środa, 28 lipca, 2021

Zakaz uboju tylnymi drzwiami?

-REKLAMA-spot_img

Nie ucichły jeszcze echa ubiegłorocznych masowych  rolniczych protestów w sprawie tzw. „Piątki Kaczyńskiego” czyli nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, którą to oficjalnie po burzliwej sejmowo-senackiej batalii odłożono do tzw. legislacyjnej zamrażarki, a już pojawiają się nowe niepokojące sygnały.

Bez szans na dopłaty?

 
Obecnie rolników niepokoi to, że w konsultowanym właśnie projekcie Narodowego Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej po 2022, znalazło się założenie mówiące o tym, że o dofinansowanie z Programu  Dobrostan Zwierząt będą mogli ubiegać się jedynie ci hodowcy bydła mięsnego, którzy zrezygnują z uboju rytualnego. A warunkiem pozyskania pomocy byłoby przedłożenie przez rolnika oświadczenia stwierdzającego, że sprzedaje on bydło do podmiotu nie prowadzącego rytualnego uboju. 

Niepokój i oburzenie


W wielu środowiskach rolniczych tego rodzaju zapis rozumiany jest jako próba zakulisowego wprowadzenia elementu dawnej Piątki Kaczyńskiego, czyli zakazu prowadzenia uboju rytualnego na potrzeby odbiorców z zagranicy. Opinia ta jest coraz szerzej dyskutowana. 

Do sprawy odniósł się także Przewodniczący Rady do Spaw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP (a zarazem były Minister Rolnictwa) Jan Krzysztof Ardanowski. 

– Ujęcie w tym konkretnym dokumencie kwestii uboju rytualnego to skandal, to błąd, który musi być usunięty! – stwierdza stanowczo były szef resortu. – W rolnictwie wszystkie działy rolne są ze sobą powiązane. Wiemy też, że spór na temat uboju wciąż trwa i to mnie poróżniło z Prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Można się domyślać, że twórcy takiego zapisu mają jakieś inne cele niż pomoc rolnikom. Mieszanie sprawy ideologicznej w dokumenty dotyczące wydatkowania środków wspierających rolnictwo to szkodliwy pomysł.

Jan Krzysztof Ardanowski jest też zdania, że nie ma jednoznacznego potwierdzenia opinii, że ubój rytualny pogarsza dobrostan zwierząt. Zdaniem Przewodniczącego Prezydenckiej Rady niezasadne jest więc uzależnianie możliwości pozyskania unijnych dopłat od tego parametru. Ardanowski przypomina też, że w pierwszym roku ich wypłacania, o dopłaty dobrostanowe ubiegało się ponad 40 tys. gospodarstw, co jest dowodem na to, że polskim rolnikom bardzo zależy na podnoszeniu standardów hodowli zwierząt. 

Co z polskim mięsem?

Zdaniem J.K Ardanowskiego poważnym problemem może też być rosnąca produkcja mięsa w Polsce, którego krajowy a nawet europejski rynek nie będzie w stanie zagospodarować. Szansą dla przetrwania i rozwoju polskiego sektora wołowiny może być natomiast wzrost eksportu do krajów muzułmańskich, albo do Izraela. Ale tu wymagany jest już ubój rytualny.

Źródła: Profil J.K. Ardanowskiego na FB
Foto: Pixabay  

-REKLAMA-spot_img
Robert Gorczyńskihttps://agroprofil.pl/
Działa na styku: instytucje, organizacje, problemy rolników. Zafascynowany etosem pracy rolnika, tradycjami i kulturą polskiej wsi.

Napisz komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Podobne artykuły

Śledź nas

22,896FaniLubię
530ObserwującyObserwuj
7,970SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły