Po raz pierwszy w historii na jednej konferencji spotkali się reprezentanci największych, polskich organizacji branżowych skupiających wokół siebie najważniejsze sektory polskiego rolnictwa. Są to rolnicy, ale także przedstawiciele tych, którzy swoją pracą, każdego roku zasilają eksport naszego kraju łączną sumą 30 miliardów euro – co według średniego kursu z ostatnich dni – stanowi równowartość 129 miliardów 900 milionów złotych.
Przedstawiciele poszczególnych sektorów rolnictwa deklarowali, że wychodząc naprzeciw oczekiwaniom organizacji zwierzęcych, proponują “jedyne w tej sytuacji rozwiązanie” – zaprzestaną produkcji rolnej, pod warunkiem, że organizacje prozwierzęce spłacą ich zobowiązania oraz dostarczą żywność konsumentom.

Konferencję zorganizowano w celu przekazania prawdziwych informacji, które odnoszą się do hodowli w Polsce. Wszystkie organizacje jednogłośnie stanęły by bronić polskiego rolnictwa.

 

Zaprzestanie produkcji?!

Możemy zaprzestać produkcji rolnej. Możemy nie produkować: mleka, jaj, futer, mięsa wołowego, wieprzowiny i drobiu. Warunek jest jeden. Niech organizacje t.j. Fundacja Viva i Otwarte Klatki – które w naszej ocenie dążą do likwidacji polskiego rolnictwa – pokryją wszelkie koszty związane z promocją swoich szkodliwych ideologii. Jeżeli aktywiści ekologiczni chcą brać poważny udział, w poważnej debacie z poważnymi ludźmi, niech wezmą pełnię odpowiedzialności za głoszone przez siebie idee i pokryją koszty likwidacji rolnictwa w Polsce. Dziś wystawiamy fakturę brytyjskiej Organizacji Viva, której przedstawiciele uważają, że produkcja mleka to okradanie krów, a kury znoszące jaja — w najbezpieczniejszym chowie klatkowym — są nieszczęśliwe. Wystawiamy rachunek Stowarzyszeniu Otwarte Klatki, które otrzymuje dotacje z innych krajów, aby walczyć z hodowlami drobiu w Polsce. Nie chcemy wiele. Wystarczy zwrócenie polskim rolnikom 167 614 086 000 zł (sto sześćdziesiąt siedem miliardów sześćset czternaście milionów osiemdziesiąt sześć tysięcy złotych). Jest to kwota szacunkowa, która tylko w niewielkim procencie i na niektórych polach, odzwierciedla realną roczną stratę rolników i państwa polskiego w sytuacji, gdyby w naszym kraju do głosu doszliby ludzie o tak szkodliwych poglądach. Dla nas, polskich rolników, dobrostan zwierząt jest rzeczą niezaprzeczalnie najważniejszą, nad którą nieustannie pracujemy i pracować będziemy. To za nami stoi doświadczenie, praktyczna wiedza i umiejętności, eksperci oraz badania naukowe – deklarowali wspólnie przedstawiciele branży rolniczych.

My, polscy rolnicy, hodowcy zdajemy sobie sprawę z obowiązku, jaki na nas ciąży i nie zamierzamy ulegać dłużej “domorosłym fachowcom”, którym wydaje się, że zjedli wszystkie rozumy świata. Zjednoczeni, po raz pierwszy mówimy dziś mocno i dosadnie, że nie pozwolimy na dalsze obrażanie polskich rolników. Nie pozwolimy na antagonizowanie nas, mieszkańców wsi z naszymi rodakami z miasta. Stajemy dziś zjednoczeni, wiedząc, że siłą naszego państwa jest silne i niezależne polskie rolnictwo. Państwa, które nie chce zamykać i ograniczać produkcji rolnej, ale wspólnie z rolnikami podwyższać standardy, dbać o dobrostan zwierząt hodowlanych – bez względu na to, czy ich przeznaczeniem jest żywność, czy zaspokojenie innych ludzkich potrzeb. Za to naszemu państwu dziękujemy! Polskie rolnictwo będzie silne, gdy silny będzie nasz kraj, dlatego wszyscy tu zgromadzeni przedstawiciele sektorów rolnictwa, otwarci i pełni dobrej woli, deklarujemy wspieranie naszego państwa w podwyższaniu standardów hodowli zwierząt i produkcji rolnej w gronie zawodowców i ekspertów – dodawali.

 

Kolejne komunikaty organizacji prozwięrzcych

Marek Miśko w Fundacji Polska Ziemia zaznaczył również, że na stronach organizacji prozwierzęcych pojawiają się komunikaty, które mówią o tym, że to właśnie przedstawiciele “Otwartych Klatek” prowadzili ostatnio rozmowy z siecią największych dyskontów w Polsce, żeby ten sklep zrezygnował, zdaje się do roku 2023, z zakupywania od polskich rolników tzw. jaj trójek. Jest to rzecz niedopuszczalna, że organizacje prozwierzęce prowadzą własną politykę i razem z zagranicznymi sieciami handlowymi próbują wywierać presję na polskie sektory rolne.

