Co znajdziesz w artykule?
Lawina ratyfikacji w Ameryce Południowej ruszyła, ale w Europie sprawa rozbija się o mur oporu. Podczas gdy Urugwaj jako pierwszy oficjalnie zatwierdził umowę z UE, w Brukseli trwa bezprecedensowy spór. Komisja Europejska forsuje „fortel”, by ominąć parlamenty narodowe, ale Parlament Europejski (PE) zaciągnął hamulec bezpieczeństwa.
Urugwaj przeciera szlaki, Brazylia pod presją Trumpa
W czwartek urugwajska Izba Deputowanych ostatecznie ratyfikowała umowę z UE. Brazylia i Argentyna zamierzają pójść tym śladem w najbliższych dniach, pchane strachem przed zapowiedziami Donalda Trumpa o podwyżce ceł globalnych do 15%. Kraje Mercosuru śpieszą się, by „zaklepać” bezcłowy dostęp do Europy, zanim globalny handel ogarnie chaos protekcjonizmu.
Prawny paraliż: KE chce handlu, ale PE stawia opór
Mimo pośpiechu Ameryki Południowej, w Europie droga do wdrożenia umowy jest zablokowana:
- Brak aprobaty PE: Pod koniec stycznia Parlament Europejski odesłał umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). To jasny sygnał: europosłowie nie dają zielonego światła dla Mercosuru, dopóki sędziowie nie sprawdzą jego legalności.
- Spór o „Split approach”: Komisja Europejska forsuje podział umowy, aby część handlową (zniesienie ceł) wprowadzić bez zgody parlamentów narodowych. Jednak bez zgody PE, próby KE, by uruchomić handel „tymczasowo”, budzą złość rolników i sprzeciw części europosłów.
Rynkowy kontekst: Ropa, tani dolar i widmo Iranu
Dla polskiego rolnika umowa z krajami Mercosur to uderzenie w fundamenty opłacalności produkcji, determinowane przez globalne ceny energii i walut:
- Zbożowa kotwica: Szersze otwarcie drzwi dla kukurydzy i soi z Brazylii dobije europejskie ceny ziarna paszowego. Przy rekordowej podaży zbóż na świecie (w tym rekordach w Argentynie), każda tona bezcłowego towaru z Ameryki Południowej działa jak kotwica dla cen w portach UE.
- Geopolityczny splot i ropa: Rosnące zagrożenie wojną z Iranem utrzymuje ceny ropy w napięciu. Choć obecnie mamy do czynienia z nadpodażą ropy, co obniża koszty logistyki dla gigantów zza oceanu, ewentualny konflikt może drastycznie podnieść ceny paliw. Wtedy wysoki koszt frachtu morskiego stałby się jedyną realną barierą dla importu z Mercosur.
- Tani dolar napędza import: Fakt, że dolar jest tani, działa jak dodatkowy dopalacz dla importerów. Tańsza waluta rozliczeniowa sprawia, że południowoamerykańska soja i kukurydza są jeszcze łatwiej dostępne dla europejskich przetwórców, co drastycznie obniża konkurencyjność polskiego ziarna. Ta kombinacja – nadpodaż ropy i tani dolar – to najgorszy możliwy scenariusz dla unijnego rolnictwa w obliczu otwarcia granic dla Mercosuru.
WNIOSEK: Urugwaj zrobił pierwszy krok, ale dopóki Parlament Europejski nie wycofa wniosku z TSUE i nie przegłosuje zgody, umowa pozostaje w zawieszeniu. Kluczowe będą najbliższe tygodnie i to, czy KE odważy się na otwarty konflikt z PE, wdrażając handel „siłą” w imię interesów przemysłu, ignorując dramatyczną sytuację na rynku rolnym.






