Od dziś każdy konsument, także rolnik, ma prawo zgłaszać nieprawidłowości dotyczące informacji o kraju pochodzenia artykułów rolno-spożywczych, a także wszelkie inne wątpliwości, do wojewódzkich Inspektoratów Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Nowopowstała wyspecjalizowana inspekcja – IJHAR-S – ma być skutecznym narzędziem ścigania nadużyć w tej tak drażliwej i ważnej dla rolników sprawie. Nowa Inspekcja liczy też na aktywność rolników i konsumentów. Zachęca do kolejnych zgłoszeń.

 

Co dziesiąta partia produktów

Póki co Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, podsumował ostatni okres działalności kontrolnej Inspekcji Handlowej w tej dziedzinie. Wyniki kontroli są miażdżące, a sytuacja bardzo poważna. Co dziesiąta partia warzyw i owoców w sklepach sprawdzonych przez Inspekcję Handlową miała błędną informację o kraju pochodzenia lub nie miała jej wcale.

Największy odsetek takich nieprawidłowości wystąpił w supermarketach Delikatesy Centrum, E. Leclerc, Intermarche, Lewiatan i Lidl oraz w sklepach niesieciowych.

W związku ze skargami konsumentów i rolników w pierwszym półroczu 2020 r. Inspekcja Handlowa, na zlecenie Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, skontrolowała oznakowanie 3527 partii warzyw i owoców w 395 sklepach, głównie należących do dużych sieci handlowych. Inspektorzy sprawdzali, czy sprzedawcy prawidłowo podają informację o kraju pochodzenia. Głównym przedmiotem kontroli były te  produkty, w stosunku do których spodziewano się największego ryzyka wprowadzenia w błąd, czyli np. ziemniaki, pomidory, ogórki, marchew, czosnek, truskawki czy jabłka.

– Konsumenci mają przed zakupem prawo do pełnej, jasnej i rzetelnej informacji o ofercie, w tym także o kraju pochodzenia owoców czy warzyw. Od dużych, profesjonalnych przedsiębiorców, jakimi są sieci handlowe, oczekuję szczególnej staranności i dbałości o klientów, w tym prawidłowej informacji o oferowanych produktach. Wprowadzanie konsumentów w błąd jest absolutnie niedopuszczalne – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

W marketach wolna amerykanka?

A zatem, w pierwszym półroczu 2020 r. inspektorzy zakwestionowali 358 partii (10,2 proc.) ze względu na błędne wskazanie kraju pochodzenia lub kompletny brak tego rodzaju informacji. Kontrole odbywały się w trzech etapach. W ostatnim z nich – od 15 kwietnia do 19 czerwca, skontrolowano 154 sklepy, w tym 119 należących do sieci handlowych badanych w poprzednich etapach: Aldi, Auchan, Biedronka, Carrefour, Delikatesy Centrum, Dino, E. Leclerc, Intermarche, Kaufland, Lidl, Mila, Netto, Polomarket, Stokrotka, Tesco. Nieprawidłowości stwierdzono w 33,8 proc. z nich, m.in. w sklepach Groszek, Lewiatan, Lidl, Delikatesy Centrum, Kaufland, Dino, Tesco, Intermarche, Polomarket, Netto, Biedronka oraz placówkach niesieciowych.

Między 15 kwietnia a 19 czerwca br. zbadano 956 partii świeżych owoców i warzyw, kwestionując 115 z nich (12 proc.) ze względu na błędną informację o kraju pochodzenia lub jej brak. Zdarzało się np., że na wywieszkach przy stoisku, jako produkty polskie opisywano: sałatę lodową z Hiszpanii, pomidory cherry z Maroka czy cebulę z Holandii. Natrafiono też na jednoczesne informowanie o kilku krajach pochodzenia, z których jednym miała być Polska. Stwierdzono to np. w przypadku groszku o nazwie: Konferencja z Holandii.

 

Czołówka niewłaściwych praktyk?

