Ponad 250 KM, potężny sześciocylindrowy silnik MAN i kabina, której wyposażenia mogły pozazdrościć inne ciągniki. Fendt Favorit 626 LS był jedną z najbardziej imponujących maszyn rolniczych początku lat 80. Niemiecki producent stworzył ciągnik przeznaczony do najcięższych prac polowych, wyposażając go w rozwiązania techniczne, które dopiero z czasem zaczęły upowszechniać się w rolnictwie. Mimo ogromnych możliwości model nie odniósł sukcesu sprzedażowego, a łącznie wyprodukowano zaledwie 66 egzemplarzy w wersjach LS i LSA.
Fendt Favorit 626 LS. Potężny ciągnik z początku lat 80.
Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku zapotrzebowanie na coraz mocniejsze ciągniki rolnicze skłaniało producentów do opracowywania nowych konstrukcji. Fendt postanowił stworzyć maszynę, która mogłaby wykonywać ciężkie prace uprawowe, a jednocześnie zapewniać operatorowi wysoki komfort. Favorit 626 LS należał do największych i najmocniejszych ciągników oferowanych wówczas przez niemieckiego producenta, a maszyna wyróżniała się nie tylko osiągami, ale również nietypowymi proporcjami. Jej długa, wysunięta do przodu maska nadawała jej charakterystyczny wygląd, niespotykany w większości ówczesnych ciągników.
Model był dostępny w dwóch wariantach: W latach 1981–1984 wyprodukowano 55 egzemplarzy Favorita 626 LS, natomiast w okresie 1984–1985 powstało kolejnych 11 sztuk w wersji LSA. Łącznie fabrykę opuściło więc zaledwie 66 maszyn, a tak niewielka produkcja sprawia, że Fendt Favorit 626 jest dzisiaj jednym z najrzadszych ciągników w historii marki.
Silnik MAN o pojemności 11,4 litra i mocy 252 KM
Największe wrażenie robiła jednostka napędowa, a pod charakterystyczną maską znajdował się turbodoładowany, sześciocylindrowy silnik wysokoprężny MAN D2566 MTE o pojemności 11,4 litra. Silnik rozwijał 252 KM przy 2200 obr./min, co na początku lat 80. było imponującym wynikiem w przypadku standardowego ciągnika rolniczego, a maksymalny moment obrotowy wynosił 1030 Nm i był osiągany przy 1450–1500 obr./min.
Takie parametry zapewniały dużą siłę uciągu, szczególnie przy pracy z ciężkimi narzędziami wymagającymi utrzymywania wysokiego momentu obrotowego. Jednostka MAN została wyposażona w turbosprężarkę oraz układ bezpośredniego wtrysku paliwa. W silniku wykorzystano rozwiązania usprawniające mieszanie powietrza z paliwem, a odpowiednie ukształtowanie komory spalania i przepływu powietrza pozwalało uzyskać wysoką sprawność jednostki, a jednocześnie ograniczać gwałtowne narastanie ciśnienia podczas spalania.
Fendt zwracał uwagę nie tylko na osiągi, ale również na zużycie paliwa, a jednostkowe zużycie wynosiło około 223 g/kWh przy maksymalnej mocy, co było bardzo dobrym rezultatem jak na tak duży silnik z tamtego okresu.
Dlaczego Fendt Favorit 626 miał tak długą maskę?
Nietypowy wygląd Favorita 626 wynikał z przyjętych rozwiązań konstrukcyjnych, a inżynierowie musieli pogodzić dużą moc silnika z odpowiednim rozkładem masy i możliwością sprawnego manewrowania ciężką maszyną. Zamiast znacznie wydłużać rozstaw osi, zastosowano konstrukcję półramową i przesunięto silnik daleko do przodu, przed przednią oś, dzięki czemu udało się uzyskać rozkład masy pomiędzy przednią i tylną częścią ciągnika w proporcji zbliżonej do 50:50.
Rozwiązanie miało duże znaczenie podczas przenoszenia mocy na podłoże, a równomierne obciążenie osi pomagało wykorzystać przyczepność kół, zwłaszcza przy pracy z ciężkimi maszynami rolniczymi. Co ciekawe, rozstaw osi Fendta Favorit 626 wynosił jedynie 2,75 m i było to zaledwie o 3 cm więcej niż w znacznie słabszym Favoricie 615 LS, rozwijającym 150 KM, a promień zawracania modelu 626 określano na około 7 metrów.
Kabina, która wyprzedzała swoje czasy
W przypadku Favorita 626 LS komfort operatora potraktowano równie poważnie jak możliwości silnika. Na początku lat 80. wiele ciągników rolniczych nadal oferowało stosunkowo proste kabiny, w których długotrwała praca oznaczała hałas, drgania i ograniczone możliwości regulacji stanowiska kierowcy. Fendt zastosował kabinę osadzoną na gumowych elementach tłumiących wibracje, a w późniejszych rozwiązaniach wykorzystywano również dodatkowe amortyzatory, które ograniczały przenoszenie wstrząsów. Duża powierzchnia przeszkleń, wynosząca około 5 m², zapewniała dobrą widoczność, a delikatne przyciemnienie szyb pomagało ograniczyć odblaski światła.
Operator miał do dyspozycji klimatyzację, ogrzewanie, regulowaną kierownicę oraz rozbudowany zestaw wskaźników, a szczególnie interesującym elementem wyposażenia był fotel z możliwością dostosowania do masy i wzrostu kierowcy, a także regulacji pochylenia. Siedzisko można było przechylać na boki o maksymalnie 5 stopni, a rozwiązanie to ułatwiało utrzymywanie wygodnej pozycji podczas orki, kiedy ciągnik pracował z jednym kołem poruszającym się w bruździe.
W kabinie zadbano również o ograniczenie hałasu i ergonomiczne rozmieszczenie elementów sterowania. Były to udogodnienia, które dzisiaj wydają się oczywiste, ale ponad cztery dekady temu stanowiły istotny wyróżnik maszyny.
Skrzynia Tri-Power. 18 biegów do przodu i 6 wstecznych
Za przeniesienie mocy odpowiadała przekładnia Tri-Power, łącząca mechaniczną zmianę przełożeń z możliwością przełączania trzech stopni pod obciążeniem. Skrzynia oferowała 18 przełożeń do jazdy do przodu oraz 6 biegów wstecznych, a operator wybierał jeden z sześciu biegów głównych, a następnie mógł korzystać z trzech zakresów bez konieczności używania pedału sprzęgła.
Takie rozwiązanie pozwalało lepiej dostosować prędkość jazdy do aktualnego obciążenia, a podczas wykonywania ciężkich prac polowych kierowca mógł zmieniać przełożenie bez przerywania przekazywania napędu w takim stopniu, jaki występowałby przy tradycyjnej zmianie biegu.
Ciągnik wykorzystywał również charakterystyczne dla Fendta sprzęgło hydrodynamiczne Turbomatic, a jego zadaniem było łagodzenie ruszania oraz ograniczanie gwałtownych obciążeń układu napędowego. Ciekawostką była możliwość osiągania prędkości do 31 km/h podczas jazdy wstecz, ale mimo to przekładnia Tri-Power okazała się konstrukcją skomplikowaną i kosztowną, dlatego nie znalazła bezpośredniej kontynuacji w kolejnych modelach producenta.
Napęd i hydraulika przystosowane do ciężkiej pracy
Duża moc silnika wymagała odpowiedniego wyposażenia pozostałych układów ciągnika. Favorit 626 korzystał z rozwiązań poprawiających trakcję w trudnych warunkach, w tym mechanizmów różnicowych z automatyczną blokadą Lokomatic. Fendt zastosował ponadto elektrohydrauliczne sterowanie tylnym podnośnikiem EHR, a układ umożliwiał regulację pozycyjną i siłową, a także dokładniejsze dostosowanie pracy narzędzia do warunków glebowych.
Interesującym udogodnieniem była możliwość obsługi podnośnika z zewnątrz, przy tylnym błotniku, dzięki czemu operator nie musiał każdorazowo wracać do kabiny podczas podłączania lub regulowania maszyny.
Dlaczego wyprodukowano tylko 66 ciągników Fendt Favorit 626?
Pomimo imponujących parametrów technicznych Favorit 626 nie zdobył dużego uznania na rynku, a jednym z głównych powodów była jego wysoka cena, wynikająca ze skomplikowanej konstrukcji i bogatego wyposażenia. Ciągnik powstał z myślą o największych gospodarstwach oraz przedsiębiorstwach usługowych, które potrzebowały wyjątkowo dużej mocy, a na początku lat 80. liczba potencjalnych nabywców takich maszyn była ograniczona.
Sytuacji nie poprawiały trudniejsze warunki ekonomiczne w rolnictwie. Po okresie intensywnych inwestycji w latach 70. wielu gospodarzy zaczęło ostrożniej podchodzić do zakupu drogich maszyn. Ostatecznie Fendt skoncentrował się na rozwijaniu ciągników o mniejszej mocy, które mogły znaleźć znacznie szersze grono odbiorców.
Na powrót niemieckiego producenta do seryjnej produkcji standardowych ciągników przekraczających 250 KM trzeba było poczekać aż do 1996 roku, kiedy pojawił się Favorit 926 Vario. Niewielka liczba wyprodukowanych egzemplarzy sprawiła, że Favorit 626 jest obecnie prawdziwym rarytasem wśród miłośników zabytkowych maszyn rolniczych, a zachowane ciągniki przypominają o czasach, kiedy Fendt próbował wyznaczyć nowe granice mocy i komfortu, zanim rynek był gotowy na tak duże i kosztowne maszyny.
Źródło: Maskinbladet.dk







