Mszyce atakują zboża ozime. Popularna substancja może zniknąć z rynku

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Jesienne naloty mszyc stanowią zagrożenie nie tylko dla jęczmienia, ale coraz częściej również dla pszenicy ozimej. Szkodniki mogą przenosić wirusy odpowiedzialne za poważne straty w plonach. Tymczasem w tle ważą się losy jednej z substancji wykorzystywanych do ich zwalczania, a obecne zatwierdzenie pirymikarbu w Unii Europejskiej obowiązuje tylko do 31 lipca 2027 roku.

Jesienią na plantacjach zbóż ozimych pojawiają się szkodniki, których obecność może mieć konsekwencje widoczne dopiero w kolejnym sezonie wegetacyjnym. Szczególne znaczenie mają mszyce, ponieważ oprócz bezpośredniego uszkadzania roślin mogą przenosić groźne choroby wirusowe. Ryzyko ich występowania zwiększa się podczas ciepłej i długiej jesieni, ponieważ takie warunki pozwalają owadom utrzymywać aktywność również w drugiej połowie października, a niekiedy nawet w listopadzie. Problem dotyczy zwłaszcza wcześnie zasianych plantacji, choć późniejsze terminy siewu nie wykluczają nalotów.

Mszyce coraz większym zagrożeniem dla pszenicy ozimej

W Polsce do najważniejszych gatunków występujących w zbożach należy mszyca czeremchowo-zbożowa (Rhopalosiphum padi), a na plantacjach spotykane są również mszyca zbożowa (Sitobion avenae) oraz mszyca różano-zbożowa (Metopolophium dirhodum). Przez wiele lat największe obawy związane z jesiennym występowaniem mszyc dotyczyły przede wszystkim jęczmienia ozimego, a w ostatnich sezonach problem coraz wyraźniej zaznacza się jednak również w pszenicy, szczególnie na polach obsianych we wcześniejszych terminach.

Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym przemieszczaniu się szkodników jest jesienny zbiór kukurydzy, ponieważ mszyce bytujące na tych uprawach mogą przenosić się na młode rośliny zbóż ozimych, które znajdują się wówczas we wczesnych fazach rozwoju.

Największe straty mogą pojawić się dopiero wiosną

Mszyce pobierają soki roślinne, osłabiając młode zboża i ograniczając ich wzrost – znacznie poważniejszym zagrożeniem bywa jednak przenoszenie wirusów, w tym wirusów związanych z żółtą karłowatością jęczmienia (BYDV). Objawy porażenia mogą ujawnić się dopiero po wznowieniu wegetacji. Porażone rośliny można poznać po tym, że rozwijają się słabiej, karłowacieją, a ich liście zaczynają żółknąć, często od wierzchołków, czego końcowym efektem może być zaburzenie rozwoju kłosów i ograniczenia plonowania.

Chociaż nazwa choroby wskazuje na jęczmień, wirusy z tej grupy mogą porażać również pszenicę, dlatego jesienna obecność mszyc na plantacji nie powinna być bagatelizowana.

– Jeden zabieg na mszyce w zbożach jest po prostu obowiązkowy, a jeśli utrzymują się wysokie jak na tę porę roku temperatury, to trzeba wykonać dwa albo nawet trzy zabiegi. Biorąc pod uwagę przebieg pogody z ostatnich kilku lat, można się spodziewać, że również tegoroczna jesień będzie łagodna – przypomina Marcin Bystroński, menedżer ds. upraw rolniczych w INNVIGO.

Ekspert zwraca uwagę na ryzyko związane z przedłużającą się aktywnością szkodników, ale o konieczności wykonania zabiegu należy jednak decydować na podstawie monitoringu plantacji, oceny zagrożenia oraz obowiązujących zasad integrowanej ochrony roślin.

Jak zwalczać mszyce w zbożach ozimych?

W ochronie zbóż przed mszycami wykorzystywane są substancje czynne należące do różnych grup chemicznych – należą do nich między innymi acetamipryd z grupy neonikotynoidów oraz deltametryna zaliczana do pyretroidów. Substancje te różnią się sposobem działania, ponieważ acetamipryd wykazuje działanie kontaktowe i żołądkowe, a w roślinie także wgłębne i systemiczne, podczas gdy deltametryna działa kontaktowo i żołądkowo, pozostając przede wszystkim na powierzchni roślin.

W praktyce istotne znaczenie ma miejsce przebywania szkodników. Mszyce często ukrywają się na spodniej stronie liści oraz w ich nasadach, gdzie ciecz opryskowa może docierać w ograniczonym stopniu, dlatego skuteczność zabiegu zależy nie tylko od doboru substancji, ale również od warunków aplikacji i właściwości zastosowanego preparatu.

Jedną z substancji przeznaczonych do zwalczania mszyc jest także pirymikarb, należący do grupy karbaminianów. Wyróżnia się działaniem kontaktowym, żołądkowym oraz gazowym, które może zwiększać skuteczność zwalczania owadów znajdujących się w trudno dostępnych częściach roślin.

Pirymikarb może stracić zatwierdzenie w UE. Co oznacza data 31 lipca 2027 roku?

Przyszłość pirymikarbu pozostaje przedmiotem unijnej procedury oceny, ponieważ substancja została zaliczona do kandydatów do zastąpienia, a obecny okres jej zatwierdzenia kończy się 31 lipca 2027 roku. Termin ten wynika z rozporządzenia wykonawczego Komisji Europejskiej z 28 lipca 2026 roku, którym przedłużono okres zatwierdzenia pirymikarbu o dziewięć miesięcy. Przedłużenie ma umożliwić zakończenie procedury dotyczącej odnowienia zatwierdzenia oraz podjęcie odpowiednich decyzji.

– Pirymikarb, który także mamy w naszym portfolio, to idealna substancja na mszyce. Jest bardzo skuteczna, bo działa na kilka sposobów, więc pozwala zwalczyć także te mszyce, które chowają się w liściach – podkreśla Marcin Bystroński.

– Niestety to prawdopodobnie ostatnie sezony, kiedy rolnicy będą mogli go zastosować.

Nie jest jeszcze przesądzone, że pirymikarb zniknie z rynku po wskazanej dacie, a o jego dalszym stosowaniu zdecydują wyniki procedury regulacyjnej i przyszłe rozstrzygnięcia Komisji Europejskiej. Dla rolników oznacza to konieczność śledzenia zmian w dostępności środków ochrony roślin, aczkolwiek niezależnie od przyszłości pirymikarbu podstawą jesiennej ochrony zbóż pozostają regularne obserwacje plantacji i stosowanie preparatów zgodnie z ich aktualnymi zezwoleniami oraz etykietami.

Źródło: Informacja prasowa INNVIGO

Danko Tiesto
Danko Tiesto
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników