Burakochwasty występują w rzędach jak i w międzyrzędziach. W początkowych fazach wzrostu trudno odróżnić je od pośpiechów. Na plantacji pojawiają się wraz z materiałem siewnym, a niezwalczane, stanowią poważne zagrożenie w uprawie buraka.

Te jednoroczne mieszańce powstają w wyniku przekrzyżowania się buraka cukrowego z dzikimi formami jednorocznymi buraka  Beta macrocarpa lub Beta maritima. Obie te dzikie formy występują w rejonie Morza Śródziemnego, czyli na terenach, na których firmy hodowlano-nasienne prowadzą reprodukcję tego gatunku. Mimo ścisłej kontroli, zdarza się, że kwalifikat zanieczyszczony jest nasionami burakochwastów i stanowi wówczas pierwotne źródło zachwaszczenia.

Wysoki potencjał rozmnożeniowy

Potencjał rozmnożeniowy burakochwastów jest ogromny. Z jednej rośliny może się osypać nawet ok. 9 tysięcy nasion, które w glebie zachowują zdolność do kiełkowania przez ponad 10 lat. Dlatego nie wolno bagatelizować nawet pojedynczych osobników. W początkowych fazach wzrostu burakochwasty występujące w rzędzie trudno jest odróżnić od typowych buraków.

Jak rozpoznać burakochwasty?

Można je rozpoznać po czerwono-fioletowym zabarwieniu w kątach liściowych, choć nie zawsze ono występuje. Burakochwasty kwitną po ok. 6 tygodniach od siewu. Tworzą wiele, silnie rozgałęzionych pędów bocznych, które wyrastają bezpośrednio z głowy korzenia. Dojrzewające kłębki zawsze są wielonasienne, co dodatkowo potęguje zdolność do wtórnego zachwaszczenia. Dla buraków cukrowych stanowią konkurencję o przestrzeń, wodę i składniki pokarmowe. Dodatkowo mogą utrudniać zbiór i obniżają jakość technologiczną plonu korzenia z tak zachwaszczonej plantacji.

Usunąć, zanim osypią się nasiona

Ważne jest aby burakochwasty zlikwidować jeszcze przed zakwitnięciem i zawiązaniem się nasion. Jest to o tyle trudne, ponieważ trzeba je z plantacji usunąć mechanicznie, często po prostu ręcznie – wyrywając młode rośliny lub ścinając pędy nasienne tuż u nasady rozety. Nie wolno pędów obłamywać. Takie rośliny wytworzą nowe pędy, znacznie niżej osadzone, z tendencją do płożenia się, co jeszcze dodatkowo utrudnia zlokalizowanie i likwidację chwastu. Na plantacjach wielkoobszarowych, taka metoda odchwaszczania jest zdecydowanie bardzo pracochłonna i uciążliwa. Często brakuje też siły roboczej.

Agrotechnika ma znaczenie

Przeciwdziałać wtórnemu zachwaszczeniu na takich powierzchniach można też częściowo za pomocą właściwej agrotechniki. Zaleca się zaniechanie orki zimowej na rzecz głęboszowania – zapobiega to przedostawaniu się osypanych nasion w głębsze warstwy ziemi. Warto też wzruszyć wierzchnią warstwę gleby by wymusić szybsze skiełkowanie nasion i likwidację chwastów przy odchwaszczaniu kolejnej uprawy.