poniedziałek, 12 kwietnia, 2021

Na co czeka Ministerstwo Rolnictwa?

-REKLAMA-
-REKLAMA-

Pomoc dla rolników, którzy ucierpieli w wyniku suszy od lat uzależniona jest od wartości unijnego limitu wsparcia de minimis dla Polski. Limit rozliczany jest w systemie trzyletnim i proporcjonalnie w okresie rocznym. Znana jest też krajowa praktyka, zgodnie z którą Rząd chętnie sięga do tej puli przy udzielaniu wszelkiego rodzaju wsparcia. W ostatnich latach zdarzało się zatem często, że limit ten ulegał wyczerpaniu na długo jeszcze przed końcem roku. 

Braki już w lecie

Rolnicy dobrze pamiętają zatem np. ubiegłoroczne obwieszczenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 13 sierpnia, w którym to szef resortu podał, że roczny limit w ramach przypadającej Polsce kwoty w wysokości 295 932 125,00 euro został wykorzystany. Stan ten wystąpił już 7 sierpnia 2020 roku, co skutkowało wstrzymaniem udzielania rolnikom suszowej pomocy aż do końca 2020 roku. 

Odnowienie 1 stycznia 

Sytuacja – przynajmniej formalnie – zmieniła się z dniem 1 stycznia br., gdy pomoc została odnowiona. Dodajmy, że na ten rodzaj pomocy, Polsce w obecnym roku, przypada ok. 78 mln euro. Przy czym nie jest to efekt prostego dzielenia przez trzy (lata), dostępnego aktualnie limitu, a odstępstwo wynika z tego, że roczny limit w 2019 roku (z uwagi na ówczesne potrzeby), był zwiększony z 1 do 1,25 proc. rocznej produkcji (czyli podstawy naliczania). Na co zezwala unijne prawo. Natomiast zgodnie z aktualnym (14 stycznia br.), wskazaniem Systemu Rejestracji Pomocy Publicznej, obecne  wykorzystanie limitu pomocy de minimis w rolnictwie wynosi 217 264 717,63 euro, co stanowi 73,42%. 

Na co czeka Ministerstwo?

Styczeń jednak za pasem, a rolnicy którym po sierpniowym ubiegłorocznym wstrzymaniu do tej pory nie wypłacono pomocy suszowej, nadal czekają. Natomiast Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jak do tej pory, w odróżnieniu od ubiegłych lat, nie podjęło jeszcze żadnych widocznych działań. 
Rodzi się zatem pytanie, czy nie mamy tu do czynienia z jakąś nową strategią „odczekiwania”? Choćby np. po to, by w rozpoczynającym się roku nie wstrzymywać pomocy już w lecie? Kto wie? Miejmy jednak nadzieję, że tak nie jest, bo rolnicy którzy ucierpieli w skutek suszy, obecnie w wielu przypadkach, zmagają się jeszcze z problemami wynikającymi z pandemii koronawirusa, a w takiej sytuacji każda forma wsparcia jest bardzo ważna.  

Źródła: MRiRW, SRPP, portal Komisji Europejskiej.
Foto: Pixabay 

-REKLAMA-
Robert Gorczyński
Robert Gorczyńskihttps://agroprofil.pl/
Działa na styku: instytucje, organizacje, problemy rolników. Zafascynowany etosem pracy rolnika, tradycjami i kulturą polskiej wsi.

Napisz komentarz

Dodaj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podobne artykuły

USDA koryguje w dół światowe zapasy zbóż przed nowym sezonem

Sezon 2020/21 na rynku zbóż jeszcze trwa, a najnowsze amerykańskie szacunki zapowiadają, że w kolejny sezon wkroczymy z jeszcze mniejszymi zapasami. Amerykański Departament Rolnictwa...

Rynek wieprzowiny. Bez zmian i bez nadziei na lepsze jutro

“Trzeba mieć nerwy ze stali, żeby utrzymać się w tym biznesie. Ja nie mam, dlatego musiałem porzucić to co kocham, żeby móc godnie żyć”-...

Ceny drobiu pną się w górę!

Tuszki kurczaków podrożały o kilkadziesiąt groszy ale rownież ceny indyków po ostatniej stagnacji poszybowały w górę. Zapowiedź luzowania obostrzeń w niektórych krajach może stać...

Śledź nas

21,698FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
7,320SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły