W sobotę od rana do wieczora nigdzie nie będzie padać. Mimo wszystko na niebie zachodu i północy kraju pojawi się dużo chmur wysokich.

Na pozostałym obszarze również pojawią się ławice chmur wysokich, ale słońce zdecydowanie będzie przeważać na niebie.

W sobotę na termometrach zobaczymy od + 15 stopni na Kaszubach, do +18/+19 stopni na północy, +20 stopni w centrum. Najcieplej +22/+23 stopnie na południowym wschodzie kraju.

Po opadnięciu porannych mgieł, których będzie więcej niż w sobotę, niebo na południu, wschodzie i w centrum stanie się niemalże błękitne. Na północy i zachodzie pojawia się ławice białych chmur pierzastych, ale słońce nadal będzie dominować na niebie. Temperatura będzie znacznie wyższa niż w sobotę.

Od Wrocławia po Kraków, Rzeszów, Tomaszów Lubelski temperatura podskoczy do +24/+25 stopni. W centrum zobaczymy +22/+24 stopnie. Najchłodniej na Kaszubach, gdzie słupki rtęci wskażą maksymalnie +18/+19 stopni.

Zarówno w sobotę jak i niedzielę wiatr powieje słabo, na wybrzeżu oraz w górach umiarkowanie z południowego zachodu i południa.

Słaby wiatr, ciepło. Duża ilość słońca, sprawi, że temperatura odczuwalna będzie znacznie wyższa od tej na termometrach.

Na horyzoncie w dalszym ciągu nie widać zimy. Po ochłodzeniu w ostatnich dniach października, w listopadzie temperatura ponownie wzrośnie.

Łukasz Sieligowski