Kilkugodzinne ochłodzenie, potem powiew lata- babiego lata.

W nocy solidne opady deszczu przetoczą się przez zachód kraju. Od Kaszub po Sudety spadnie około 10-25 milimetrów deszczu. Najwyzsza suma opadu z możliwym od czasu do czasu opadem deszczu ze śniegiem zaznaczy się od Piły, Szczecinka, Złotowa po Zieloną Górę, Jelenią Górę. Na wschodzie, południu i w centrum sucho. O poranku padać będzie jeszcze na Kaszubach, ale jeszcze przed godziną 9/00 opady zanikną. Temperatura o poranku spadnie do około +2/+4 stopni na zachodzie kraju- na Dolnym Śląsku przymrozki, do +5/+7 stopni na północy, południu i w centrum. Na wschodzie najcieplej +8/+10 stopni, a przed godziną 4/00 +14/+15 stopni.

W czwartek od samego rana do wieczora delikatny, przelotny deszcz do 1-2 milimetrów przyniesie od Białowieży, Terespola po Zamość, Lesko. Między chmurami pojawi się dużo słońca. Na pozostałym obszarze kraju od rana do wieczora nie ma szans na opady deszczu. Chmur będzie dużo, przejaśnień niewiele. Najwięcej słońca powinno pojawić się od Żuław po Kujawy, Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Opolszczyznę i Ziemię Lubuską.

Temperatura będzie bardzo wyrównana w całym kraju. +5/+7 stopni termometry wskażą na zachodzie kraju, północy i w centrum, do +7/+9 stopni na południu i wschodzie.

Wieczorem na południu kraju zacznie wiać silny wiatr halny. Z upływem nocy temperatura zamiast spadać będzie rosła. Będzie to zapowiedź kolejnego dłuższego okresu bez opadów, z dużą ilością słońca i falą jedną z najwyższych temperatur w historii jaka pojawiła się na ziemiach polskich w połowie listopada.

 

Łukasz Sieligowski