Najprawdopodobniej już dzisiaj 27 listopada 2019 roku Parlament Europejski za pośrednictwem  głosowania wyrazi swą wolę w sprawie akceptacji składu nowej Komisji Europejskiej. Jak już informowaliśmy, Europejskim Komisarzem ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi  zostanie wówczas  Polak – Janusz Wojciechowski.

O wyrównywaniu dopłat

Jednak przyszły Europejski Komisarz, już teraz podejmuje ważne dla rolnictwa tematy. Dotyczy to min. wyrównywania dopłat bezpośrednich do rolnictwa, tak by zniwelować różnice między państwami członkowskimi, które w różnym czasie przystąpiły do Unii.
Zgodnie z szacunkami Janusza Wojciechowskiego, proces ten zamknie się w kwocie ponad 20 mld euro wydatkowanych z unijnego budżetu. Przy czym, pod pojęciem wyrównywania dopłat rozumieć należy osiągnięcie poziomu średniej UE przez kilkanaście państw, które obecnie są poniżej tego pułapu.  Janusz Wojciechowski zauważa, że zależnie od tempa realizacji procesu wyrównania, należy się liczyć z wydatkowaniem kwot rzędu kilkunastu bądź dwudziestu kilku miliardów euro.

 

Z 241 do 260 euro do hektara

W opinii Janusza Wojciechowskiego kraje członkowskie Unii Europejskiej, które plasują się poniżej średniej UE, mają prawo oczekiwać dopłat na poziomie tej właśnie średniej, czyli w wysokości około 270 euro na hektar.
Natomiast gdyby unijny budżet na rolnictwo został zmniejszony w stosunku do perspektywy finansowej 2014-2020 (co zakłada propozycja Komisji Europejskiej), to średnia dopłat spadłaby do 260 euro. I w tym przypadku, ten poziom świadczeń, Janusz Wojciechowski uznaje za sprawiedliwy.
W powyższym kontekście przyszły Komisarz Europejski przypomina również, że w Polsce dopłaty wynoszą obecnie 241 euro na hektar, a ich poziom zamknąłby się w kwocie 215 euro na hektar, gdyby nie decyzja Polski o przesunięciu części środków z drugiego filaru Wspólnej Polityki Rolnej na rozwój obszarów wiejskich.
Obecnie polscy rolnicy otrzymują 30 euro mniej niż wynosi średnia w Europie, ale i tę różnicę, zdaniem Janusza Wojciechowskiego, należy próbować zniwelować. Przy czym zależy to nie tylko do starań Polski, ale też od kilkunastu innych państw, w tym krajów tzw. starej Unii Europejskiej, czyli np.: Portugalii, Finlandii czy Szwecji.
Zdaniem przyszłego Komisarza trzeba też szukać takich rozwiązań finansowych, które byłyby korzystne dla wszystkich rolników z różnych państw.  Nie ukrywa on również, że powyższe posunięcia wymagałyby wzrostu wysokości polskiej składki do unijnego budżetu, o kwotę ok. miliarda euro.  Jednakże główny ciężar finansowania podwyżek dopłat bezpośrednich do rolnictwa spadłby na kraje, które są płatnikami netto.

 

Klimat i środowisko

Ponadto, w opinii Janusza Wojciechowskiego, zwiększenie budżetu unijnego na rolnictwo powinno być przypisane do działań w zakresie środowiska i klimatu. Podatnicy europejscy winni mieć pewność, że jeśli na rolnictwo popłyną jakieś większe pieniądze, to zostaną one wydane w sposób, który będzie sprzyjał ochronie środowiska, ochronie klimatu i dobrostanowi zwierząt. Jednakże znalezienie dodatkowych miliardów euro w budżecie może okazać się trudne do zrealizowania. Janusz Wojciechowski podkreśla jednak wagę działań proklimatycznych w rolnictwie. A zatem “Europejski Zielony Ład” – obok digitalizacji – zdaniem J. Wojciechowskiego będzie flagowym projektem nowej Komisji Europejskiej. I jeśli w budżecie miałyby się znaleźć dodatkowe pieniądze, to właśnie na te cele.

Niemiecka prezydencja i budżetowe cięcia

Do tej pory jednak, jak zauważa Janusz Wojciechowski, podczas rozmów o przyszłych rozwiązaniach finansowych, wspomina się wyłącznie o cięciach w unijnym budżecie, w stosunku do tego, co w ubiegłym roku zaproponowała Komisja Europejska. Nie wiadomo też, jaki będzie efekt negocjacji, które zakończą się prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku, kiedy to Prezydencję w Radzie Unii Europejskiej obejmą Niemcy.

 

Budżet UE, „Brexit”, migracja i granice

Ubiegłoroczna propozycja Komisji Europejskiej w sprawie wieloletnich ram finansowych na okres 2021-2027 określiła przyszły budżet na rolnictwo. Choć Unia Europejska wciąż przeznacza na ten sektor istotną część swojego budżetu (28,5 proc.), to dają się zauważyć znaczne cięcia w cenach bieżących (w zależności od podstawy obliczeń od 3 do 5 proc.), a przede wszystkim w ujęciu realnym (od 12 do 15 proc.). Powodem tego stanu rzeczy jest „Brexit”, czyli de facto utrata ważnego płatnika netto do unijnego budżetu oraz nowe priorytety Unii – migracja, granice zewnętrzne, gospodarka cyfrowa, transport – które wymagają dofinansowania. Dodajmy, że pula środków przeznaczonych na rolnictwo wyniosła 324,2 mld euro w cenach stałych z 2018 r. Natomiast pierwszy filar WRR zachował swą dominującą pozycję, choć i on zmniejszył się o 7-11 proc. (w zależności od podstawy obliczeń). Natomiast w tym kontekście, wielkim przegranym jest rozwój obszarów wiejskich który doświadczył  spadku aż o 25- 28 proc.

 

Dopłaty do hektara w Europie

Z dokumentu Komisji Europejskiej z 2018 roku dotyczącego dopłat bezpośrednich do rolnictwa, wynika, że najwyższe dopłaty – czyli kwota ponad 600 euro do hektara – otrzymywali producenci na Malcie. Sytuacja tego niewielkiego wyspiarskiego kraju, z małą powierzchnią gruntów rolnych, jest jednak wyjątkowa. W innych przypadkach rolnicy z zachodnich państw, gdzie koszty życia oraz pracy są znacznie wyższe, otrzymują większe dopłaty bezpośrednie. I tak rolnicy w Grecji dostają ponad 500 euro do hektara, w Holandii – ponad 400 euro, w Belgii, Włoszech i na Cyprze – ponad 350 euro. W
Dodajmy, że w Polsce płatności bezpośrednie przyznawane są co roku tym rolnikom, którzy prowadzą działalność rolniczą co najmniej na 1 hektarze użytków rolnych i utrzymują je w dobrej kulturze rolnej. Każdego roku też, o przyznanie płatności obszarowych ubiega się w Polsce około 1,4 miliona rolników.

 

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło/fot.: PAP