Polski przemysł futrzarski jest najlepszy, jeśli chodzi o jakość na całym świecie. Drugi, jeśli chodzi o skalę produkcji. Wyprzedził nawet Chiny. Niech mówią liczby. Wartość gospodarstw wraz z inwentarzem wynosi 7 miliardów złotych. Zobowiązania kredytowe rolników to 1,5 miliarda złotych. Roczna wartość produkcji w najlepszym okresie sprzedażowym wynosi 2 miliardy złotych. Łącznie jest to 10,5 miliarda złotych. Jeśli organizacje ekologiczne chcą, żebyśmy zaprzestali hodować, zamknęli tę branżę – proszę bardzo – ale niech wpłacą 10,5 miliarda złotych na konta rolników i nie ma problemu, możemy zamykać jutro– mówił prezes Szczepan Wójcik.

 

Rolnicy w Copa Cogeca

Polscy rolnicy są w Copa Cogece. Copa Cogeca rozmawia z organizacjami pozarządowymi, ale w tym roku mówimy: dość obrażania polskich, ale i europejskich rolników oraz nazywania ich mordercami! Jeśli polski, europejski konsument chce jeść najlepszej jakości, zdrową żywność, musi popierać rolników – swoich rolników. Jeśli tak się nie stanie, sprowadzi się żywność niewiadomego pochodzenia. Będziemy robić to, co mówi Wiktor Szmulewicz – żywność chemiczną. Spójrzcie na to, jak wspaniale rozkładają się po jakimś czasie skóry futerkowe, jak pięknie dziewczyny wyglądają w futerkach, a jak wygląda się w sztucznych? Ile się rozkładają? (…) Mamy najlepszy eksport. Może to przeszkadza organizacjom, które chcą wejść na rynek europejski? Kochani konsumenci – szanujmy polskich i europejskich rolników. Kupujmy naszą, zdrową żywność najwyższej jakości. Mówmy “stop” organizacjom pseudoekologicznym. Zwracam się tutaj także z apelem do Komisji Europejskiej. Komisja Europejska zbyt często zaprasza na swoje spotkania pseudoekologów z różnych organizacji, a zbyt rzadko organizacji rolniczych. Zwracamy się z prośbą do nowej Komisji Europejskiej, żeby te proporcje były równe. Copa Cogeca nie zgadza się na umowę z Mercosurem, na umowy proponowane z Ukrainą i na umowy z Kanadą i USA. Dbajmy o własną żywność. Naród, który ma własną żywność – zawsze jest bezpieczny– zaznaczył Marian Sikora – przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, wiceprezydent COPA.

Spotykamy się z hejtem w internecie – na Facebooku, Twitterze. W różnych mediach widzimy drastyczne sceny, wybiórczo sfotografowane czy sfilmowane w gospodarstwach rolnych, czy w ubojniach. Te organizacje próbują przekonać społeczeństwo, że tak wygląda rzeczywistość, podczas gdy wygląda ona zupełnie inaczej. Rolnicy dbają o swoje zwierzęta. Wiedzą, że dobrostan zwierząt to warunek tego, żeby produkcja była opłacalna, a jakość mięsa była odpowiednia. W tej chwili organizacje branżowe, związane z wołowiną, stowarzyszone w Polskiej Radzie Sektora Wołowiny, podjęły prace nad Platformą Zrównoważonej Wołowiny. Chcemy poprawiać dobrostan zwierząt i w jeszcze w większym stopniu niż wymaga tego prawo unijne – które i tak jest bardzo wymagające. Będziemy szli także w kierunku redukcji emisji gazów i bardziej racjonalnego dbania o zdrowie zwierząt – więcej profilaktyki, mniej leczenia. To są wyzwania, które rolnicy podejmują, nowa wspólna polityka rolna te wyzwania jeszcze wzmacnia. Jesteśmy przygotowani, profesjonalni i pracujemy. Problem atakowania przez aktywistów zwierząt w gospodarstwach europejskich rośnie. Mamy sygnały w “Copa Cogeca”, że w Skandynawii, w Niemczech, w innych krajach, te przypadki są coraz częstsze– podkreślał Jerzy Wierzbicki – prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego/ Chairmen of COPA COGECA Promotion Working Party.

W spotkaniu uczestniczyli również: Wiktor Szmulewicz – prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Wiesław Różański – prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, Witold Choiński –prezes Zarządu Związku Polskie Mięso, Jacek Zarzecki – prezes Zarządu Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Daniel Chmielewski – prezes Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych, Andrzej Steckiewicz – wiceprezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Katarzyna Gawrońska – dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, Dariusz Goszczyński – dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa Izby Gospodarczej, Robert Nowacki – rolnik i producent bydła.

Mat. prasowe Fundacja Polska Ziemia
Fot. Agnieszka Radzik