Przed nami dość mokry weekend. Jednakże tam gdzie nie padało od miesiąca, czyli w centrum opadów nadal nie widać, a padać będzie tam gdzie jest już mokro.

W sobotę od Dolnego Śląska po Wielkopolskę, Ziemię Lubuską, Kaszuby, Pomorze Gdańskie i Zachodnie popadywać ma słaby i umiarkowany deszcz, który póżnym popołudniem na wybrzeżu będzie dość intensywny. Spodziewana suma opadów wyniesie tutaj około 3-10 milimetrów, a w strefie brzegowej do 20 milimetrów. Znacznie większe ulewy przejdą przez Niemcy i południową Szwecję- jeszcze kilka dni temu wydawało się że front z ulewami wkroczy centralnie nad zachodnie regiony Polski.

Delikatnie i miejscami porosić do 1-3 milimetrów może na Opolszczyźnie, Kujawach, Warmii i Mazurach, Ziemi Łódzkiej a także Górnym Śląsku. Możemy tutaj liczyć także na słońce, którego nie zabraknie.

Na wschodzie i południu kraju sobota zapowiada się podogna z wiatrem halnym w górach.

Dzięki halnemu na Podkarpaciu i w Małopolsce a także od Sandomierza po Kozienice, Puławy możemy odnotować +15/+18 stopni. Na wschodzie około +15 stopni. W centrum i na południowym zachodzie +12/+14 stopni. Najchłodniej na deszczowej północy i zachodzie +7/+9 stopni.

W niedzielę pogoda zmieni się o 180 stopni.

Na zachodzie od rana do wieczora sucho i sporo słońca. Od Mazur po Łódzkie, Opolszczyznę dużo chmur, przeważnie pochmurno- od czasu do czasu może popadać mżawka do 1-2 milimetrów. Tymczasem od Lubelszczyzny po Podkarpacie, Małopolskę, wschód Górnego Śląska, Świętokrzyskiego i południowego wschodu Mazowsza dostanie się pod władanie niżu z ulewami.

W ciągu 24 h na południu i wschodzie Małopolski i południu Podkarpacia spadnie do nawet 50 milimetrów deszczu. Na pozostałym obszarze około 2-12 milimetrów. Na Podhalu padać będzie mokry śnieg, który od wysokości Gubałówki będzie się utrzymywał.

O poranku na pogodnym zachodzie kraju przymrozki. Lokalnie w okolicy Jeleniej Góry -6 stopni. W mrozowiskach na Pomorzu Zachodnim do -4/-3 stopni. Na pozostałym obszarze około -2/+1 stopnia.

Pod chmurami nad resztą kraju około +5 stopni.

W ciągu dnia najchłodniej pod śnieżnymi chmurami na Podhalu +1/+2 stopnie. W Górach Świętokrzyskich i na Górnym Śląsku +4/+5 stopni. Na pozostałym obszarze około +6/+7 stopni. Nieco cieplej na słonecznym zachodzie i południowym zachodzie. Od Legnicy po Leszno, Słubice +10 stopni.

W poniedziałek o poranku w większości kraju niebo wypogodzi się, co zaowocuje licznymi przymrozkami.

W sobotę wiatr dość silny. W niedzielę przeważnie bezwietrznie, lub wiatr słaby.

 

Łukasz Sieligowski