Najwięcej nieprawidłowości w oznakowaniu krajem pochodzenia było w supermarketach: Delikatesy Centrum (25,2 proc.), E.Leclerc (17,3 proc.), Intermarche (15,9 proc.), Lewiatan (14,6 proc.), Lidl (9,6 proc.), Dino (9,1 proc.) oraz Kaufland (8,3 proc.). Inspektorzy mieli też dużo zastrzeżeń do pojedynczych sprawdzonych sklepów sieci: ABC (100 proc. zakwestionowanych partii), Groszek (47,7 proc.) oraz Piotr i Paweł (25 proc.). Nieprawidłowości zidentyfikowano także w sklepach niesieciowych (36,2 proc. skontrolowanych tam partii).

 

Zarzuty i postępowania

– Wyniki kontroli będą analizowane pod kątem naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Jeśli będą podstawy do postawienia zarzutów, będę wszczynał postępowania przeciwko tym przedsiębiorstwom, które wprowadzając konsumentów w błąd naruszają zbiorowe interesy konsumentów – zapowiada Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

 

UOKiK kontra Biedronka

Pierwsze tego rodzaju postępowanie UOKiK wobec Jeronimo Martins Polska,właściciela sieci sklepów Biedronka, jest już w toku. Zgodnie z prawem, za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.

 

Nowa inspekcja zaostrzy kontrole?

Od 1 lipca kontrole jakości żywności w sklepach, w tym oznakowania warzyw i owoców krajem pochodzenia przejmuje podległa Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi  Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Zgodnie z intencjami jej twórców ma to być wyspecjalizowane narzędzie kontrolne do walki z nadużyciami.
Powierzenie jednemu organowi – IJHARS – kontroli nad jakością handlową artykułów rolno-spożywczych usprawnić ma reagowanie na nieprawidłowości rynkowe i przyczynić się do efektywniejszego eliminowania produktów niespełniających wymagań jakości i oznakowania.

 

Gdzie trafią inspektorzy?

IJHARS przeprowadzać będzie kontrolę jakości handlowej produktów rolno-spożywczych u producenta, na giełdach żywności prowadzących sprzedaż hurtową, nadzorować będzie jakość handlową w obrocie detalicznym np. w sklepach i na bazarach, a także kontrolować żywność w placówkach gastronomicznych – np. w restauracjach i działalność cateringową. Rozwiązanie ma być korzystne dla konsumentów i przyczynić się do lepszego nadzoru nad jakością żywności oraz skuteczniejszego eliminowania nieuczciwych praktyk w handlu nią, np. fałszowania żywności.
W struktury Głównego IJHAR-S wejdą też Laboratoria Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Nowa Inspekcja przejmie też postępowania niezakończone decyzją ostateczną a dotychczasowe decyzje Inspekcji Handlowej pozostaną w mocy.

 

Co możemy zrobić?

UOKiK, Ministerstwo Rolnictwa i IJHAR-S, prócz zachęty do zgłaszania kolejnych przypadków, przygotował też pakiet następujących rad dla konsumentów i rolników zaniepokojonych jakością i oznakowaniem produktów:

  • Przy każdej partii warzyw lub owocami musi się znaleźć wywieszka z krajem ich pochodzenia. Informacja powinna być podana w sposób czytelny i jednoznaczny oraz w widocznym miejscu. Nie może wprowadzać w błąd.
  • Dodatkowo ziemniaki, zarówno oferowane luzem, jak i pakowane, muszą być oznakowane flagą kraju, z którego pochodzą.
  • Jeśli masz wątpliwości, porównaj informacje z wywieszki z tymi na opakowaniu zbiorczym, np. pudełku.
  • Na opakowaniu warzyw lub owoców może się także znaleźć logo „Produkt Polski”. To oznakowanie jest dobrowolne, ale nie może wprowadzać w błąd.
  • Od 1 lipca br. nieprawidłowości dotyczące informacji o kraju pochodzenia artykułów rolno-spożywczych zgłaszać należy do odpowiedniego wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

 

A co wy o tym sądzicie?

Do sprawy z pewnością powrócimy.
Ciekawi jesteśmy tez waszych opinii na temat wyników dotychczasowych kontroli, sytuacji w sklepach i marketach, Możecie też opowiedzieć co was tam spotkało i na co powinni zwrócić uwagę inspektorzy IJHAR-S?

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: UOKiK i nowa strona internetowa IJHAR-S
Foto: Pixabay

UOKiK stawia Biedronce zarzuty. Za co? Jakie kary im grożą?