Na ramie się nie złamie

  • dodano: 20.12.2017
  • przez: Agro Profil

Nowe ciągniki do tanich nie należą, dlatego wielu rolników szuka używanego sprzętu. Przed zakupem warto sprawdzić opinię o upatrzonej marce. Tym razem pod lupę wzięliśmy ciągnik John Deere 6600, który od 5 lat użytkuje Marcin Jóźwiak z miejscowości Świątniki Wielkie w woj. wielkopolskim. | Krzysztof Grzeszczyk

Dlaczego akurat ta marka i ten model?
Rozglądając się za większym ciągnikiem do gospodarstwa, który miałby być główną siłą pociągową, przeglądałem wiele marek i modeli. Początkowo w planach był zakup ciągnika marki Renault, która korzystała z silników John Deere, ale po ostatecznej naradzie dołożyłem i kupiłem ciągnik John Deere 6600. Dodatkowo, miałem możliwość przetestowania ciągnika u sprzedającego ze sprzętem towarzyszącym, co tylko mnie utwierdziło w słuszności podjętej decyzji. Firma John Deere jest jednym z nielicznych producentów, który ma duże doświadczenie w projektowaniu ciągników, wytwarzaniu własnych silników i układów napędowych. Są to kluczowe zespoły wpływające na żywotność sprzętu i komfort pracy operatora.
Kiedy ciągnik trafił do gospodarstwa, ile kosztował i jaki ma przebieg?
John Deere 6600 pracuje od 2012 r., kosztował wtedy 63 tys. zł netto. Na liczniku, jeżeli wierzyć sprzedawcy i poprzedniemu użytkownikowi, był przedbieg ok. 7 tys. godzin, a obecnie jest to ponad 8700 godzin.

 

Cały artykuł ukazał się w magazynie Agro Profil nr 2/2017

Podobne artykuły rolnicze

W bieżącymnumerze 2/2019
  • Na co choruje rzepak?
  • Pierwsza lustracja ozimin
  • Z chemią ostrożnie
  • Uprawa na piątkę!
  • Specjalistyczne rozpylacze
Agro Profil magazyn rolniczy nr 2/2019

MAGAZYN ROLNICZY AGRO PROFIL © 2019

Przeczytaj poprzedni wpis:
Udźwignąć jak najwięcej

Zamknij