Do przerażającego zdarzenia doszło we wsi Osiek pod Lubinem (woj. dolnośląskie). Mieszkający w tej miejscowości 71-letni rolnik zmarł w swoim gospodarstwie, a następnie został zjedzony przez hodowane przez siebie świnie.

 

Działania służb

Zgodnie z ustaleniami Policji, rolnik był samotnym mężczyzną nadużywającym alkoholu. Zajmował się hodowlą świń. Zwierzęta swobodnie poruszały się po terenie podwórka i gospodarstwa. Służby ratunkowe i mundurowe powiadomił sąsiad rolnika, który znalazł na podwórku jego kości. Jak ustalono, do tragedii mogło dojść między 31 grudnia 2019 r. a 8 stycznia 2020 r.. Po raz ostatni mężczyznę widziano żywego w sylwestra. Policja i Prokuratura prowadzą obecnie czynności wyjaśniające. Prawdopodobną przyczyną śmierci mógł być zawał serca. Śmierć mężczyzny nastąpiła, gdy ten przebywał na podwórzu swojego gospodarstwa. Rolnik najprawdopodobniej zasłabł, upadł na ziemię. Następnie zmarł. W efekcie, wciągu kolejnych dni swobodnie poruszające się w gospodarstwie świnie najprawdopodobniej z braku pożywienia zjadły rolnika. Pozostało tylko kilka kości kończyn i fragmenty czaszki. Zwierzęta mają zostać uśpione.

Tekst: Robert Gorczyński
Źródło: Policja
Fot.: Pixabay