W latach 70. Niemcy produkowali takie ciągniki. Ich silniki chłodziło powietrze

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

W latach 70. niemiecki Deutz oferował ciągniki, które pod względem konstrukcji silnika wyraźnie różniły się od wielu maszyn konkurencji – zamiast układu chłodzenia cieczą, stosowano jednostki chłodzone powietrzem, a w najmniejszych modelach pracowały zaledwie dwa cylindry. W 1974 roku producent zmodernizował popularną serię D-06, obejmującą między innymi modele D2506, D3006, D4006, D4506 i D5206.

Deutz D-06 – niemieckie ciągniki przeszły modernizację w 1974 roku

Historia serii Deutz D-06 rozpoczęła się jeszcze w latach 60. XX wieku. Producent z Kolonii rozwijał wówczas rodzinę ciągników przeznaczonych do gospodarstw o różnej powierzchni, wykorzystując przede wszystkim własne silniki wysokoprężne. Charakterystyczną cechą tych jednostek było chłodzenie powietrzem, które od wielu lat stanowiło jeden z wyróżników marki. W 1974 roku przeprowadzono modernizację części modeli serii D-06, a zmiany objęły zarówno rozwiązania techniczne, jak i wygląd maszyn, chociaż zachowano ich podstawową koncepcję konstrukcyjną. W ofercie znalazły się ciągniki o mocy od 24 do 51 KM, dzięki czemu rolnicy mogli wybierać maszyny do lżejszych prac gospodarskich oraz bardziej wymagających zadań polowych.

Zmodernizowane Deutze wyróżniały się charakterystyczną zieloną maską silnika, a także prostą, kanciastą sylwetką. Początkowo stosowano ciemnofioletowe elementy podwozia, natomiast od 1978 roku wprowadzono zmiany kolorystyczne, obejmujące między innymi ciemnoszare podwozie i srebrne felgi – dzisiaj te szczegóły pomagają rozpoznawać poszczególne okresy produkcji, choć wygląd zachowanych egzemplarzy mógł zmieniać się podczas remontów.

Silniki Deutza nie potrzebowały chłodnicy wody

Jednym z najbardziej charakterystycznych rozwiązań stosowanych w ciągnikach D-06 były silniki chłodzone powietrzem, które w przeciwieństwie do jednostek chłodzonych cieczą nie wymagały one chłodnicy wodnej, pompy cieczy chłodzącej ani przewodów tworzących obieg płynu, a ciepło odprowadzano za pomocą przepływu powietrza wokół odpowiednio użebrowanych cylindrów i głowic. Za wymuszanie przepływu powietrza odpowiadał wentylator, dlatego skuteczność chłodzenia nie zależała wyłącznie od prędkości jazdy ciągnika. Było to szczególnie istotne podczas prac polowych, kiedy maszyna poruszała się powoli, a silnik przez długi czas pracował pod znacznym obciążeniem – rozwiązanie eliminowało również ryzyko zamarznięcia cieczy chłodzącej podczas postoju w niskiej temperaturze.

Nie oznaczało to jednak, że silniki chłodzone powietrzem były całkowicie bezobsługowe – konieczne pozostawało utrzymywanie w czystości kanałów przepływu powietrza, osłon i elementów układu chłodzenia, ponieważ nagromadzony kurz, plewy oraz inne zanieczyszczenia mogły utrudniać odprowadzanie ciepła. Szczególnego znaczenia nabierało to podczas pracy w zapylonym środowisku, na przykład przy zbiorze siana lub słomy. Deutz wykorzystywał takie rozwiązania przez wiele lat, a chłodzone powietrzem silniki stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego ciągników. W serii D-06 stosowano jednostki z rodziny 912, znane z charakterystycznego odgłosu pracy i stosunkowo nieskomplikowanej budowy.

Deutz D2506 i D3006. Dwa cylindry wystarczały do pracy

Najmniejszym ciągnikiem omawianej grupy był Deutz D2506, który w zmodernizowanej wersji rozwijał moc 24 KM, a pod jego maską pracował dwucylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 1885 cm³. Była to maszyna przeznaczona przede wszystkim do lżejszych prac rolniczych, transportu gospodarczego oraz współpracy z niewielkimi narzędziami.

D2506 ważył około 1750 kg, co przy stosunkowo niewielkiej mocy pozwalało uzyskać odpowiednią przyczepność podczas wykonywania codziennych zadań. Ciągnik wyposażono w mechaniczną skrzynię biegów z ośmioma przełożeniami do jazdy do przodu i dwoma wstecznymi. Zbiornik paliwa mieścił 70 litrów oleju napędowego, a udźwig tylnego podnośnika wynosił według danych Konedata około 1560 kg.

Nieco większy Deutz D3006 wykorzystywał również dwucylindrowy silnik o pojemności 1,9 litra, jednak rozwijał moc 30 KM. Oznaczało to wzrost mocy o 6 KM bez zwiększania liczby cylindrów, co dla rolników potrzebujących niewielkiego, ale nieco mocniejszego ciągnika stanowił alternatywę dla podstawowego D2506.

Warto zauważyć, że model D2506 pojawił się już w 1968 roku, a więc kilka lat przed modernizacją całej grupy. W starszej wersji osiągał około 22 KM, natomiast późniejsza odmiana rozwijała 24 KM – pokazuje to, że zmiany wprowadzone w 1974 roku były kolejnym etapem rozwoju istniejącej konstrukcji, a nie początkiem historii tego modelu.

Deutz D4006 i D4506 otrzymały trzy cylindry

W średniej części oferty znajdowały się modele D4006 oraz D4506, wyposażone w trzycylindrowe silniki wysokoprężne – ich pojemność wynosiła około 2,8 litra, co oznaczało wyraźny wzrost w porównaniu z jednostkami stosowanymi w mniejszych ciągnikach, a większa liczba cylindrów pozwalała uzyskiwać wyższe osiągi, a tym samym współpracować z bardziej wymagającymi narzędziami rolniczymi. Deutz D4006 rozwijał moc około 35 KM, natomiast D4506 osiągał 40 KM – różnica pięciu koni mechanicznych mogła mieć znaczenie podczas orki, uprawy gleby czy transportu cięższych ładunków. W praktyce możliwości ciągnika zależały jednak nie tylko od mocy silnika, ale również od masy, ogumienia, warunków glebowych oraz dobranego osprzętu.

Trzycylindrowe jednostki zachowywały charakterystyczne dla marki chłodzenie powietrzem, dzięki temu również w mocniejszych modelach nie było potrzeby stosowania klasycznego układu chłodzenia cieczą. Rozwiązanie ułatwiało obsługę niektórych podzespołów, choć wymagało regularnego kontrolowania czystości układu przepływu powietrza. Modele D4006 i D4506 były przeznaczone dla gospodarstw potrzebujących bardziej uniwersalnych maszyn i mogły wykonywać zarówno prace polowe, jak i transportowe, a ich konstrukcja pozostawała stosunkowo prosta w porównaniu z bardziej zaawansowanymi ciągnikami kolejnych dekad.

Deutz D5206 miał 51 KM z trzech cylindrów

Najmocniejszym przedstawicielem omawianej grupy był Deutz D5206, który rozwijał 51 KM. Pod maską pracował trzycylindrowy silnik Deutz F3L 912 o pojemności około 2,8 litra – podobnie jak w pozostałych modelach stosowano chłodzenie powietrzem, a jednostka wykorzystywała bezpośredni wtrysk paliwa.

Szczególnie interesujące jest porównanie D5206 z wcześniejszym D5506. Starszy model dysponował mocą około 52 KM, ale wykorzystywał silnik czterocylindrowy, podczas gdy w nowszym ciągniku zastosowano trzy cylindry, uzyskując moc mniejszą zaledwie o jeden koń mechaniczny. Była to więc istotna zmiana konstrukcyjna, pokazująca kierunek rozwoju jednostek napędowych Deutza. Nie oznaczało to jednak, że oba silniki miały identyczną charakterystykę pracy, ponieważ liczba cylindrów, pojemność i przebieg momentu obrotowego wpływają na zachowanie jednostki pod obciążeniem, dlatego sama moc maksymalna nie wystarcza do pełnej oceny możliwości ciągnika. Mimo to zastosowanie trzech cylindrów zamiast czterech pozostaje jedną z ciekawszych zmian w historii tej rodziny maszyn.

D5206 oferowano również w wersjach z napędem na cztery koła, co zwiększało jego przydatność podczas prac wymagających większej siły uciągu, a w połączeniu z trzycylindrowym silnikiem i stosunkowo prostą konstrukcją był to ciągnik przeznaczony do wszechstronnego wykorzystania w gospodarstwie.

Czym różniły się poszczególne modele Deutz D-06?

Zmodernizowana grupa ciągników obejmowała maszyny o różnej mocy i liczbie cylindrów, jednak wszystkie łączyło zastosowanie silników wysokoprężnych chłodzonych powietrzem. Najmniejsze modele D2506 i D3006 miały jednostki dwucylindrowe, natomiast D4006, D4506 i D5206 wykorzystywały silniki trzycylindrowe, co pozwalało producentowi oferować ciągniki o zróżnicowanych możliwościach, zachowując podobne rozwiązania techniczne.

Model Moc Cylindry Pojemność
Deutz D2506 24 KM 2 1,9 l
Deutz D3006 30 KM 2 1,9 l
Deutz D4006 35 KM 3 2,8 l
Deutz D4506 40 KM 3 2,8 l
Deutz D5206 51 KM 3 2,8 l

Dane dotyczą zmodernizowanych modeli Deutz D-06 z lat 1974–1981. Źródło: Konedata.

Różnice między poszczególnymi modelami nie ograniczały się wyłącznie do silników, a ciągniki miały odmienne masy, możliwości układu hydraulicznego oraz dostępne warianty wyposażenia. Z tego względu dobór maszyny zależał od charakteru gospodarstwa i rodzaju wykonywanych prac, a nie tylko od liczby koni mechanicznych.

Dlaczego stare Deutze nadal budzą zainteresowanie?

Produkcja omawianych wersji serii D-06 zakończyła się na początku lat 80., jednak wiele egzemplarzy przetrwało do dzisiaj. Ich konstrukcja pochodzi z czasów, kiedy w ciągnikach rolniczych dominowały mechaniczne rozwiązania, a liczba układów elektronicznych była praktycznie zerowa – dla współczesnych użytkowników oznacza to zupełnie inny sposób obsługi i napraw niż w przypadku nowych maszyn.

Szczególne zainteresowanie wzbudzają silniki chłodzone powietrzem, ponieważ nie wymagają obsługi układu chłodzenia cieczą. Nie oznacza to braku konieczności regularnego serwisowania, jednak eliminuje część elementów występujących w silnikach chłodzonych wodą, a właśnie ta cecha, obok charakterystycznego wyglądu, do dziś wyróżnia stare ciągniki Deutza.

Modele D2506, D3006, D4006, D4506 i D5206 pokazują również, jak dużą różnorodność oferował niemiecki producent w latach 70 – od niewielkiego, dwucylindrowego ciągnika o mocy 24 KM po trzycylindrową maszynę rozwijającą 51 KM, wszystkie zachowywały wspólną koncepcję techniczną. Dzisiaj stanowią interesujący fragment historii europejskiej mechanizacji rolnictwa, a zachowane egzemplarze można spotkać zarówno podczas zlotów zabytkowych ciągników, jak i w gospodarstwach, gdzie nadal wykonują lżejsze prace.

Danko Tiesto
Danko Tiesto
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników