Strona główna Blog Strona 211

Sukces premiery DLG Inhouse Farming – Feed & Food Convention 2025! Nowa konferencja biznesowa z imponującym startem

0
Inhouse Farming – Feed & Food Convention 2025: udana premiera nowej konferencji biznesowej DLG

Międzynarodowe spotkanie ekspertów branży rolniczej i spożywczej

W dniach 30 września i 1 października 2025 roku w Centrum Kongresowym w Hamburgu odbyła się premiera nowej konferencji biznesowej Inhouse Farming – Feed & Food Convention 2025, organizowanej przez DLG (Niemieckie Towarzystwo Rolnicze). W wydarzeniu wzięło udział około 250 wizjonerów, ekspertów i praktyków z ponad dziewięciu krajów, którzy dyskutowali o najnowocześniejszych modelach biznesowych dla łańcucha wartości w rolnictwie i przemyśle spożywczym.

Konferencja organizowana przez DLG, połączona z wystawą w foyer, przyciągnęła międzynarodowych gości i wzbudziła duże zainteresowanie tematyką innowacyjnych technologii w rolnictwie kontrolowanym (Controlled Environment Agriculture – CEA). Spotkanie stanowiło platformę wymiany wiedzy, doświadczeń i inspiracji dla przedstawicieli sektora rolniczego oraz spożywczego z całej Europy.

Nowoczesne podejście do rolnictwa kontrolowanego

W centrum dyskusji znalazły się zagadnienia związane z rolnictwem wertykalnym, akwakulturą wewnętrzną, hodowlą owadów oraz rolnictwem komórkowym – technologiami, które w najbliższych latach mają szansę istotnie wpłynąć na sposób produkcji żywności.

Podczas ceremonii otwarcia prezes DLG Hubertus Paetow podkreślił, że konferencja Inhouse Farming – Feed & Food Convention stanowi ważny krok w kierunku nowego rozumienia zrównoważonego rozwoju i zwiększania wydajności w rolnictwie.

Jak zaznaczył, innowacyjne modele produkcji żywności są niezbędne, by sprostać wyzwaniom globalnych zmian – zarówno klimatycznych, jak i społecznych. Konferencja miała na celu zaprezentowanie praktycznych rozwiązań oraz zainicjowanie dialogu między nauką, biznesem i polityką w zakresie przyszłości produkcji żywności.

Dyskusje, warsztaty i wymiana doświadczeń

W ramach 20 sesji i warsztatów tematycznych uczestnicy omawiali przyszłość nowoczesnych modeli biznesowych w przemyśle rolno-spożywczym. Skupiono się na systemach rolnictwa wewnętrznego w różnych obszarach, alternatywnych źródłach białka, a także na gospodarce o obiegu zamkniętym jako kluczowych elementach zrównoważonej produkcji żywności przyszłości.

Prezes DLG zwrócił uwagę, że zmiany nawyków żywieniowych, oczekiwań konsumentów i struktur w rolnictwie wymagają elastyczności i odwagi w podejmowaniu decyzji. Dlatego Inhouse Farming – Feed & Food Convention ma służyć jako miejsce wymiany idei i doświadczeń, które pozwolą kształtować przyszłość sektora rolno-spożywczego.

Rapid Fire Start-up Pitch – prezentacja innowacji młodych firm

Drugiego dnia konferencji odbył się konkurs Rapid Fire Start-up Pitch, który przyciągnął uwagę uczestników i ekspertów. W rywalizacji wzięło udział siedem młodych, innowacyjnych przedsiębiorstw prezentujących rozwiązania z zakresu rolnictwa kontrolowanego (CEA) i alternatywnych białek.

Zwycięzcą konkursu została firma MySpirulina z Kilonii, która zaprezentowała system domowej farmy do uprawy alg spiruliny – produktu zaliczanego do kategorii superżywności. Drugie miejsce zajęła firma Bluu Seafood z Hamburga, specjalizująca się w produkcji ryb hodowlanych, natomiast trzecie miejsce przypadło firmie Revoja z Bad Vilbel, oferującej innowacyjne produkty sojowe.

Konkurs zorganizowano we współpracy z Rootcamp jako współorganizatorem i Rentenbank jako współsponsorem, pod hasłem „Kształtowanie przyszłości żywienia – dzięki innowacjom w rolnictwie kontrolowanym i alternatywnym białkom”.

Inhouse Farming – Feed & Food Convention 2025: udana premiera nowej konferencji biznesowej DLG

Wystawa technologii i produktów przyszłości

Integralną częścią konferencji była wystawa w foyer, na której firmy zaprezentowały rozwiązania gotowe do wdrożenia w praktyce. Uczestnicy mieli możliwość zapoznania się z najnowszymi technologiami stosowanymi w rolnictwie wewnętrznym, wymiany doświadczeń z dostawcami oraz zasięgnięcia informacji dotyczących wdrażania innowacji w swoich przedsiębiorstwach.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się także degustacja produktów spożywczych nowej generacji, które powstają z wykorzystaniem alternatywnych źródeł białka i zrównoważonych metod produkcji.

Pozytywne reakcje i zapowiedź kolejnych edycji

Organizatorzy z DLG ocenili premierę konferencji jako pełen sukces. Według Marcusa Vagta, kierownika działu DLG ds. energii, rolnictwa wewnętrznego i nowych produktów spożywczych, reakcja uczestników przekroczyła oczekiwania.

„Wysoki poziom międzynarodowości i jakość odwiedzających potwierdzają, że rolnictwo wewnętrzne nie jest już tematem niszowym, ale staje się centralnym elementem przyszłych systemów żywnościowych” – podkreślił Vagt.

Zadowolenie wyrazili również wystawcy i uczestnicy wydarzenia. Dr Jan-Gerd Frerichs z firmy Körber Technologies GmbH ocenił konwencję jako „udane i wartościowe wydarzenie inauguracyjne, które stworzyło przestrzeń do merytorycznej dyskusji i nawiązywania kontaktów”.

Tom Zoellner, sekretarz generalny FarmTech Society, dodał, że format konwencji „sprzyja wymianie doświadczeń i pogłębionym rozmowom w atmosferze współpracy”.

Wśród uczestników znaleźli się także praktycy z sektora rolniczego, którzy podkreślali inspirujący charakter konferencji. Jak zauważył Andreas Kaiser, rolnik z Dolnej Saksonii:

„Z konwencji Inhouse Farming wyniosłem wiele pomysłów, które można wykorzystać w praktyce rolniczej przyszłości.”

Inhouse Farming – Feed & Food Convention 2025: udana premiera nowej konferencji biznesowej DLG

Kontynuacja projektu i rozwój koncepcji Inhouse Farming

Sukces wydarzenia potwierdził potrzebę kontynuacji projektu. DLG zapowiedziało, że Inhouse Farming – Feed & Food Convention będzie odbywać się co dwa lata, na przemian z Inhouse Farming Feed & Food Show podczas targów EuroTier w Hanowerze. Kolejna edycja planowana jest na 2027 rok.

Dzięki pozytywnym opiniom uczestników i wystawców wydarzenie w Hamburgu stało się fundamentem do dalszego rozwijania tematyki rolnictwa kontrolowanego, wertykalnego oraz alternatywnych źródeł białka, które stanowią jeden z najważniejszych kierunków rozwoju globalnej produkcji żywności.

Pogoda 22 października. Pod koniec tygodnia mocno powieje

0
Pogoda 22 październik
Pogoda 22 październik

Pogoda. Ile razy przed nowiem w październiku śnieg spadnie, tyle razy wśród zimy odwilży przypadnie.

Pogoda 22 październik

W pogodzie zapanowało babie lato. Najbliższej nocy chmur przybędzie w całym kraju. Płynąć zacznie ciepłe powietrze z południa. W górach w nocy halny. Na termometrach nad ranem od 2-4 stopni na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i Mazurach do 5-7 stopni w większości kraju. Najcieplej na wybrzeżu wschodnim oraz miejscami w regionach podgórskich- 10 do nawet +13 stopni.

W ciągu dnia nadal sporo chmur. Słońce też się wszędzie pokaże, ale najczęściej będzie wyglądać z za chmur. Pojawi się szansa na deszcz a raczej jego kilka kropli z nieba. Pokropić będzie mogło na wschodzie i w centrum kraju a wieczorem 1 do 2 mm popada miejscami na zachodzie kraju. Z środy na czwartek strefa niewielkiego deszczu przejdzie przez większość Wielkopolski, Pomorza, Kujaw po Kaszuby.

Wiatr zmieni kierunek na południowy. W górach halny. Na termometrach zobaczymy maksymalnie 18-20 stopni w rejonie Bielska Białej, Tarnowa, Dobczyc.

Pogoda w ostatnich 30 latach https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Europosłowie chcą zagwarantować rolnikom godziwą cenę i możliwość renegocjacji umów!?

0
Europarlament

Parlament Europejski przyjął (08.10.2025) mandat do rozmów z państwami członkowskimi na temat nowych przepisów mających na celu przywrócenie zrównoważonych stosunków w łańcuchu dostaw rolno-spożywczych. Z komunikatu PE wynika, że proponowane zmiany w obowiązujących przepisach dotyczących wspólnej polityki rolnej mają na celu wzmocnienie pozycji umownej rolników, a tym samym ustabilizowanie ich dochodów. Niestety niektóre z propozycji PE brzmią jak z poprzedniej epoki i pachną populizmem. Szczególnie te negujące podstawowe prawo rynkowe, mówiące że bieżąca cena towaru wynika z relacji podaży i popytu. Owszem te relacje (podaż/popyt) bywają często zachwiane w obie strony, szczególnie w przypadku towarów na które prowadzony jest równolegle obrót giełdowy (Matif, Chicago), a udział inwestorów spekulacyjnych jest duży. Jednak proponowane zmiany nie idą w kierunku próby ograniczenia spekulacji instrumentami opiewającymi na towary, czy choćby urealnienia ceny interwencyjnej na pszenicę (101,31 euro/t), a w zamian próbują wprowadzić administracyjne sposoby kształtowania cen towarów rolnych (cena musi pokrywać koszty produkcji). Europosłowie zapomnieli chyba, że rynek UE jest otwarty na import, a przedsiębiorcy w wielu przypadkach zastąpią unijnych droższych dostawców towarów rolnych na tańszych spoza UE.

Z umów na dostawę powyżej 6 miesięcy wywiązać się będzie musiał jedynie podmiot handlowy

Bardzo szkodliwy zapis w propozycjach europosłów to ten że „Umowy dłuższe niż sześć miesięcy musiałyby zawierać klauzulę rewizyjną, umożliwiającą rolnikom wnioskowanie o rewizję umowy, w szczególności jeśli cena nie pokrywa już kosztów produkcji, oraz rozwiązanie umowy w przypadku odmowy”.

Na pierwszy rzut oka proponowany zapis wydaje się korzystny dla rolników. Niestety tylko na pierwszy rzut oka, ponieważ wprowadzenie skrajnej nierównowagi stron umowy całkowicie zlikwiduje kontrakty z dostawą powyżej 6 miesięcy !!!!

Wprowadzenie takiego rozwiązania będzie równoznaczne z końcem transakcji terminowych dostawnych zawieranych np. przez globalne firmy handlowe z rolnikami (nie mylić z trakcjami futures np. na giełdzie Matif). Pomysłodawcom umknęło to, że na świecie i w Europie obrót np. zbożami odbywa się na podstawie umów zawieranych często na wiele miesięcy do przodu. Pod takie umowy handlowcy podpisują kontrakty ze stałą ceną z rolnikami, gwarantując rolnikom cenę, a sobie przyszłą dostawę zboża pod wcześniej zawartą umowę np. eksportową. Po zmianach takie umowy stracą rację bytu, ponieważ rolnicy nie będą musieli wywiązywać się z umów w przypadku wzrostu ceny (sprzedadzą zboże drożej na rynku), a dostarczać będą ziarno jedynie w sytuacji braku zmiany lub spadku ceny rynkowej. Jednocześnie podmiot handlowy będzie związany inną umową na dostawę po stałej cenie, na której będzie musiał stracić. Stąd jedynie podmiot handlowy będzie poznosił ryzyko spadku ceny, na co się na pewno nie zdecyduje.

Europosłowie chcą wzmocnienia pozycji rolników w łańcuchu dostaw żywności

Na razie Parlament Europejski przyjął (08.10.2025) mandat do rozmów z państwami członkowskimi na temat nowych przepisów mających na celu przywrócenie zrównoważonych stosunków w łańcuchu dostaw rolno-spożywczych (też opisanych powyżej). Proponowane zmiany w obowiązujących przepisach dotyczących wspólnej polityki rolnej mają na celu wzmocnienie pozycji umownej rolników, a tym samym ustabilizowanie ich dochodów. W ramach mandatu do rozmów z Radą Europejską, przyjętego w środę (08.10.2025) stosunkiem głosów 532 do 78 i 25 osób wstrzymało się od głosu. Parlament proponuje kilka usprawnień.

Umowy pisemne i organizacje producentów

Posłowie popierają obowiązkowe pisemne umowy na dostawy produktów rolnych. Proponują jednak, aby państwa członkowskie UE mogły zwolnić określone sektory tego obowiązku na wniosek organizacji reprezentującej ten sektor. Parlament obniża również do 4.000 € (z 10.000 € zaproponowanej przez Komisję) wartości progowej, gdy państwa członkowskie mogą zdecydować, że umowy nie są obowiązkowe.

Aby uniknąć niepotrzebnej konkurencji między modelami produkcyjnymi, posłowie sprzeciwiają się tworzeniu organizacji producentów ekologicznych.

Obowiązkowe elementy umowy i możliwość rewizji ceny w umowach powyżej 6 miesięcy

Obowiązkowe elementy w umowach pisemnych dotyczące kalkulacji ceny. Aby zapewnić przejrzystość i przewidywalność w kalkulacji ceny końcowej, umowy pisemne musiałyby zawierać elementy (obecnie opcjonalne) dotyczące rozwoju rynku i kosztów, takie jak obiektywne wskaźniki, indeksy lub metody kalkulacji ceny ostatecznej, które odzwierciedlają zmiany warunków rynkowych i kosztów produkcji.

Klauzula rewizyjna. Umowy dłuższe niż sześć miesięcy musiałyby zawierać klauzulę rewizyjną, umożliwiającą rolnikom wnioskowanie o rewizję umowy, w szczególności jeśli cena nie pokrywa już kosztów produkcji, oraz rozwiązanie umowy w przypadku odmowy.

Etykietowanie i marketing

Posłowie chcą większej jasności co do stosowania terminów „uczciwy” lub „sprawiedliwi” dla produktów rolnych i chcą, aby kryteria pozwalające na takie etykietowanie obejmowały wkład produktów w rozwój społeczności wiejskich i promowanie rozwoju organizacji rolników.

Termin „krótki łańcuch dostaw” na etykietach lub w reklamie powinien być używany wyłącznie w odniesieniu do produktów wytwarzanych w UE z ograniczoną liczbą pośredników między rolnikiem a konsumentem końcowym lub które są obsługiwane na niewielką odległość lub w krótkim czasie, mówią posłowie do PE.

Pestycydy w żywności importowanej

Posłowie do PE dodają do nowych przepisów warunek, że żywność i pasza pochodzenia roślinnego i zwierzęcego mogą być przywożone z państw trzecich tylko wtedy, gdy ich poziomy pozostałości pestycydów są niższe niż maksymalny dopuszczalny poziom dla tych, które są produkowane w UE.

Zamówienia publiczne

Kraje UE będą musiały zapewnić, aby zamówienia na dostawy udzielane w ramach procedur udzielania zamówień publicznych pochodziły z produktów rolnych i produktów żywnościowych pochodzących z Unii, w szczególności z produktów lokalnych i sezonowych. Priorytet powinien być nadawany produktom o oznaczeniach geograficznych UE.

Ściślejsza definicja mięsa

Posłowie postanowili wprowadzić nową definicję mięsa jako „jadalnych części zwierząt” i określić, że nazwy takie jak stek, eskalopa, kiełbasa lub hamburger muszą być zarezerwowane wyłącznie dla produktów zawierających mięso i muszą wykluczać produkty hodowane w komórkach.

Cytat z wystąpienia sprawozdawczyni Céline Imart

Sprawozdawczyni Céline Imart (EPP, FR) powiedziała podczas debaty plenarnej: „Chcemy mieć pewność, że rolnicy mają umowę z pierwszym nabywcą. Musimy położyć kres niepewnym stosunkom biznesowym, które istnieją właśnie teraz. Zbyt często są zbyt niezrównoważone. Musimy zagwarantować uczciwe wynagrodzenie tym, którzy nas karmią, biorąc pod uwagę związane z tym koszty produkcji.

„Dochód z gospodarstw rolnych to nie tylko kwestia statystyk czy abstrakcyjnych danych. Jest to kwestia sprawiedliwości, godności, a czasem nawet przetrwania. Ci, którzy produkują nasze jedzenie, reprezentują naszą tożsamość. Ten instrument jest najmniejszym, co jesteśmy im winni” – dodał sprawozdawca.

Kolejne kroki

Rozmowy z państwami członkowskimi na temat ostatecznego kształtu ustawy mają ruszyć we wtorek 14 października.

Źródło: PE

Pogoda. Od -3 stopni w Terespolu do +19 w Szklarskiej Porębie

0
Pogoda 21 października
Pogoda 21 października
Pogoda 21 października

Duże ocieplenie. W górach halny

Pogoda z zimnej szybko przestawi się na bardzo ciepłą. Najbliższa noc z mrozem na wschód od Wisły- przeważnie od -3 do -1 stopnia- najchłodniej na samych krańcach wschodnich i w Bieszczadach. Od Kaszub po centrum i południe kraju przymrozki będą lokalne do -1 stopnia- przeważnie jednak zobaczymy od +1 do +3 stopni na 2 metrach. Na zachodzie i północy od +3 do +5 stopni. Najcieplej na Ziemi Lubuskiej (+7 stopni) i w miejscowościach podgórskich gdzie będzie oddziaływał halny- do +10 stopni nad ranem.

Wtorek zapowiada się suchy z bezchmurnym niebem na północnym wschodzie kraju. Pozostała część kraju z dużym zachmurzeniem nasuwającym się z zachodu i do wieczora dotrze do okolic Warszawy, Ełku, Lublina.

Wiatr powieje umiarkowanie z południowego wschodu a w górach silny halny w porywach do 80-95 km/h.

Na termometrach zobaczymy od 9 stopni w rejonie Sejn na Podlasiu do +19 w Szklarskiej Porębie.

Kolejne dni nadal bardzo ciepłe jak na październik a szansa na opady pojawi się w wielu regionach w piątek.

Tymczasem w ostatnich 30 latach panowała już głęboka jesień https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Cena pszenicy na Matif, też kukurydzy i rzepaku, pozostaje niska

0
Cena pszenicy na Matif

Cena pszenicy na Matif pozostawała w minionym tygodniu w pobliżu historycznego dołka serii grudniowej, kończąc tydzień na poziomie neutralnym. Jednocześnie wycena unijnej kukurydzy i rzepaku spadła w skali tygodnia kończącego się 17 października 2025 roku. Głównym czynnikiem spadkowym dla cen pszenicy, kukurydzy i rzepaku na Matif było ubiegłotygodniowe umocnienie euro wobec dolara. Obawy o kryzys we Francji zostały chwilowo zażegnane, ponieważ francuski rząd mniejszościowy działa. Po drugiej stronie Atlantyku rośnie prawdopodobieństwo dalszych obniżek stóp procentowych przez FED. Te dwa czynniki pchnęły euro w górę w stosunku do dolara w okolice 1,1700.

Ceny pszenicy na Matif i kukurydzy (niebieska linia) – wykres

Słabszy dolar i brak publikacji USDA wpływały na ceny w Chicago

Na giełdzie w Chicago słabszy dolar i niepewność wynikająca z zawieszenia publikacji kluczowych dla rynku raportów przez USDA sprzyjała wzrostom notowań kukurydzy i soi. Inwestorzy finansowi odkupują kontrakty na kukurydzę i soję, spodziewając się możliwej korekty w dół krajowych, bardzo optymistycznych we wrześniu, prognoz plonów obu głównych amerykańskich upraw (zbiory kukurydzy i soi trwają). Brak raportów rządowych o postępie i kondycji upraw, ale też o zamówieniach eksportowych karze bazować na mniej wiarygodnych informacjach płynących od innych ośrodków analitycznych. W USA krajowy przerób kukurydzy (bioetanol) i soi pozostaje duży (biodiesel), a podaż ze strony farmerów ograniczona ze względu na niskie ceny.

Tygodniowe (okresowe) zmiany notowań kontraktów

Trzy główne kontrakty w Chicago podrożały w skali tygodnia

W grupie trzech głównych amerykańskich kontraktów najlepiej wypadła kukurydza notując 2,3% wzrost w skali tygodnia. Gorzej, z wynikiem +1,3% tydzień zakończyła soja ze względu na brak zakupów ze strony Chin od wielu miesięcy. Tylko 1% wzrost zanotowała pszenica SRW, która w minionym tygodniu zaliczała nowe minima kontraktowe.

Przeczytaj również – Rosyjski eksport pszenicy zaczyna sezon 25/26 wolno, ale będzie przyspieszał

Droższe euro wywierało presję na ceny zbóż i rzepaku na Matif

Notowania euro/dolara wzrosły 0,4% w skali tygodnia w okolice 1,17 dolara za euro, co oczywiście jest negatywne dla konkurencyjności unijnego eksportu i obniża ceny importowanej kukurydzy, rzepaku i olejów roślinnych.

Cena pszenicy na Matif nie zmieniła się w skali tygodnia

Cena pszenicy na Matif przez cały tydzień poruszała się w pobliżu swoich minimów kontraktowych, a seria na grudzień zamknęła tydzień ceną 189,25 eur/t, czyli na poziomie sprzed tygodnia. Na globalnym rynku pszenicy rekordowe prognozy/szacunki produkcji systematycznie rosną w aktualizowanych. Warto przypomnieć, że USDA 30-go września podniósł krajowe zbiory o 1,44 mln ton do wysokiego poziomu 53,89 mln ton (nieco więcej niż przed rokiem). Pod koniec września Komisja Europejska podniosła szacunki zbiorów pszenicy w UE-27 aż o 4,5 mln ton do 284,17 mln ton – najwięcej od 2020 roku.

Ceny giełdowe tegorocznej pszenicy (Paryż i Chicago) pozostają w okolicy minimów kontraktowych na bardzo dobrze zaopatrzonym rynku globalnym oraz w reakcji na lepsze od oczekiwań zbiory pszenicy jarej w Rosji. Także prognozy zbiorów w Argentynie (rekord) i Australii są bardzo optymistyczne. Tymczasem eksport unijnej pszenicy, mimo ożywienia, jest o 1/4 słabszy niż w poprzednim sezonie z wynikiem tylko 5,51 mln ton (15 tygodni sezonu 2025/26).

Notowania kukurydzy w Paryżu spadły symbolicznie w skali tygodnia

Na Matif wyceny listopadowej serii kukurydzy stabilizują się od tygodnia nieco poniżej 185 eur/t po spadku na 1,5 roczne minimum kontraktu (ok. 180 eur/t) na przełomie września i października.

Wsparciem dla kukurydzy na Matif było odbicie cen tego zboża w Chicago, ale umocnienie euro i niskie ceny pszenicy na Matif zdecydowały o symbolicznym spadku ceny tygodniowej do 184 eur/t

Listopadowy kontrakt na rzepak pozostaje w trendzie bocznym

Unijny kontrakt na rzepak z dostawą w listopadzie potaniał w skali tygodnia 4,25 eur/t do462,25 eur/t (tydzień wcześniej podrożał o 8,5 eur/t) do 466,5 eur/t w piątek. Notowania unijnego rzepaku pozostają w październiku w szerokim trendzie bocznym 460 – 470 eur/t.

Unijny rzepak pozostaje pod presją trwających zbiorów w Kanadzie i rosnących prognoz dla Australii. Również na giełdzie w Winnipeg widoczna jest stabilizacja po tym jak ceny canoli spadły na półroczne minima pod wpływem kończących się zbiorów, ale też w kontekście utrzymujących się napięć handlowych z Pekinem.

Ceny rzepaku na Matif (seria na listopad) – wykres

Przeczytaj również – Olej palmowy: Indonezja – B50 wymagać będzie ograniczenia eksportu

Taniejąca ropa wywierała presję spadkową na rynek oleistych

Ceny giełdowe ropy Brent spadły w piątek w okolice 60 usd za baryłkę zaliczając tygodniową przecenę 2,3%. Wywiera to presję na cały kompleks nasion oleistych. Ceny ropy spadają od czasu osiągnięciu porozumienia Izraela z Hamasem, ale też pod wpływem utrzymującego się napięcia na linii Waszyngton – Pekin.

Źródło wykresów: barchart.com

Światowe, też krajowe ceny żywności spadły we IX w skali miesiąca

0
światowe ceny żywności

Z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wynika, że międzynarodowe ceny żywności spadły we wrześniu po osiągnięciu 2,5 letniego szczytu w lipcu i sierpniu.Pokazuje to indeks cen żywności FAO*, który wyniósł średnio 128,8 punktu we wrześniu, czyli 1,1 punktu mniej (-0,7%) niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie najnowszy raport GUS informuje, że krajowe ceny żywności spadły we wrześniu o 0,5% w porównaniu z sierpniem.

Indeks cen żywności FAO (wykres)

W porównaniu do września 2024 roku wskaźnik cen żywności FAO jest wyższy o 3,4 procent, ale ciągle światowe ceny żywności pozostają o 1/5 poniżej historycznego maksimum (marzec 2022 roku). Dla porównania, krajowe ceny żywności wzrosły według GUS we wrześniu o 3,9% w skali roku.

We wrześniu spadki indeksów światowych cen zbóż, nabiału, cukru i olejów roślinnych przeważyły ​​nad wzrostem indeksu cen mięsa.

Przeczytaj również – FAO: Światowe ceny zbóż były we wrześniu najniższe od 5 lat

Indeksy cen poszczególnych grup żywności FAO (wykres)

Krajowe ceny żywności spadły we wrześniu w porównaniu z sierpniem, ale wzrosły w skali roku

Październikowy raport GUS informuje, że we wrześniu ceny żywności spadły w Polsce o 0,5% w porównaniu do sierpnia, głównie dzięki niższym cenom owoców, masła, mleka i ryżu.

W skali roku krajowa żywność podrożała jednak o 3,9%, a największe wzrosty zaliczyły: jaja, wołowina i cielęcina, kawa i masło.

W małej grupie produktów żywnościowych, które potaniały w skali roku wyróżnia się cukier (-23%). Minimalny spadek cen zaliczyły też mąka, mięso wieprzowe i warzywa.

* Indeks cen żywności FAO (FFPI) jest miarą miesięcznej zmiany międzynarodowych cen koszyka towarów żywnościowych. Składa się ze średniej pięciu indeksów cen grup towarów ważonych średnimi udziałami eksportowymi każdej z grup w latach 2014–2016.

Przeczytaj również – Inflacja we wrześniu 2025 poniżej 3%

Źródło: FAO, GUS

Rosyjski eksport pszenicy zaczyna sezon 25/26 wolno, ale będzie przyspieszał

0
eksport pszenicy

Rosyjski eksport pszenicy zaczyna powoli, ale będzie przyspieszał w dalszej części sezonu 2025-26. Rosja, największy eksporter pszenicy na świecie, wysłała 7,1 mln ton pszenicy w okresie lipiec-wrzesień, czyli w pierwszym kwartale sezonu 2025-26 (lipiec-czerwiec), co stanowi spadek o 18% w porównaniu z 8,7 mln ton w analogicznym okresie ubiegłego roku, zgodnie z danymi S&P Global Commodities at Sea. Niestety, mimo ograniczonej podaży z Basenu Morza Czarnego (Rosja i Ukraina) na początku sezonu ceny światowe zbóż pozostają na bardzo niskim poziomie.

Rosyjski eksport pszenicy utrzymywał się na niskim poziomie na początku sezonu

Rosyjski eksport pszenicy utrzymywał się na niskim poziomie przez cały kwartał, co było spowodowane słabszym popytem ze strony głównych importerów, opóźnieniami w zbiorach i wzmożoną konkurencją globalną.

Rosyjski eksport pszenicy w lipcu i sierpniu był szczególnie słaby – co jest nietypową tendencją w szczycie sezonu eksportowego – i wyniósł łącznie 4,7 mln ton. Oznacza to spadek o 13% rok do roku. Było to w dużej mierze spowodowane opóźnionymi zbiorami i przedłużonymi procedurami deklaracyjnymi, które spowodowały, że zboże dotarło do portów później niż oczekiwano.

Przeczytaj również – Polski eksport zbóż poza UE pozostaje słaby

We wrześniu widoczne było lekkie przyspieszenie rosyjskiego eksportu pszenicy

Jednak eksport zaczął się odradzać już we wrześniu, wspierany przez niższe ceny i większą dostępność nowych zbiorów. Dostawy wyniosły 2,4 mln ton w tym miesiącu, choć nadal było to poniżej poziomów z ubiegłego roku.

Bliski Wschód ograniczył zakupy

Kraje Bliskiego Wschodu, takie jak Egipt i Arabia Saudyjska, które importują zboże głównie z regionu Morza Czarnego, ostatnio ograniczyły swoje zakupy.

Egipt – kluczowy nabywca rosyjskiej pszenicy – ​​zachował ostrożność przez cały kwartał, oczekując na spadek cen na Morzu Czarnym. Import pszenicy z Rosji do tego kraju wyniósł 1,1 mln ton w pierwszym kwartale roku obrotowego 2025-26, co oznacza spadek o 39% rok do roku.

Jak twierdzą źródła rynkowe, nowo utworzona agencja Mostakbal Misr nie miała doświadczenia w zakresie skupu pszenicy, co wywołało zamieszanie na rynku i sprawiło, że niektórzy dostawcy wahali się przed udziałem w nowym systemie przetargowym.Rosyjski

Ponadto Egipt zwiększył lokalne zakupy pszenicy, zabezpieczając prawie 4 miliony ton ze zbiorów w 2025 r. — o ponad 500 000 ton więcej niż 3,43 miliona ton zakupionych w 2024 r.

Import pszenicy z Rosji do Arabii Saudyjskiej spadł o 19,4% rok do roku, do 395 000 ton w pierwszym kwartale sezonu 2025-26, ponieważ kupujący oczekiwali niższych cen. Kraj kontynuował również dywersyfikację źródeł pszenicy, kupując ją z różnych źródeł. W maju 2025 roku Arabia Saudyjska planowała zakup 655 000 ton pszenicy z dostawą w okresie sierpień-październik z UE, obu Ameryk, Australii i regionu Morza Czarnego.

Dla porównania, Turcja w pierwszym kwartale znacząco zwiększyła import pszenicy z Rosji, do 1,3 mln ton — co stanowi ponad dwukrotność poziomu z roku poprzedniego.

W marcu Turcja zniosła cła na import pszenicy, umożliwiając jej młynom – głównym graczom na globalnym rynku eksportowym – zakup pszenicy po niższych cenach i w większych ilościach. W sierpniu Rosja tymczasowo zawiesiła cła eksportowe na pszenicę na tydzień, co dodatkowo ułatwiło handel z Turcją.

Przeczytaj również – Unijny eksport pszenicy miękkiej obniżył się o ¼, a import o połowę w tym sezonie

Wzrost globalnej konkurencji niekorzystny dla rosyjskiego eksportu pszenicy

Rosyjski eksport pszenicy stoi pod presją wzmożonej konkurencji ze strony innych kluczowych dostawców, takich jak UE, Argentyna i Australia. Wysokie zbiory i konkurencyjne ceny w Argentynie i Australii, w połączeniu z obfitymi zbiorami pszenicy w UE, zalały rynki eksportowe – szczególnie w Azji, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, które tradycyjnie stanowią kluczowe rynki zRosyjskibytu dla rosyjskiego zboża.

Kraje importujące nie wykazują pilnej potrzeby zakupu

Tymczasem kraje importujące nie wykazują pilnej potrzeby zakupu. „Dostawy eksportowe nadal nie rosną, pomimo podwyższenia prognoz zbiorów zbóż brutto w tym roku. Na rynku globalnym panuje duża konkurencja” – stwierdził analityk.

Według S&P Global Commodity Insights produkcja pszenicy w UE w sezonie 2025–2026 ma wynieść 140,1 mln ton, wliczając w to 131,6 mln ton pszenicy miękkiej, co stanowi wzrost ze 120 mln ton w sezonie 2024–2025.

„Europejski eksport, zwłaszcza francuski, początkowo rozwijał się powoli, ale w ostatnich tygodniach odzyskał swoją pozycję dzięki poprawie konkurencyjności” – podała brytyjska agencja analityczna.

Presję na ceny wywierają rosnące oczekiwania dla półkuli południowej

Tymczasem na półkuli południowej perspektywy zbiorów pszenicy rosną, wspierane przez sprzyjające warunki pogodowe.

Giełda zbożowa Rosario Grain Exchange podwyższyła swoją prognozę dotyczącą zbiorów pszenicy w Argentynie w sezonie gospodarczym 2025–26 do 23 milionów ton, co stanowi wzrost o 3 miliony ton w stosunku do poprzedniej prognozy, ze względu na wysokie plony wynikające z dużej wilgotności gleby.

„Jeśli zbiory osiągną ten poziom, przekroczą historyczny rekord” – powiedzieli analitycy Commodity Insights.

Prognozę Commodity Insights dotyczącą produkcji pszenicy w Australii również skorygowano w górę do 35,2 mln ton w sezonie 2025–26, w porównaniu z poprzednim szacunkiem na poziomie 33,7 mln ton, opartym na oczekiwaniach wyższych plonów.

Rosyjski eksport pszenicy będzie rósł

W tym sezonie Rosja zebrała obfite plony pszenicy, które obecnie trafiają na rynki eksportowe. Analitycy rynkowi spodziewają się wzrostu rosyjskiego eksportu pszenicy w najbliższym czasie, napędzanego dynamiką tej obfitej podaży.

Analityk SovEcon, Andriej Sizow, zauważył, że rosyjskie dostawy pszenicy nabierają jużRosyjski tempa w obliczu rosnącego globalnego popytu, a w październiku spodziewane jest dalsze przyspieszenie eksportu. Sizow prognozuje, że październikowy eksport pszenicy osiągnie 4,7-5,2 mln ton, w porównaniu z 5,6 mln ton w październiku 2024 r.

W międzyczasie oczekuje się, że popyt na pszenicę w Egipcie wzrośnie w październiku, czemu sprzyjać będzie umacniająca się waluta egipska.

„Import pszenicy wyniesie nie mniej niż 12,5 mln ton (w sezonie 2025–26), a popyt na rosyjską pszenicę prawdopodobnie wzrośnie” – powiedział egipski handlowiec pszenicą.

Pogoda. Od -7 do +4 w poniedziałkowy poranek

0
Pogoda 20.
Pogoda 20.
Pogoda 20.

Pogoda

Za nami mroźna noc na zachodzie, północnym zachodzie kraju oraz w wąskim pasie od Mazur po wschodnie Mazowsze.

Przed nami noc z mrozem na wschodzie kraju. Tu wiatr będzie w nocy nieodczuwalny, niebo pogodne dzięki czemu temperatura spadnie do -7/-5 stopni na wschodzie Podlasia oraz na Podhalu i w miejscowościach podgórskich na południu Małopolski; -4/-3 od reszty Podlasia po wschodnie Mazowsze, północ Lubelskiego; -3/-1 od Mazur po północno wschodnie Mazowsze aż po rejon powiatu Mińskiego i dalej w kierunku Puław, Roztocza, Bieszczad. Od Warmii po Kujawy, Łódzkie, zachód Mazowsze, zachód Świętokrzyskiego, Górny Śląsk już raczej bez mrozu choć nie będzie cieplej niż 0/+2 stopnie. Na zachodzie od +1 do +3 stopni.

Wiatr na zachodzie, północy umiarkowany. Nad ranem wzmocni się też w centrum kraju z południowego wschodu- ten kierunek wiatru może przynieść pierwszy fen/ halny w Sudetach zwłaszcza w rejonie Jakuszyc, Szklarskiej Poręby i tam może być z rana już powyżej 4 stopni na plusie.

Mgły- te wraz z niskimi chmurami spowiją niebo o świcie wzdłuż Wisły oraz miejscami na wschodzie kraju- tam gdzie rzeki, bagna, większa ilość stawów, jezior. Chmury mają szansę w wyniku wzrostu prędkości wiatru dotrzeć do wschodniej części Łódzkiego i zachodniej Mazowsza.

Do południa chmury rozwieją się a w zamian pojawi się słońce. Nad resztą kraju bezchmurnie od rana do zachodu słońca.

Niestety wiatr na zachodzie aż po Żuławy, Kujawy, Łódzkie powieje silnie z południowego wschodu. W Sudetach, Bieszczadach i miejscami w Tatrach pojawi się halny, podnosząc w rejonie Jeleniej Góry temperaturę do prawie 15 stopni.

Na krańcach wschodnich Polski przez cały dzień wiatr słaby a do południa bezwietrznie.

https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414-kartka pogodowa z kalendarza dostępna w linku

Pogoda w kolejnych dniach przyniesie ocieplenie. Najpierw dużo słońca; potem coraz więcej chmur, opadów, silniejszy wiatr aż w końcu w sobotę i niedzielę przejdzie front chłodny zwiastując zimną końcówkę miesiąca.

Ile kur można utrzymywać na m²? Przepisy i regulacje w praktyce hodowlanej

0

Pytanie o to, ile kur można utrzymywać na jednym metrze kwadratowym, powraca regularnie zarówno wśród początkujących hodowców, jak i właścicieli ferm. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od systemu chowu, wieku zwierząt oraz obowiązujących regulacji prawnych. W chowie przydomowym przyjmuje się, że optymalnie na 1 m² kurnika przypada od 4 do 6 dorosłych kur niosek. Pozwala to na zapewnienie im swobody ruchu, dostępu do grzęd oraz gniazd. W intensywnych systemach produkcyjnych normy są bardziej szczegółowo określone i regulowane przepisami unijnymi oraz krajowymi.

Regulacje Unii Europejskiej dotyczące dobrostanu drobiu

Podstawowe akty prawne UE, które odnoszą się do gęstości obsady kur, to dyrektywa 1999/74/WE dotycząca kur niosek oraz dyrektywa 2007/43/WE regulująca chów brojlerów. Zgodnie z nimi:

  • w systemie ściółkowym maksymalna obsada brojlerów wynosi 33 kg żywej wagi na m², co oznacza średnio 15–17 sztuk w zależności od masy ciała,
  • przy spełnieniu dodatkowych warunków dotyczących wentylacji, oświetlenia i kontroli jakości powietrza dopuszcza się zwiększenie obsady do 39 kg/m²,
  • dla kur niosek przepisy określają minimalną powierzchnię użytkową – co najmniej 750 cm² na jedną nioskę w systemie ściółkowym oraz 1111 cm² przy chowie wolnowybiegowym.

Warto podkreślić, że przepisy unijne stanowią punkt wyjścia, a państwa członkowskie mogą wprowadzać bardziej restrykcyjne normy.

Polskie przepisy i wymagania weterynaryjne

Na gruncie prawa krajowego regulacje dotyczące utrzymywania kur wynikają z ustawy o ochronie zwierząt oraz rozporządzeń Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Polska wdrożyła przepisy unijne, dlatego w praktyce obowiązują normy obsady zgodne z powyższymi dyrektywami. Dodatkowo inspekcja weterynaryjna prowadzi regularne kontrole ferm, weryfikując parametry środowiskowe i przestrzeganie wymogów powierzchniowych. W gospodarstwach ekologicznych normy są bardziej restrykcyjne – maksymalnie 6 kur niosek na 1 m² budynku i obowiązek zapewnienia dostępu do wybiegu na świeżym powietrzu o powierzchni minimum 4 m² na sztukę.

Czynniki wpływające na dopuszczalną obsadę kur

Choć przepisy określają minimalne wymagania, praktyka pokazuje, że optymalna liczba kur na metr kwadratowy zależy również od:

  • systemu wentylacji – przy dobrej wymianie powietrza można utrzymać większą obsadę bez ryzyka wzrostu amoniaku,
  • rodzaju ściółki – jej jakość i regularna wymiana ogranicza rozwój bakterii i pasożytów,
  • dostępu do światła naturalnego lub sztucznego – niewystarczające oświetlenie zwiększa stres i agresję,
  • dostępności karmideł i poideł – ich zbyt mała liczba w stosunku do obsady prowadzi do walk o paszę,
  • genetyki i przeznaczenia stada – brojlery mięsne mają inne wymagania przestrzenne niż kury nieśne.

W praktyce każdy hodowca powinien obserwować zachowanie stada. Nadmierne upierzenie, kanibalizm czy zbyt częste infekcje dróg oddechowych to sygnały, że obsada została przekroczona.

Różnice pomiędzy chowem intensywnym, a ekstensywnym

W intensywnych fermach towarowych stosuje się maksymalne dopuszczalne normy obsady, aby zoptymalizować wydajność produkcji. Hodowcy muszą jednak spełniać rygorystyczne wymogi dotyczące systemów klimatyzacji, automatycznego karmienia i usuwania odchodów. W chowie ekstensywnym, przydomowym lub ekologicznym, liczba kur na m² jest znacznie mniejsza. Dzięki temu ptaki mają większą swobodę, co poprawia ich zdrowie i jakość jaj. W gospodarstwach nastawionych na produkcję ekologiczną nacisk kładzie się nie na maksymalizację obsady, lecz na naturalne zachowania ptaków i dobrostan.

Konsekwencje przekroczenia dopuszczalnej obsady kur

Przekroczenie limitów określonych przepisami może skutkować poważnymi konsekwencjami. Hodowca naraża się na kary administracyjne, a w skrajnych przypadkach na cofnięcie pozwolenia na prowadzenie działalności. Równie istotne są skutki zdrowotne dla zwierząt: większe ryzyko chorób zakaźnych, szybsze zużycie ściółki, podwyższony poziom stresu i obniżona produkcyjność. W przypadku brojlerów zbyt duża obsada prowadzi także do problemów ortopedycznych i kulawizn spowodowanych szybkim przyrostem masy ciała przy ograniczonej przestrzeni.

Praktyczne wskazówki dla hodowców

Dla osób utrzymujących kury w małej skali dobrym punktem odniesienia jest zasada mniej znaczy więcej. Nawet jeśli przepisy dopuszczają 6–7 sztuk na m², warto ograniczyć liczbę ptaków do 4–5, aby poprawić ich komfort i ułatwić utrzymanie higieny. Warto też pamiętać o:

  • odpowiednim zaplanowaniu układu kurnika,
  • zapewnieniu dostępu do wybiegów,
  • regularnym monitorowaniu mikroklimatu,
  • dostosowaniu obsady do wieku i wielkości ptaków,
  • prowadzeniu dokumentacji obsady, co ułatwia ewentualne kontrole weterynaryjne.

Dobrostan zwierząt staje się coraz ważniejszym kryterium zarówno w ocenie jakości produkcji rolnej, jak i w oczach konsumentów, dlatego warto planować obsadę nie tylko w oparciu o przepisy, ale też o realne potrzeby stada.

Ile kosztuje tona buraka cukrowego w 2025 roku?

0

Dla plantatora buraka cukrowego cena za tonę korzeni (tzn. surowca przed przerobem) stanowi podstawowy parametr przy planowaniu dochodów, kalkulacji opłacalności i negocjacjach z cukrowniami. W warunkach rosnących kosztów nawozów, paliwa, pracy i środków ochrony roślin nawet niewielkie wahania ceny jednostkowej mają kluczowe znaczenie. Poniżej omówię stan wiedzy na temat cen buraka cukrowego w Polsce i w UE w 2025 roku, czynniki decydujące o tej cenie oraz praktyczne implikacje dla producentów.

Obecne propozycje cen w Polsce

W sezonie 2025/2026 wiele cukrowni i grup producentów przedstawia stawki gwarantowane dla plantatorów:

  • Krajowa Grupa Spożywcza (KGS) proponuje 33,5 euro za tonę korzeni.
  • Nordzucker Polska oferuje stawkę 30 euro/t.
  • Südzucker Polska proponuje 28 euro/t.
  • Pfeifer & Langen (cukrownia w Glinojecku) – oferta: 30 euro/t plus zaliczka 2 euro/t.

W odniesieniu do poprzednich sezonów takie stawki oznaczają spadek r/r: w kampanii 2024/2025 ceny kontraktowane sięgały 40–46,5 euro za tonę, w zależności od kontrahenta i jakości korzeni (polaryzacji cukru).

W polskim ujęciu indeks minimalnej ceny skupu buraków (dla surowca o standardowej zawartości cukru 16 %) wynosi obecnie 111,39 zł za tonę, co przy kursie ~4,24 zł/€ odpowiada ~26,3 €/t. Ta kwota stanowi punkt odniesienia, poniżej którego zgodnie z zapisami kontraktacyjnymi nie powinno się schodzić.

Ceny w UE i nacisk na spadek stawki

W Europie ceny białego cukru w 2025 roku kształtują się w okolicach 555–590 €/t w regionach Zachodniej UE (ex-works). To cena produktu wyjściowego — nie samego surowca (korzeni buraka).

Jeśli chodzi o ceny buraka, prognozy wskazują, że w sezonie 2025/26 w wielu krajach UE cukrownie proponują stawki niższe niż w poprzednich latach. Czynniki presji obniżkowej to nadpodaż surowca, konkurencja importowa tańszego cukru oraz osłabienie popytu wewnętrznego.

Wahania kursów walut i przekład na złotówki

Stawki proponowane w euro muszą być przeliczane na złotówki wedle kursu ustalonego w kontraktach (zwykle kurs z określonego dnia). Nawet jeżeli stawka wyrażona w euro wydaje się stabilna, to zmienność kursu może odcisnąć realny ślad na dochodzie plantatora w PLN. Dla przykładu: przy stawce 30 €/t i kursie 4,2 PLN/€, wartość w złotych wyniesie około 126 PLN/t; przy kursie 4,5 PLN/€, to już 135 PLN/t.

Ponadto minimalna cena skupu 111,39 zł/t odpowiada ~26,3 €/t — to formalna granica, której nie można przekraczać w dół.

Czynniki decydujące o faktycznej cenie dla plantatora

Proponowane stawki to jedno, lecz płacona cena może jeszcze zależeć od:

  1. Jakości surowca i polaryzacji (zawartości cukru)
    Buraki o wyższej polaryzacji mogą być premiowane, a te odstające obniżane.
  2. Odległości transportu i warunków logistycznych
    Koszty odbioru surowca (transport, załadunek, straty) mogą obniżyć efektywną cenę fizycznie dostarczoną.
  3. Kontraktacja i warunki umowne
    Zapisy kontraktów (zaliczki, opóźnienia płatności, kary jakościowe) wpływają na płynność i realny efekt finansowy dla producenta.
  4. Subwencje i wsparcie sektorowe
    Dopłaty lub mechanizmy wsparcia w rolnictwie mogą uzupełniać dochód rolnika w sytuacjach kryzysowych.
  5. Koszty produkcji i presja inflacyjna
    Nawet przy identycznej cenie jednostkowej, rosnące koszty nawozów, energii i pracy powodują, że marża plantatora może być bardzo ciasna lub wręcz negatywna. Koszty uprawy 1 ha buraka szacowane są na poziomie 7–8 tys. zł.

Ryzyko nadpodaży, konkurencja importowa i ciśnienie na obniżkę

Polski i europejski rynek buraka cukrowego w 2025 roku znajdują się pod presją. W Polsce zanotowano rekordowe plony i produkcję cukru, co przekłada się na nadpodaż surowca względem popytu wewnętrznego.

Import cukru spoza UE, szczególnie z Ukrainy, dodatkowo obniża opłacalność lokalnej produkcji. Firmy cukrownicze już zapowiadały znaczne cięcia stawki skupu buraków — sięgające nawet 30% w dół względem poprzednich sezonów. Wobec tej sytuacji niektóre prognozy zakładają redukcję areału zasiewów o kilka procent w UE w sezonie 2025/26.

Wyzwania dla plantatorów przy negocjacjach

Rolnicy muszą być świadomi kilku kluczowych aspektów w negocjacjach kontraktowych:

  • Ustanowienie minimalnej ceny w umowie, by uniknąć jednostronnych cięć
  • Zabezpieczenie warunków jakościowych (polaryzacji, warunków dostawy)
  • Uwzględnienie kosztów transportu i logistycznych w cenie końcowej
  • Monitorowanie kursów walut i warunków przeliczenia
  • Wyszukiwanie dodatkowych mechanizmów wsparcia finansowego lub dopłat
  • Dążenie do korzystnych warunków płatności (zaliczki, termin płatności)

Trendy i perspektywy na dalszy czas

Analizy sugerują, że jeśli areały upraw buraka zostaną istotnie zmniejszone, podaż surowca może się ograniczyć, co przy sprzyjających warunkach pogodowych może prowadzić do stabilizacji lub nawet wzrostu cen surowca. Z drugiej strony, ciągła presja importowa i nasycenie rynku cukrem mogą hamować taki efekt.

Firmy cukrownicze w UE już odnotowują spadki zysków w segmencie cukru z powodu niższych cen i podwyższonych kosztów operacyjnych. To może skłaniać je do racjonalizacji powierzchni upraw lub negocjacji kontraktów bardziej restrykcyjnych jakościowo.

Dla wielu plantatorów kluczowym wyzwaniem będzie balans pomiędzy ryzykiem ekonomicznym a decyzją o zasiewie buraka w kolejnych latach.

Późne żniwa soi [WIDEO]

0

Trwają późne żniwa soi. Mokra druga połowa lata i początek jesieni spowodowały, że większość opolskich rolników później niż planowali zaczęła zbierać soję. Trudne warunki pogodowe sprawiły, że dopiero w drugiej połowie października można było kontynuować zbiory. Niektórzy, jak na przykład Kombinat Rolny Kietrz jeszcze do żniw nie przystąpił. Plony są słabsze, niż w ubiegłym roku.

Pogoda spowodowała przerwanie zbiorów soi na kilka tygodni

Tomasz Cichoń, rolnik z Ostrożnicy:

– W tym roku mamy większy areał. Jedno pole zostało już skoszone, przy wilgotności 13%. Teraz czekamy na lepsze warunki pogodowe. Mamy nadzieję, że od jutra, bo od weekendu zapowiadana jest Polska Złota Jesień, czy też Babie Lato, więc myślimy, że uda nam się zebrać tą soję.

Pierwsze spostrzeżenia w tym roku, bardzo ładny plon wyszedł, bo niecały rok był na tym poziomie. Całe 4 tony, więc na nasze warunki jest dobrze. Tylko tu znowu mówimy o ekonomii.

Niektórzy mają niezły plon, ale cena ich nie zadowala

– Powiem tak: pierwszy posialiśmy soję 7 lat temu. Jeszcze w tym roku popatrzyłem specjalnie na faktury sprzed 6-ciu lat. Dostaliśmy 2400 złotych netto za tonę. W tym roku cena w skupach oscyluje pomiędzy 1400 a 1500 zł/t. Powiedzmy sobie szczerze, jakie wtedy były koszty, a jakie są teraz? Wszystko poszło do góry.

Soję warto uprawiać

– Jest to na pewno dobra uprawa, gdyż nie wymaga tylu wjazdów, jak na przykład rzepak. Jeszcze nie ma takiej presji ze strony szkodników, czy chorób grzybowych. Na pewno jest dobrym, a nawet bardzo dobrym płodozmianem pod pszenicę. Można też uzyskać dodatkowe dopłaty. Ale przy tej cenie, to nie wiem -trzeba by chyba 6 ton zebrać, żeby to miało jakiś sens ekonomiczny. No, ale co tu siać? Przy rzepaku jest problem ze szkodnikami, uprawa buraka cukrowego jest tragicznie nieopłacalna, więc coś musimy siać. Dlatego na przyszły rok planujemy areał soi trochę zwiększyć.

Ci, co nie zebrali soi we wrześniu, musieli dłużej czekać niż się spodziewali

Krzysztof Piech, rolnik z Igłowic:

– Sugestia może była błędna, bo dało się tę soję minimalnie szybciej zacząć zbierać. Ja jednak byłem pewny, że pogoda się utrzyma i zostawiłem zbiór soi na później. Zebrałem do tej pory ponad 20 ha i mam jeszcze do zebrania jakieś 1,5 hektara soi. Plon był generalnie niższy niż w zeszłym roku. Myślę, że to jest powszechne odczucie. W zeszłym roku na dobrych jakościowo glebach można było namłócić ponad 4 tony z hektara. W tym roku jest o około tony mniej, czyli raczej 3 tony.

Areał uprawy soi wciąż rośnie

– Zwiększam areał uprawy soi pomimo tego, że były bardziej udane lata, a ten jest mniej udany, jeżeli chodzi o plon. Ale ja widzę w tym bardzo rozsądną alternatywę dla uprawy zbóż. Im więcej soi w Polsce to tym mniej pszenicy i mniejsza ewentualna nadprodukcja. Wyżynanie pogłowia świń, wyżynanie pogłowia drobiu powoduje, że jest problem ze zbytem pszenicy w dobrej cenie.

I myślę, że jest alternatywa w roślinach motylkowatych, białkowych, takich jak soja. To może spowodować mniejszą podaż zbóż na rynku. Przy tym rośliny motylkowate są przyjazne środowisku, praktycznie nie zużywa się do ich uprawy azotu. To daje też wymierne korzyści w postaci oszczędności dla rolnika.

Pogoda wciąż nie pozwala dokończyć czy rozpocząć żniw soi

dr Marcin Markowicz, Top Farms Głubczyce:

– Żniwa sojowe w tym roku niestety się przedłużają. W połowie października według mojej oceny tutaj w regionie Głubczyc jest wykonanych około 30% żniw soi. Niestety większość plantacji z soją jest jeszcze na polu. Ta mokra jesień na pewno nie sprzyjała dojrzewaniu roślin, choć w tym momencie większość plantacji już nadaje się do zbioru. Problemem jest pogoda, która jest niekorzystna, ponieważ mamy ciągłe opady deszczu. Nie są może one bardzo duże, ale psują robotę w polu. Wilgotność nasion jest za wysoka, co powoduje, że rolnicy po prostu nie decydują się. I nie dotyczy to tylko zbiorów soi, ale także pozostałych prac agrotechnicznych. Rolnicy wolą poczekać jeszcze, aż ta wilgotność spadnie do niższych wartości. Pierwsze te zbiory, które przebiegały około 2-3 tygodni temu, w szczególności tych odmian z grupy wczesnych, czy bardzo wczesnych, to rolnicy zebrali nasiona suche z wilgotnością około 13%. Natomiast teraz myślę, że będzie ciężko już zebrać tak suche nasiona i wilgotność na pewno będą znacznie wyższa. Mam nadzieję, że prognozy pogody się sprawdzą i od niedzieli pogoda będzie ładniejsza. Ma być więcej słońca, mam nadzieję, że wiatru też, co pozwoli lepiej dosuszyć soję na polu i zebrać ją jeszcze w miarę suchą.

Większość rolników będzie miała niższy plon niż przed rokiem

– Jeżeli chodzi o plony z tej części, która została zebrana, to nie jest to na pewno rok rekordowy dla soi. Trochę jest to przykre, bo mamy w kraju rekordową powierzchnię zasiewów, blisko 100 tys. hektarów i pewnie skutkiem tego będzie mniejszy areał w przyszłym roku. Mam nadzieję, że rolnicy się tak nie zniechęcą, w szczególności ci, co spróbowali pierwszy rok. Plony tutaj w regionie Głubczyc wynoszą od 2,7 do 3,5 tony z hektara. Większość plantacji jest jeszcze na polach, więc zobaczymy, jak będą wyglądały zbiory właśnie tych późniejszych odmian. Mam nadzieję, że będą powyżej tych 3 ton, między 3 a 3,5 tony. Aczkolwiek już teraz widać, że na te 4 tony, na które się nastawialiśmy, będzie raczej ciężko. Z tego, co też widać, co obserwujemy, niestety jest bardzo mała masa tysiąca nasion. Nasiona są zdecydowanie mniejsze, niż w poprzednich latach, bardzo drobne. Tak jak tutaj stoimy na plantacji widać, że obłożenie strąków jest bardzo dobre i szacowałoby się bardzo dobry plon. Natomiast kiedy spojrzymy na nasiona, to niestety są one małe i ta masa tysiąca nasion, tak jak wspominałem, w tym roku niestety nie pozwoli zrobić tego plonu.

Opłacalność uprawy soi w tym roku, podobnie, jak innych upraw jest niska

– Opłacalność upraw w tym roku generalnie jest dużo niższa niż w latach poprzednich, zarówno w przypadku zbóż, rzepaku, a także i soi. Na ten moment ceny soi wynoszą średnio około 1400-1450 zł w kraju. Jest to zdecydowanie dużo niższa kwota, niż rolnicy uzyskiwali w zeszłych latach. No i to właśnie dodatkowo przy jeszcze tych niższych plonach będzie jakby takim czynnikiem zniechęcającym do uprawy. Aczkolwiek soja niesie z sobą wiele korzyści. Nawet przy tym plonie trzech ton z hektara, przy tak niskiej cenie, poziom kosztów jest stosunkowo niższy w porównaniu do pozostałych upraw, co i tak stawia soję w dobrej sytuacji i rolnicy zostają jeszcze z dobrym wynikiem finansowym.

Kombinat Rolny Kietrz jeszcze nie przystąpił do zbiorów soi

Marek Oblicki, dyrektor ds. produkcji roślinnej w Kombinacie Rolnym Kietrz:

– U nas jeszcze nie rozpoczęliśmy żniw soi. Na chwilę obecną ona wygląda na dojrzałą. Co prawda półtorej tygodnia temu jeszcze miejscami była zielona, ale przyszedł przymrozek i soję ściął, mówiąc kolokwialnie. Natomiast od ponad dwóch tygodni przekropna pogoda nie pozwala tej soi zebrać. Widać, że ta soja wygląda bardzo dobrze.

W Kombinacie Rolnym Kietrz zwiększono areał upraw soi

– Do zeszłego roku uprawialiśmy około 50 hektarów. W 2024-tym roku z tej racji, że dostaliśmy dosyć późno znaczny areał do uprawy, to chyba byliśmy największym w Polsce plantatorem: mieliśmy przeszło 1150 hektarów soi. Natomiast w tym sezonie mamy 490 hektarów soi. Nie planujemy zwiększać tego areału, ponieważ jeszcze to nie jest roślina na nasze warunki. Jeszcze musimy troszeczkę tutaj popracować nad odmianami. No i też wahania cen, zresztą jak na inne produkty, są znaczne, co nie pomaga, żeby wejść już w tą uprawę na większym areale.

dr Mariusz Drożdż

Eksport z Ukrainy spadł o blisko 40% we wrześniu w skali roku

0
Zboże z Ukrainy

Eksport z Ukrainy towarów rolnych spadł o blisko 40% we wrześniu 2025 roku. Ukraina wyeksportowała we wrześniu tylko 2,84 miliona ton produktów rolnych, czyli o 38% mniej niż we wrześniu 2024 roku.

Wrześniowy eksport pszenicy obniżył się o 1/5, a kukurydzy o blisko 90% – r/r

W szczególności eksport pszenicy spadł o 21% do 1,83 miliona ton, kukurydzy o 88,4% do 61 000 ton, rzepaku o 68,8% do 238 000 ton, a soi o 66,7% do 78 000 ton. Tymczasem eksport oleju słonecznikowego zmniejszył się o 42% do 203 000 ton, a roślin strączkowych o 24% do 177 000 ton. Jedynie jęczmień odnotował wzrost eksportu o 4% do 238 000 ton.

Przeczytaj również – Import z Ukrainy wzrośnie po ostatnich uzgodnieniach – co się zmienia?

90% towarów wyeksportowano korytarzem przez Morze Czarne

Ponadto 90% produktów rolnych eksportowano przez porty w Odessie, 2% przez porty na Dunaju. 6% koleją i 2% transportem samochodowym przez zachodnie granice. Jednak we wrześniu eksport przez porty odeskie spadł o 29,2%, osiągając 2,522 miliona ton; przez Dunaj – o 84,4% do 68 000 ton; koleją – o 61,5% do 175 000 ton; a ciężarówkami – o 68,8% do 55 000 ton.

Do 10 października zebrano zboża z 67% areału

Do 10 października ukraińscy rolnicy zebrali już 33,03 miliona ton zbóż z 67% zasianych areałów, w tym 22,62 miliona ton pszenicy, 5,31 miliona ton jęczmienia i tylk o3,45 miliona ton kukurydzy.

Ukraiński eksport zbóż i oleistych

Źródło: UGA