Przed nami szereg problemów…

Wystąpienie Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej przyniesie wiele gospodarczych zmian. Z polskiej perspektywy, branżą która zmierzy się z poważniejszymi problemami, będzie mleczarstwo.

Kwestię tę szeroko omawiano podczas sesji pt.: „Brexit i jego skutki dla europejskiego mleczarstwa”, organizowanej w ramach 17. Międzynarodowego Forum Mleczarskiego (4-6 września 2019) w Serocku.
W wydarzeniu tym uczestniczył m.in. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Minister, w swoim wystąpieniu, podkreślał, że sposobem na uniknięcie poważnych problemów w tym sektorze gospodarki, będzie dobrze zorganizowana i lojalna względem siebie spółdzielczość, ściśle współdziałająca z rolnikami. Szef resortu rolnictwa akcentował wartość współpracy instytucji państwowych z sektorem spółdzielczym i rolnikami w opozycji do wzajemnej konkurencji na rynkach zewnętrznych, którą Minister uznał za zjawisko szkodliwe.
Ponadto, podczas dyskusji analizowano inne zagrożenia związane w wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. W konkluzji stwierdzono, że najgorszą opcją będzie tzw.: „twardy Brexit”, czyli wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty Europejskiej bez odpowiednich umów.
Zauważono także, że Wielka Brytania, jako kraj zależny od importu żywności i produktów spożywczych z zewnątrz, dysponuje wieloma możliwościami zastąpienia dotychczasowego importu z Europy – choćby importem z państw Commonwealth’u (Brytyjskiej Wspólnoty Narodów – przyp. aut.).
Natomiast dla Polski, oznaczać to będzie zmaganie się z nadwyżkami mleka i produktów mleczarskich w całej Europie, a poszukiwanie nowych, dużych rynków zbytu nie jest łatwe.
Bez wątpienia, ważne będzie wsparcie Komisji Europejskiej.
Niezbędne jest uruchomienie mechanizmów osłon finansowych, zwłaszcza w pierwszym okresie po Brexicie.

Skala ewentualnych strat

Problem jest palący, szczególnie że jak szacują europejscy eksperci: 700 tys. gospodarstw mlecznych, 12 tys. zakładów mleczarskich i 300 tys. pracowników mleczarstwa w 28 krajach Unii Europejskiej, odczuje skutki twardego Brexitu. Wiązać się to może z poważnym kryzysem dla środowiska mleczarskiego, znacznie większym niż skutki rosyjskiego embarga.
Dodajmy, że bezumowne wyjście Wielkiej Brytanii ze struktur UE, poważnie zakłóci łańcuch dostaw, spowoduje wzrost cen, a cła obciążą konsumentów, importerów i eksporterów produktów mlecznych.
Jeśli więc strony nie osiągną porozumienia, wówczas Wielka Brytania będzie musiała przestrzegać taryf przewidzianych dla: „Najbardziej preferowanego narodu”, według kryteriów Światowej Organizacji Handlu (WTO).
Zgodnie z orzeczeniem WTO, średnia taryfa dla krajów najbardziej uprzywilejowanych, którą UE mogłaby objąć mleczarstwem brytyjskim, wynosi 18,3%, podczas gdy obecna średnia stawka celna w Wielkiej Brytanii dla mleczarni w UE wynosi 14,2%.
Ponadto, w przypadku tzw.: „bezumownego Brexitu”, wysoce prawdopodobne są zmiany w wymogach sanitarnych i certyfikowaniu, nowe bariery formalne, choćby związane z odprawami na granicach, droższy transport i oczywiście cła.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źrodła: www.gov.pl www.forum-mleczarskie.org