Tragedia na górskim wypasie. Jeden piorun zabił niemal 100 owiec! Jak do tego doszło?

Danko Gulden
Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Do dramatycznych scen doszło w Alpach Szwajcarskich, gdzie gwałtowna nawałnica doprowadziła do natychmiastowej śmierci 97 owiec. Co najgorsze, zwierzęta znalazły się w śmiertelnej pułapce przez… ochronę przed wilkami. Zobacz, jak fizyka w połączeniu z instynktem stada doprowadziła do tak masowej straty.

Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek (16–17 lipca) na pastwisku Eggerhorn w dolinie Binntal. Zwierzęta przebywały na górskim wypasie, gdy w rejonie rozpętała się gwałtowna burza. Wyładowanie atmosferyczne uderzyło bezpośrednio w miejsce, w którym zgromadzone było stado owiec rasy czarnogłówka. Bilans okazał się porażający – zginęło 97 osobników. Ze względu na trudnodostępny, alpejski teren, martwe zwierzęta musiały być transportowane przy użyciu helikoptera.

Paradoks ochrony przed wilkami

Właściciel stada, Kilian Schnydrig, zwrócił uwagę na tragiczny zwrot akcji w całej sytuacji. Owce nie zginęły rozproszone na otwartej przestrzeni. Na noc zostały celowo spędzone i zamknięte ciasno w jednej zagrodzie. Miało to chronić je przed coraz częstszymi atakami wilków w tym regionie. Niestety, w obliczu burzy to, co miało dać im bezpieczeństwo, okazało się dla nich śmiertelną pułapką.

Dlaczego jeden piorun zabija całe stado?

Wielu hodowców zadaje sobie pytanie, jak jedno wyładowanie może uśmiercić tak dużą liczbę zwierząt. Eksperci wskazują na nałożenie się kilku czynników fizycznych i behawioralnych:

  • Napięcie krokowe: Piorun uderzający w ziemię lub pobliską skałę generuje potężny ładunek elektryczny, który rozchodzi się promieniście po powierzchni gruntu. Zwierzęta o dużym rozstawie nóg (przednich i tylnych) są idealnym przewodnikiem. Prąd wnika do organizmu jedną kończyną, przechodzi przez ciało (paraliżując serce) i wychodzi drugą.
  • Instynkt i wilgoć: Zamknięte w zagrodzie owce tłoczyły się blisko siebie, dotykając się ciałami. Zmoczona deszczem wełna drastycznie zmniejszyła opór elektryczny, przez co ładunek błyskawicznie przeskakiwał z jednego zwierzęcia na drugie.
  • Górskie podłoże: W wyższych partiach gór skalisty grunt słabo chłonie prąd. Ładunek nie wnika w głąb ziemi tak szybko jak na nizinach, lecz wędruje po powierzchni na znacznie większe odległości.

Choć przypadek ze Szwajcarii poraża skalą, historia zna jeszcze większe tragedie na otwartych przestrzeniach. W 2016 roku na norweskim płaskowyżu Hardangervidda jedno wyładowanie atmosferyczne zabiło w identyczny sposób aż 323 renifery. Zdarzenie to pokazuje, jak nieprzewidywalnym i trudnym do opanowania żywiołem pozostają letnie burze w rolnictwie i hodowli.

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk

Pochodzi z Lubelszczyzny i od lat związany jest z rolnictwem oraz analizą rynków rolnych. Wykształcenie zdobywał na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie, specjalizując się w ekonomice rolnictwa. Ukończył również kształcenie z zakresu doradztwa inwestycyjnego i analizy finansowej w Wyższej Szkole Menedżerów.

Uczestniczył w tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.), realizowanym przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Obecnie prowadzi portal e-WGT – Internetowa Giełda Rolna, poświęcony informacjom i notowaniom istotnym dla sektora rolnego.

Na łamach Agro Profil zajmuje się przede wszystkim analizą rynków rolnych, cen zbóż, rzepaku i innych surowców rolnych oraz rynku paliw. Łączy wiedzę z zakresu ekonomiki rolnictwa i finansów z wieloletnim doświadczeniem w obserwowaniu krajowych i światowych rynków.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników