czwartek, 4 marca, 2021

Hodowcy trzody chlewnej i bydła domagają się realnej pomocy ze strony władz

-REKLAMA-
-REKLAMA-

Dziś, 10 lipca, rolnicy ze Srocka i okolic (powiat piotrkowski, województwo łódzkie), zebrali się przed miejscowym kościołem by zaprotestować przeciwko zbyt niskim cenom skupu trzody chlewnej. Protestujący domagali się też interwencji rządu w branżowy rynek i realnej pomocy ze strony władz.

Podczas spotkania podkreślano, że sytuacja hodowców trzody i bydła jest dramatyczna. Do jednej sztuki tucznika muszą oni  dokładać ponad 200 złotych. Wspominano też o tym, że przed laty rząd zmusił hodowców do rezygnacji z macior na korzyść  zakupu warchlaków z Zachodu.
Zdaniem protestujących efekt jest taki, że obecnie muszą oni  kupować warchlaki po 510 zł za sztukę, a tuczniki sprzedają za ponad 400 złotych za sztukę. Jak podkreślali protestujący, w takich warunkach nie ma mowy o zarobku. Szczególnie, że hodowla wiąże się z opłatami za zakup leków, prądu, paszy i innych niezbędnych rzeczy.

– Teraz nie da się żyć! – podkreślał jeden z uczestników protestu. – My nie mamy już z czego dokładać! Wszyscy mamy kredyt na kredycie. Nie ma już z czego spłacać, a rodziny mamy do wyżywienia!

 

5 zł za kilogram żywca wołowego

Protestujący przypominali także, że cena kilograma żywca wołowego spadła z 8 zł do 5 zł, a nie przekłada się to na żadne  zmiany w cenach wołowiny w sklepach.
Podczas wiecu padały też stwierdzenia, że: „mięso po 2 zł za kg przyjeżdża z Niemiec, którego Chińczycy nie chcieli, bo z koronawirusem, a krajowy produkt tanio sprzedawany jest do Niemiec.”

 

200 tysięcy straty w cyklu

Zebrani w Srocku hodowcy trzody wyrażali również opinię, że w trzymiesięcznym cyklu rozliczeniowym przeciętne gospodarstwo, które sprzeda tysiąc tuczników odnotowuje aż 200 tys. zł straty.

Przy okazji rolnicy wyrażali żal z tego powodu, że przedsiębiorstwom z innych branż rząd pomaga, a rolników pozostawiono samym sobie. Krytyce poddano m.in. założenia rządowych tzw.: tarczy antykryzysowych. W opinii zebranych,  firmy mogą skorzystać z pomocy, a hodowcy nie, bo pomoc zaadresowano tylko dla tych producentów i rolników, którzy hodują prosiaki i maciory.

Nie wyklucza się kontynuacji podobnych protestów w najbliższym czasie.

Źródła i foto: AGROunia, Dziennik Łódzki

-REKLAMA-
Avatar
Redakcja
Przygotowujemy dla Was zawsze najświeższe wiadomości z branży rolniczej. Newsy, wydarzenia, relacje, opinie. Widziałeś coś ważnego? Chcesz się z nami czymś podzielić? Napisz na adres redakcja@agroprofil.pl

Napisz komentarz

Podobne artykuły

Akcja „Budujemy populację owadów zapylających” powraca

W sezonie 2021 firma Sumi Agro Poland rusza z kampanią  „Budujemypopulację owadów zapylających”. Tym razem w nowej odsłonie. W ramach kampanii firma przygotowała m.in. 1100...

Wiosenne odżywianie zbóż

Kończy się zima. To ostatni moment, by przyjrzeć się oziminom i podjąć ostateczną decyzję co do wyboru wiosennego systemu nawożenia azotem. Warto zainwestować w...

Pomoc na tworzenie krótkich łańcuchów dostaw!

29 marca br. rusza nabór wniosków o przyznanie pomocy na tworzenie krótkich łańcuchów dostaw w ramach działania „Współpraca” z dofinansowaniem z  budżetu Unii Europejskiej z PROW na...

Śledź nas

21,252FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
6,410SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły