Zawsze lżej kręcisz

  • dodano: 25.02.2018
  • przez: Agro Profil

Na komfort pracy ciągnikiem składa się wiele rzeczy. Kluczowa, zwłaszcza w starszych traktorach, jest łatwość manewrowania, a ta zależy od tego, czy ma on układ wspomagania. Na rynku nie brakuje szeregu różnych rozwiązań w tym zakresie do montażu w nieprodukowanych już ciągnikach, m.in. Ursusa C-330, C-360 i MF 255 czy też do Ursusa 4512. | Krzysztof Grzeszczyk


Układ wspomagania w ciągniku z ładowaczem czołowym to nie jest drogi luksus, lecz konieczność, która poprawi wykonywanie zadań związanych z załadunkiem i rozładunkiem różnych materiałów.

Te ciągniki przyczyniły się do zmotoryzowania rolnictwa. Niestety, w czasach, kiedy były produkowane, nikomu nie zależało na tym, by wyposażyć je w układ wspomagania kierownicy. Do dziś w wielu gospodarstwach „trzydziestki”, „sześćdziesiątki” i małe Massey Fergusony są wykorzystywane, nierzadko z zamontowanym ładowaczem czołowym przy różnych pracach załadunkowych i rozładunkowych, a z takim wyposażeniem o komforcie kierowania bez układu wspomagania można zapomnieć. Szkoda zdrowia na siłowanie się z kierownicą, kiedy można nią kręcić jednym palcem. Receptą na ten mankament jest kupno gotowego zestawu lub próba zbudowania takiego z gotowych zespołów.

Różne rozwiązania 

Przeglądając różne ogłoszenia zamieszczone w prasie rolniczej czy też w Internecie, znaleźć można szereg rozwiązań kilku firm zajmujących się produkcją układów wspomagania przewidzianych do samodzielnego montażu. W skład takiego zestawu wchodzi m.in. pompa, która może być napędzana z układu rozrządu, z wału korbowego silnika lub za pomocą przekładni pasowej. Poza tym jest orbitrol, podstawa do jego zamocowania, wał kierowniczy, siłownik dwustronnego działania z uchwytami i przegubami kulistymi. Ten zespół w zależności od producenta może być zamontowany do korpusu silnika, poprzecznie na przedniej osi lub do przystawki montowanej w miejscu oryginalnej kolumny kierowniczej. Ponadto w zestawie jest zbiornik na olej oraz przewody hydrauliczne. Oprócz tego jest zestaw śrub, instrukcja montażu i gwarancja.


W miejscu kolumny kierowniczej Ursusa C-330 jest zamontowany w specjalnej przystawce orbitrol.

Różne warianty

Firma Agricola z Lubienia Kujawskiego produkcją układów wspomagania zajmuje się od 8 lat. W ofercie są m.in. kompletne zestawy układu wspomagania przeznaczone do Ursusa C-355, C-360 i C-360 3P. Pasuje on również do tych ciągników, które mają dodatkowo zamontowany ładowacz czołowy. Pompa zasilająca ma napęd za pomocą wału z przegubami kardana, który jest przykręcony do koła pasowego zamontowanego na wale korbowym. Siłownik hydrauliczny jest zamocowany do korpusu silnika. Taki zestaw jest wyceniony na 2190 zł (wszystkie ceny brutto). Z kolei 2290 zł trzeba zapłacić za rozwiązanie z napędem pompy z układu rozrządu. Siłownik dwustronnego działania w tym wypadku jest zamocowany wzdłuż silnika. Za wariant z siłownikiem montowanym między kołami osi płaskiej lub okrągłej trzeba zapłacić 2390 zł. Napęd pompy jest z wału korbowego. Posiadacze Ursusa C-360 3P mogą go wyposażyć w układ wspomagania z pompą montowaną z prawej strony pod sprężarką. Uzyskuje ona napęd z mechanizmu rozrządu. Siłownik dwustronnego działania jest zamontowany wzdłuż silnika. Taki zestaw jest wyceniony na 2190 zł. Natomiast z siłownikiem poprzecznie zamontowanym na płaskiej przedniej osi kosztuje 2390 zł. Do Ursusa C-330 jest oferowanych kilka typów układu wspomagania kierownicy na orbitrolu. Pierwszy w cenie 2390 zł przeznaczony jest do ciągników z tzw. okrągłą i płaską osią. Pompa w tym ciągniku jest zamontowana w miejscu sprężarki. Uzyskuje ona napęd za pomocą paska klinowego z wału korbowego. Natomiast siłownik dwustronnego działania jest zamontowany poprzecznie między kołami. W takiej samej cenie można kupić kompletny układ wspomagania, ale z pompą napędzaną z układu rozrządu. Z kolei wariant z siłownikiem dwustronnego działania, który jest zamocowany do wspornika przykręconego w miejscu łączenia się korpusu silnika z układem napędowym, jest wyceniony na 2290 zł. Pompa w tym wypadku jest napędzana z mechanizmu rozrządu. Poza tym jest oferowane wspomaganie pasujące do ciągników MF 235, MF 255, Ursus 3512 i Ursus 2812 za cenę 2990 zł. Układ ten został zbudowany na bazie fabrycznego wspomagania do MF 255. Z kolei za kompletne wspomaganie do Ursusa 4512 zapłacić trzeba 2590 zł. W obu powyższych wypadkach pompa zasilająca układ ma napęd z układu rozrządu.


Pompa zasilająca układ wspomagania w ursusie C-330 z napędem z mechanizmu rozrządu.

Poprzeczny siłownik 

Firma Agro-Tur oferuje układ wspomagania do Ursusa C-330, C-4011, C-360 i C-360 3P. W zestawie jest siłownik dwustronnego działania zamontowany poprzecznie przed osią. W tym celu trzeba zamontować nową podwójną dźwignię zwrotnicy i uchwyt do zamocowania siłownika. Tego typu rozwiązanie jest oferowane zarówno do osi tzw. okrągłej, jak i płaskiej. Układ wspomagania zasilany jest z koła pasowego wału korbowego. Producent do łączenia koła pasowego z przystawką do napędu pompy zastosował wał ze sprzęgłem łańcuchowym. Tego typu rozwiązanie jest bardzo trwałe i ma jeszcze jedną zaletę w porównaniu z innymi stosowanymi do napędu pompy – jest szybko rozłączalne. Doceni to każdy, kto będzie chciał szybko wymienić pasek klinowy do napędu pompy wodnej i alternatora. Wystarczy wysunąć tylko zabezpieczenie na ogniwie łączącym łańcuch, zdemontować go, a następnie odsunąć jedno koło zębate i przez powstałą szczelinę można wsunąć nowy pasek klinowy. Na układ wspomagania producent udziela 24-miesięcznej gwarancji. Firma oferuje sprzedaż ratalną oraz możliwość montażu u klienta. Zestaw do Ursusa C-360 to wydatek rzędu 2200 zł, a do C-330, który dodatkowo musi być wyposażony w drążek poprzeczny z ramionami, 2400 zł.

Z napędem elektrycznym 

Przeglądając ogłoszenia, można znaleźć również układ wspomagania z napędem elektrycznym do Ursusa C-330, C-330 M i C-335 w cenie 999 zł. Montaż polega na odkręceniu z oryginalnej kolumny wału kierowniczego z kierownicą, a w jego miejsce przykręca się przystawkę z elektrycznym silnikiem i wałem kierowniczym. Po zamontowaniu tego zespołu trzeba podłączyć się do układu elektrycznego. Zaletą tego rozwiązania jest niższy koszt w porównaniu z rozwiązaniami z układem hydraulicznym, szybkie działanie zaraz po włożeniu kluczyka do stacyjki i sprawne działanie bez względu na to, czy ciągnik pracuje z zamontowanym ładowaczem czołowym, czy też bez niego. Nie brakuje ogłoszeń z przerobioną kolumną kierowniczą Ursusa C-360 na wersję ze wspomaganiem elektrycznym. Taki zestaw kosztuje 1250 zł, a przy dostarczeniu kolumny na wymianę – 750 zł.

Własna konstrukcja

Ze zbudowaniem własnej konstrukcji układu wspomagania nie ma większych problemów. Wystarczy trochę smykałki do majsterkowania i Ursusa C-360 można w taki zespół wyposażyć, co udowodnił Mariusz Lisiecki z Woli Skorzęckiej w woj. wielkopolskim. Od kiedy ten układ działa w Ursusie C-360 i jakie zespoły zostały do niego wykorzystane? – Zbudowałem go ok. 10 lat temu razem z bratem. Do jego budowy zostały wykorzystane zespoły znajdujące się w warsztacie. Pompa zamocowana jest do specjalnie dorobionej przystawki umieszczonej pod alternatorem. Pochodzi ona z auta dostawczego marki Mercedes. Pompa jest napędzana paskiem klinowym. Dodatkowo trzeba było zamontować dłuższy pasek i rolkę prowadzącą przed pompą olejową w celu zwiększenia kąta opasania koła pasowego i poprowadzenia paska nad korpusem wspornika osi przedniej. Kolejny ważny element to zbiornik oleju. Stanowi go oryginalny filtr oleju z wkładem do kombajnu zbożowego Bizon Rekord Z058. Układ wspomagania jest zalany olejem ATF przeznaczonym do takich zespołów. Siłownik jest zamontowany wzdłuż silnika. Opiera się on z jednej strony o uchwyt przykręcony do połączenia korpusu silnika z układem napędowym, a z drugiej – do regulowanego przegubu kulowego osadzonego w ramieniu zwrotnicy. Siłownik pochodzi z układu kierowniczego kombajnu zbożowego Bizon Super. Kluczowym elementem w układzie jest orbitrol zamocowany w miejscu oryginalnej kolumny kierowniczej. Zespół ten pochodzi także od bizona. Ciągnik został dodatkowo wyposażony w szerokie przednie koła z oponami o rozmiarze 11.5-80-15.3, co znacznie poprawiło jazdę z obciążonym wysięgnikiem ładowacza czołowego – dodaje Mariusz Lisiecki.


Poprzecznie zamontowany siłownik dwustronnego działania w Ursusie C-360.

Bezobsługowe wspomaganie

Innym rolnikiem, który postanowił zmodernizować ciągnik, tym razem Ursusa C-330, był Tomasz Majchrzak z Gorzykowa w woj. wielkopolskim. W jaki typ układu wspomagania ciągnik został wyposażony? – Przeglądając różne ogłoszenia w Internecie, zainteresowałem się elektrycznym wspomaganiem do Ursusa C-330. Było ono wycenione na niespełna 500 zł. Przeróbki wymagała oryginalna kolumna kierownicza. Trzeba było odciąć z niej wał kierownicy, a w jego miejsce zamocować przystawkę z silnikiem elektrycznym od auta osobowego oraz podłączyć go do zasilania. W tym wypadku jest ono podłączone do rozrusznika, a przewód sterujący do stacyjki. Układ działa po ok. 10 sekundach od włączenia zasilania. Jest to czas wyliczony na uruchomienie silnika, tak żeby od razu nie obciążać instalacji elektrycznej. Plusem tego rozwiązania jest proste funkcjonowanie pozbawione układów hydraulicznych, łatwy montaż i brak obsługi – mówi Tomasz Majchrzak.

Podobne artykuły rolnicze

W bieżącymnumerze 9/2018
  • Azot jesienią na zboża ozime
  • Pamiętaj o zaprawie
  • Regulatory wzrostu w rzepaku
  • Pomoc suszowa – jakie są możliwości?
  • Nowości na Agro Show
  • Ładowarki teleskopowe – wybór nie jest prosty
  • Sprzęt na kolejne żniwa
  • Czym zaprawiać ziarno?
  • Jak gospodarzy się w Teksasie?
  • 50 lat Bizona
Agro Profil magazyn rolniczy nr 9/2018
Zapisz się do naszego newslettera
Skontaktuj się z nami

MAGAZYN ROLNICZY AGRO PROFIL © 2018

Przeczytaj poprzedni wpis:
Społecznicy od pokoleń

Zamknij