 5 wniosków

– Takie zakończenie naboru w żadnym razie nie powinno zaskakiwać. Jeszcze przed jego rozpoczęciem przewidywaliśmy, że będzie problem, ponieważ od stycznia 2024 roku uznały się zaledwie 3 grupy oraz 4 organizacje producentów rolnych – mówi Agata Stroiwąs, kierownik projektu doradztwa dla grup producentów rolnych w Agraves. W samym naborze wniosek złożyła zaledwie 1 grupa oraz 4 organizacje producentów rolnych.

– Przypomnijmy, że dopiero pod koniec września ubiegłego roku zostały zatwierdzone korzystne dla rolników zmiany w wytycznych zakładające zakup przez grupę środków do produkcji oraz możliwość przekazania ich członkom grupy. – To korzystne zapisy, które mogą zachęcać do zakładania nowych grup. Tyle, że pojawiły się za późno, aby nowe grupy zdążyły się zawiązać i wystartować w ostatnio ogłoszonym naborze – dodaje Roman Zapała, dyrektor działu B+R i grup producentów rolnych w Agraves.

Duże pieniądze dla grup lub organizacji producentów rolnych

Jakie korzyści mogą odnieść rolnicy, którzy zdecydują się na założenie grupy lub organizacji producentów? Przede wszystkim mogą starać się o przyznanie dotacji. Jej maksymalna wartość, w przypadku grupy, wynosi 60 tys. euro rocznie. To daje ok. 260 tys. zł, czyli ok. 1,3 mln zł w ciągu 5 lat.

– Jeszcze większe wsparcie czeka na organizacje producentów. W ich przypadku jest to nawet 100 tys. euro rocznie, czyli ponad 2 miliony złotych w ciągu 5 lat – mówi Agata Stroiwąs.

Wsparcie przez 5 lat 

W przypadku dotacji dla grup lub organizacji producentów rolnych warto również zwrócić uwagę na mały spadek procentowy wsparcia (zaledwie 0,5 punktu procentowego co roku) w kolejnych latach. W pierwszym roku jest to 10% wysokości przychodów, natomiast w ostatnim, piątym roku aż 8% wysokości przychodów. 

– Dotacje dla grup lub organizacji producentów są jedynym tego rodzaju wsparciem dla gospodarstw, które trwa przez 5 lat – nie ma wątpliwości Agata Stroiwąs.

W grupie korzystniejsze warunki 

Rolnicy, którzy należą do grup producentów rolnych zwracają uwagę na jeszcze jeden bardzo istotny aspekt. Jak mówią, będąc w grupie łatwiej im negocjować korzystniejsze warunki niż gdyby działali sami.

Pojawią się nowe grupy? 

Aby zachęcić rolników do zakładania grup producentów rolnych Ministerstwo Rolnictwa pod koniec 2024 roku zmieniło wytyczne. Nowe przepisy przewidują zakup przez grupę środków do produkcji oraz możliwość przekazania ich członkom grupy.

Ponadto, zmienione wytyczne zakładają obowiązek otrzymania grupy przez rok (a nie 3 lata, jak było wcześniej) po zakończeniu finansowania.

– Ta zmiana to krok w dobrym kierunku, ale pojawiła się za późno, aby jej efekty były widoczne w zakończonym naborze. Nowe wytyczne mogą jednak bardziej zachęcić rolników do zakładania grup – komentuje Roman Zapała, dyrektor działu B+R i grup producentów rolnych w Agraves.

Kiedy zakładać grupy?

Chociaż organizacje lub grupy producentów rolnych można zakładać w każdej chwili, to w przypadku grupy producentów zbóż lub roślin oleistych, warto pomyśleć o tym już teraz. Dla rolników najkorzystniej byłoby, aby tego typu grupy zostały założone jeszcze przed żniwami.

– Jeśli będzie inaczej i taka grupa zostanie uznana już po żniwach, to do późniejszej pomocy finansowej nie będzie wliczał się dochód grupy ze żniw w 2025 roku. W praktyce oznacza to spore opóźnienia w wypłacie dofinansowania – tłumaczy Anna Datkiewicz, specjalistka Agraves ds. grup producentów rolnych.  

Nad rozpoczęciem prac powinni pomyśleć też rolnicy, którzy chcieliby założyć grupy okopowe. Chociaż termin zbiorów przypada na jesień, to jest to dobry moment, by spokojnie przygotować się do utworzenia i uznania grupy.

Bobcat prezentuje minikoparki 1-2 t na Bauma 2025

0

Na targach Bauma 2025 odbędzie się światowa premiera nowych, przełomowych minikoparek 1-2 t oraz najnowszej wersji minikoparki E88, największego modelu z portfolio dedykowanego rynkowi europejskiemu. Bobcat pokaże również, jak wprowadza swoje światowej sławy, najnowocześniejsze technologie na plac budowy przyszłości.

Odwiedzający targi mogą przekonać się, jak fascynujące pomysły przechodzą od koncepcji do realizacji, poczynając od koncepcyjnych ładowarek autonomicznych RogueX oraz RogueX2, poprzez koncepcyjną elektryczną ładowarkę teleskopową TL25.60e, aż po maszyny elektryczne, takie jak ładowarki kompaktowe T7X oraz S7X oraz minikoparki elektryczne E10e oraz E19e.

Ponad 30 tys. maszyn sprzedanych w detalu

„Nowe modele minikoparek 1-2 t powstały w oparciu o odnoszącą wielkie sukcesy poprzednią generację maszyn, których zbyt w sprzedaży detalicznej wyniósł ponad 34 tys. sztuk. Po trzech latach prac rozwojowych nowe modele, wyposażone w ponad 500 nowych podzespołów, będą dostępne na rynkach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA) w drugiej połowie bieżącego roku. Nad nowymi projektami pracował zespół ponad 50 inżynierów i konstruktorów, który odwiedził 80 klientów, aby zebrać ich opinie, a operatorzy przeprowadzili wiele jazd próbnych na prototypach, co złożyło się na ponad 20 tys. godzin testów i weryfikacji” – powiedział Robert Husar, dyrektor ds. linii produktów w Bobcat EMEA.

Nowa generacja minikoparek 1-2 t obejmuje modele E16, E17z, E19 oraz E20z. Maszyny te oferują nowy poziom wydajności, nowe funkcje, świeży wygląd i spełnienie określonych wymagań klientów z regionu EMEA. Ponadto nowa generacja zapewnia wiele funkcji, które dotąd były dostępne tylko w większych koparkach. 

Nowy silnik i układ hydrauliczny z wykrywaniem obciążenia

Sercem nowych minikoparek 1-2 t jest najnowocześniejszy układ napędowy, obejmujący wytrzymały, ulepszony silnik doskonale zintegrowany z nową, wysokowydajną pompą z wykrywaniem obciążenia połączoną z zamkniętym układem hydraulicznym ze współdzielonym przepływem. To zaawansowane połączenie, zwykle zarezerwowane dla większych koparek, zapewnia niezrównany czas reakcji i efektywność.

„Zupełnie nowy układ hydrauliczny pozwala operatorom na płynne wykorzystanie wielu funkcji jednocześnie. Nawet przy użytkowaniu osprzętu wymagającego dużej mocy hydraulicznej, takiego jak kosiarka bijakowa, operatorzy mogą płynnie wykonywać wiele funkcji w tym samym czasie. Obejmuje to jazdę, obrót nadwozia i podnoszenie z wielką precyzją” – kontynuuje Robert Husar.

Minikoparka E88: wymyślona na nowo i udoskonalona

„W uzupełnieniu zmian po stronie mniejszych maszyn z naszej linii minikoparek, będziemy pokazywać również nową, ulepszoną wersję naszej maszyny z najwyższej półki, minikoparki 9 t E88, zapewniającej zwiększony komfort operatora, ulepszone wykończenie, dodatkowe funkcje standardowe i wiele możliwości wstępnej konfiguracji” –podkreśla Robert Husar. 

Zwiększony poziom komfortu operatora zapewnia kabina Fritzmeier, wykorzystywana również w popularnym modelu minikoparki clasy 6 ton, E60. Kabina oferuje ulepszone otwieranie i zamykanie okien oraz szyby przedniej, zmniejszony poziom hałasu i drgań oraz dodatkowe funkcje standardowe i opcje. Obejmują one bezpośredni przepływ do zbiornika i przerywaną pracę wycieraczki – standardowo we wszystkich konfiguracjach; kamerę cofania – jako opcję w maszynach z wyświetlaczem 7-calowym oraz nową możliwość zabudowy radia FM/AM/DAB/telefonu – w niektórych konfiguracjach jako standard.

Innowacje dla jutra

Firma Bobcat, leader innowacyjności, wciąż przesuwa granice w konstrukcjach sprzętu budowlanego. Firma niedawno wprowadziła na rynek model TL25.60e, koncepcyjną elektryczną ładowarkę teleskopową, o mocy i wydajności przewyższających parametry jej spalinowego odpowiednika, przy zerowych emisjach zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju.

Bobcat oferuje swoje minikoparki elektryczne w globalnej sprzedaży, dzięki czemu operatorzy na całym świecie mogą osiągnąć więcej, pracując na terenach o ścisłych normach ekologicznych lub w pomieszczeniach, gdzie spaliny są niedopuszczalne. W Ameryce Północnej Bobcat oferuje całkowicie elektryczną kompaktową ładowarkę gąsienicową, , zaprojektowaną z myślą o efektywności i wszechstronności, oraz kosiarkę o zerowym promieniu skrętu, ułatwiającą prace związane z kształtowaniem i utrzymaniem terenu.

Ponadto na targach Bauma firma Bobcat zaprezentuje innowacyjne modele koncepcyjne, takie jak RogueX2, autonomiczna ładowarka kompaktowa, czy też S7X, pierwsza na świecie całkowicie elektryczna ładowarka o sterowaniu burtowym. Zarówno RogueX2 jak i S7X pozostają w fazie prac badawczo-rozwojowych.

Informacje o firmie Bobcat

Od 1958 roku Bobcat daje ludziom możliwość, by zdziałać więcej. Jako wiodący światowy producent sprzętu kompaktowego Bobcat z dumą prezentuje swoje dziedzictwo i reputację w dziedzinie dostarczania inteligentnych rozwiązań pozwalających klientom mierzyć się z najtrudniejszymi wyzwaniami. Dzięki wsparciu szerokiej sieci niezależnych dealerów i dystrybutorów Bobcat oferuje szeroką gamę sprzętu kompaktowego (m.in. ładowarki, koparki, ładowarki teleskopowe, ciągniki kompaktowe i kosiarki) oraz sprzęt do transportu bliskiego materiałów (m. in. wózki widłowe i rozwiązania magazynowe), oraz szeroką gamę osprzętu, części oraz usług. Marka Bobcat należy do Doosan Bobcat.

Informacje o Doosan Bobcat

Doosan Bobcat to firma należąca do Grupy Doosan. Grupa Doosan to globalna korporacja od ponad wieku z dumą służąca klientom i społecznościom. Doosan Bobcat ma siedzibę w Bundang, w Korei Południowej.

Aby uzyskać więcej informacji na temat produktów, osprzętu i usług Bobcat, odwiedź stronę www.bobcat.com.

Paryskie kontrakty na stare zboża straciły na wartości, ale nowy zbiór pszenicy i kukurydzy podrożał w minionym tygodniu

0
Ceny zbóż na Matif

W ubiegłym tygodniu (10-14.02.2025) nastąpiły mieszane ruchy na światowych rynkach. Para walutowa EUR/USD wzrosła o 1,6% do 1.0492, przekładając się na szersze zmiany na rynkach. Napięcia handlowe pozostają na pierwszym planie informacji rynkowych. Po chwilowym uspokojeniu sytuacji Stany Zjednoczone podobno rozważają nowe taryfy celne na import z Chin, Meksyku i Kanady. Jeśli zostaną wdrożone, ruchy te mogą znacząco zakłócić globalne przepływy handlowe, wpływając zarówno na eksport produktów rolnych, jak i koszty nakładów ponoszonych przez amerykańskich rolników.

W Chicago pszenica wspięła się na 3,5 miesięczne maksima, a kukurydza pozostaje w okolicy 1,5 rocznego szczytu

W I połowie lutego w Chicago przeważały wzrosty na rynku pszenicy, czemu sprzyja (obok zagrożeń pogodowych) słaby dolar i silny popyt eksportowy na amerykańskie pochodzenie. W skali tygodnia (kończącego się 14.02.2025) pszenica SRW podrożała o 3% do 221 usd/t – najwyżej od 3,5 miesiąca. Na ceny kontraktów giełdowych na pszenicę wpływają obecnie zagrożenia pogodowe dotyczące pszenicy ozimej w USA, Rosji i Europie. Amerykański eksport pszenicy korzysta ze spowolnienia dostaw z basenu Morza Czarnego, jednak mniejsze od początku tego roku o ponad połowę dostawy z Rosji i Ukrainy nie pomagają znaleźć nabywców na unijną pszenicę. Miejsce to zajmuje pszenica z Australii i Argentyny, gdzie właśnie kończą się zbiory.

Kontrakt najbliższy na amerykańską kukurydzę porusza się w lutym w trendzie bocznym 190-195 usd/t po zaliczeniu 1,5 rocznego szczytu ok. 196 usd/t w końcówce stycznia. Miniony tydzień kukurydza zamknęła wzrostem o 1,8% do 195,4 usd/t. Kukurydza pozostaje pod wpływem pogarszającego się bilansu w USA i w skali globalnej za sprawą malejących oczekiwań zbiorów w Argentynie. Popyt krajowy (USA) na etanol i eksport napędzają ceny. Jednak ciągle w powietrzu wisi zagrożenie wojną celną z Meksykiem – największym importerem amerykańskiej kukurydzy.

Soja potaniała w skali tygodnia o 1,3% i kosztowała w piątek ok. 381 usd/t. W przeciwieństwie do zbóż soja jest też znacznie tańsza niż rok temu. Amerykański bilans soi poprawił się w tym sezonie, a zapasy nasion wzrosną. W skali globalnej zbiory soi powinny być najwyższe w historii dzięki rekordowej produkcji w Brazylii i ciągle dobrej w Argentynie, chociaż w tym przypadku szacunki spadają. Zapasy soi na koniec sezonu mocno wzrosną, mimo to notowania nasion utrzymują się stosunkowo wysoko dzięki silnemu przerobowi w USA i dobrej sprzedaży eksportowej. Zagrożeniem dla cen amerykańskiej soi byłoby objęcie tego towaru chińskimi cłami odwetowym na amerykański eksport do Chin. Na razie soja i inne towary rolnicze zostały przez Pekin pominięte.

Na Euronext-Paryż (Matif) stare zboża pozostają stabilne, ale nowe zbiory kukurydzy i soi drożeją

W Paryżu najbliższa seria kukurydzy już od września 2024 roku porusza się w zakresie korytarza wahań 200 – 220 eur/t. W I połowie lutego seria na marzec 2025 roku pozostaje w górnej połowie wspomnianego przedziału oscylując wokół poziomu 215 eur/t, a kończąc miniony tydzień ceną 214,25 eur/t. W tym samym czasie kontrakt na nowy zbiór kukurydzy wzrósł do ok. 220 eur/t, zyskując w skali tygodnia 2,5 euro. Ceny starej kukurydzy stabilizują się w Paryżu pod wpływem taniego importu z Ukrainy, niezłych zbiorów w UE i dobrych we Francji. Jednocześnie wzrósł w skali roku unijny import kukurydzy, który sięga na 9-go lutego 12,40 mln ton i wyprzedza tempo z poprzedniego sezonu o 6%. Pochodzenie ukraińskie stanowi 56% całego importu (nieco mniej niż przed rokiem).

Kontrakt na starą pszenicę już od połowy grudnia porusza się w szerokim trendzie bocznym 225-240 eur/t. W I połowie lutego notowania marcowej pszenicy oscylują wokół 232 eur/t, a miniony tydzień kontrakt zamknął przeceną o 2 euro do 232,75 eur/t.

Jednocześnie zagrożenia pogodowe wywindowały w górę do blisko 240 eur/t ceny nowego zbioru pszenicy. Seria na dostawę we wrześniu podrożała o 5 euro w skali tygodnia. W odbiciu cen nowych zbiorów pomagają doniesienia o złym stanie upraw ozimych w Rosji i pogarszająca się kondycja we Francji. Wzrostowi cen sprzyjała niepewność związana z obserwowanym w połowie lutego atakiem mrozów w USA, Europie i basenie Morza Czarnego. Jednocześnie stary zbiór pszenicy nadal z trudem znajduje nabywców na rynku międzynarodowym w obliczu silnej konkurencji z Australii, Argentyny i USA. Ostatnie umocnienie euro wobec dolara tę konkurencyjność jeszcze bardziej osłabia.

Kontrakt na unijny rzepak podlega dużej zmienności

Od połowy listopada pojawiła się podwyższona zmienność na rynku rzepaku, a ceny poruszają się w szerokim zakresie 490 – 555 eur/t. W połowie lutego stary zbiór rzepaku wyceniany był na Matif na ok. 527 eur/t, czyli 11 euro niżej niż przed miesiącem. W skali minionego tygodnia kontrakt na stary rzepak podrożał jednak o 10 eur/t.

Nasiona z nowych zbiorów są znacznie tańsze, bo zamknęły piątek ceną 493 eur/t po wzroście o 5 euro w skali tygodnia. W ostatnich tygodniach maleje różnica w wycenie starego i nowego zbioru rzepaku co pokazuje, że rynek jest coraz mniej pewny wzrostu podaży na unijnym rynku tych nasion po nowych zbiorach. Na ceny rzepaku w UE wpływają zmiany na rynku kompleksu sojowego, kanadyjskiej canoli i olejów roślinnych, zwłaszcza oleju palmowego. Jednocześnie cenom rzepaku pomaga popyt ze strony przemysłu biopaliwowego po nałożeniu ograniczeń na import biodiesla z Chin.

Zmiany okresowe notowań – tabela

Rzut oka na wykresy

Kontrakty na zboża

Kontrakty na nasiona oleiste

Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż (Matif)

Dopłaty do prądu: Nie złożysz oświadczenia? Będziesz musiał oddać pieniądze!

0
Energia ceny

Ceny energii elektrycznej stale rosną, dlatego w 2024 roku rolnicy mogli skorzystać z maksymalnej, gwarantowanej ceny prądu. Jest to forma pomocy de minimis w rolnictwie, jednak aby ją zachować, konieczne jest złożenie do końca lutego specjalnego oświadczenia do swojego sprzedawcy energii. Brak tego dokumentu oznacza konieczność zwrotu różnicy między ceną maksymalną a standardową ceną wynikającą z umowy sprzedaży prądu.

Kto musi złożyć oświadczenie i do kiedy?

Zgodnie z ustawą o środkach nadzwyczajnych ograniczających ceny energii elektrycznej, rolnicy, którzy w okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r. korzystali z maksymalnej ceny 693 zł/MWh, muszą do 28 lutego 2025 r. dostarczyć do swojego operatora formularz informacyjny dotyczący pomocy de minimis. Dokument ten jest dostępny online pod adresem:

Formularz oświadczenia

Jakie dane są potrzebne do wypełnienia formularza?

Podczas składania informacji o pomocy, rolnicy muszą zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii:

  • Określenie wielkości gospodarstwa rolnego:
    • Mikroprzedsiębiorstwo – zatrudnienie poniżej 10 osób, roczny obrót do 2 mln euro.
    • Małe przedsiębiorstwo – zatrudnienie poniżej 50 osób, roczny obrót do 10 mln euro.
    • Średnie przedsiębiorstwo – zatrudnienie poniżej 250 osób, roczny obrót do 50 mln euro.
  • Podanie kodu PKD działalności rolnej:
    • Uprawy rolne i hodowla zwierząt klasyfikowane są w dziale PKD A 01.
  • Limit pomocy de minimis:
    • Wynosi 50 000 euro w ciągu trzech lat na jedno gospodarstwo rolne.
    • Każdy rolnik powinien sumować kwoty pomocy udzielone w latach 2022-2024.

Co się stanie, jeśli rolnik nie złoży oświadczenia?

Rolnicy, którzy nie dostarczą formularza do 28 lutego 2025 r., muszą liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Brak informacji oznacza konieczność zwrotu różnicy między ceną maksymalną a rynkową ceną prądu. Ponadto, jeśli rolnik w trakcie 2024 r. utracił status mikro, małego lub średniego przedsiębiorcy, zobowiązany jest do złożenia korekty oświadczenia. W przeciwnym razie dostawca energii skoryguje rachunki i naliczy opłaty według standardowych stawek.

Podstawa prawna

Pomoc de minimis dla rolników wynika z:

  • Ustawy z dnia 27 października 2022 r. (Dz.U. 2024 poz. 1622 z późn. zm.).
  • Rozporządzenia Komisji (UE) 2024/3118, zmieniającego przepisy dotyczące pomocy de minimis w rolnictwie (Dz. Urz. UE L z 13.12.2024 r.).

Nie przegap terminu!

Rolnicy, którzy skorzystali z maksymalnej ceny energii w drugiej połowie 2024 roku, mają obowiązek złożenia oświadczenia o pomocy de minimis do końca lutego 2025 r. Brak tego dokumentu oznacza ryzyko wysokich dopłat za prąd. Warto więc nie zwlekać i jak najszybciej przesłać wymagane informacje do swojego dostawcy energii!