Dzisiaj przed siedzibą Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim odbywa się protest rolników. Przyczyną protestu są min. problemy finansowe spółdzielni, a także rzekome plany ogłoszenia jej upadłości. Ta, najprawdopodobniej miałaby nastąpić w najbliższych dniach. Zgodnie z informacjami dostępnymi w mediach społecznościowych, ogólny dług spółdzielni ma wynosić wiele milionów złotych, a wniosek o jej upadłość do białostockiego sądu złożyła firma, której Bielmlek winien jest kilkanaście milionów złotych.

 

Prokuratorskie śledztwo

Ponadto, śledztwo w sprawie podejrzenia wyłudzania kredytów i niegospodarności w Bielmleku prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie. To na jej zlecenie, pod koniec listopada 2019 r., dokumenty spółdzielni zabezpieczyli funkcjonariusze z delegatury warszawskiej Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA).

 

Problemy z wynagrodzeniami  

O bielskiej spółdzielni było już głośno już w lipcu 2019 r., gdy rolnicy przestali otrzymywać wynagrodzenie za dostarczane mleko. Wypłat nie dostawali też pracownicy spółdzielni. Spółdzielnią zarządza były senator i były wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk.
Wielu rolników – członków bielskiej spółdzielni zdaje już mleko do innych spółdzielni w: Hajnówce, Łapach czy Siemiatyczach.

 

Skargi rolników

Przedstawiciele rolników złożyli też zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu, iż zarząd spółdzielni działał na jej szkodę oraz że nieprawnie podniósł wartość udziałów z 50 do 100 tys. zł. Prezes spółdzielni Tadeusz Romańczuk także zawiadomił prokuraturę. Zarzucił próbę nielegalnego przejęcia spółdzielni tymczasowemu prezesowi, który krótko kierował Bielmlekiem.

 

Tekst: Robert Gorczyński
Źródło/fot: portal społecznościowy bielsk.eu/radio.bialystok.pl