sobota, 27 lutego, 2021

Rolnicy znowu protestują: Nie pozwolimy wybić nam zdrowych stad!

-REKLAMA-
-REKLAMA-

W Dawidach (gm. Parczew, woj. lubelskie) wczoraj (17.07) rano rolnicy zablokowali samochód weterynarzy. – Po tym, jak wykryto tu kolejne już ognisko ASF, wojewódzki lekarz weterynarii nakazał wybicie 5 okolicznych stad świń – wyjaśniali protestujący. – Nie pozwolimy na to! – krzyczeli.

W gminie Parczew w ostatnich tygodniach pojawiło się kilka ognisk afrykańskiego pomoru świń. Po tym, jak w minionym tygodniu ostatnie z nich wykryto w Dawidach, wojewódzki lekarz weterynarii miał wydać nakaz wybicia graniczących z tym gospodarstwem stad świń – mówią producenci trzody chlewnej z tej miejscowości. Okoliczni rolnicy są zbulwersowani tym faktem.

W związku z powyższą decyzją wojewódzkiego lekarza weterynarii, we wtorek rano do Dawidów wjechał samochód powiatowej weterynarii, chcąc udać się do jednego z gospodarstw, gdzie mają być wybite zdrowe świnie. Około 150 rolników nie pozwoliło na to, otaczając go ze wszystkich stron. – Nie pozwolimy wybić zdrowych stad! Będziemy blokować samochód i weterynarzy do czasu, aż nie przyjedzie do nas wojewoda lubelski i wojewódzki lekarz weterynarii i przedstawi niezbędne dokumenty i dowody na to, że w tych stadach został wykryty ASF – mówił Dawid Szypulski, mieszkaniec Dawidów.

Protestujący podkreślali, że muszą stosować zasady bioasekutracji, podczas gdy przedstawiciele firmy utylizacyjnej czy weterynarz oraz jego pomocnicy, którzy badali u nich świnie, nie do końca się do tego zastosowali. – Według zasad bioasekuracji, trzeba odczekać trzy doby pomiędzy kontrolami, jeśli we wsi jest ognisko. A oni badali kolejne gospodarstwa jedno za drugim. Do tego lekarz weterynarii miał ubranie ochronne, ale dwóch pomocników, którzy z nim byli, już nie mieli takiego ubrania. No i prysznica przed wejściem do chlewni też nie brali, nie myli się. Tak nie może być! – mówili protestujący rolnicy.

Do protestujących w Dawidach rolników dołączył Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej. Jak stwierdził, liczy na to, że do protestujących przyjedzie minister rolnictwa. Na miejscu pojawiła się delegacja z Urzędu Województwa Lubelskiego i Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii, która wraz z około 30. rolnikami udała się do miejscowej świetlicy na rozmowy. W ich wyniku, po niemal 1,5- godzinnych rozmowach, rolnicy wstrzymali się z protestem i blokowaniem samochodu weterynarzy do czwartku włącznie.

Jeśli jednak do czwartku włącznie żadne nowe decyzje w tej sprawie nie zostaną podjęte, w piątek znowu wyjdziemy na drogi. Będziemy protestować i nie pozwolimy na to, aby zdrowe stada zostały wybite! Znowu zablokujemy lekarzy weterynarzy, nie dopuścimy ich do tych gospodarstw – zapowiadają.

 

Autor: Renata Struzik

 

-REKLAMA-
Joanna Trzymkowska
Joanna Trzymkowska
Z rolnictwem związania jestem od najmłodszych lat. Swoje pierwsze doświadczenia zdobywałam w rodzinnym gospodarstwie. Skończyłam studia rolnicze i dalej rozwijam rolnicze pasje.

Napisz komentarz

Dodaj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podobne artykuły

Pochmurno i rześko [POGODA]

W nocy z soboty na niedzielę w całym kraju chmur ma przybywać, do wystąpienia o poranku całkowitego zachmurzenia na północy i w centrum kraju....

33 nowe odmiany zbóż w Krajowym Rejestrze

W Krajowym rejestrze przybywa odmian. W dniu 24 lutego 2021 roku odbyło się posiedzenie Komisji ds. rejestracji odmian roślin zbożowych. Ze względu na pandemię, posiedzenie odbyło...

Hodowcy norek pod drzwiami Ministra!

Niezaszczepieni lekarze pobierający próbki na obecność koronawirusa, brak jakichkolwiek rozmów z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorzem Pudą i widmo masowej likwidacji polskich hodowli...

Śledź nas

21,200FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
6,290SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły