Miniona doba ulewy przyniosła na południowym wschodzie kraju. W Bieszczadach odnotowano nawet ponad 70 mm- miejscami przez dwa miesiące nie spadło tyle wody co tam w ciągu jednego dnia. Opady były tam na tyle słabe i równomierne, że woda zamiast spływać wsiąkała.

Bez deszczu

Czwartek przyniesie poprawę pogody do całego kraju. Pojawi się jednak jedno ALE. O poranku zobaczymy tylko +4/+6⁰C na Kaszubach, Wzniesieniach Mławskich i na Podhalu do +7/+9⁰C na pozostałym obszarze. Najcieplej na wschodzie +11⁰C. Brak wiatru i niska temperatura sprawi, że rosa będzie obfita. O poranku przeważnie bezchmurnie i tak pozostanie do południa. Jedynie na wybrzeżu zachodnim, środkowym i wzdłuż Odry zacznie przybywać chmur. Przed wieczorem możliwy przelotny deszcz na zachód od Kościerzyny, Piły, Słubic – opad nie przekroczy tam 2-3 mm. Pozostałe obszary skąpane w słońcu. Wiatr słaby, a na zachodzie i wybrzeżu umiarkowany. Słońce i słaby wiatr sprawi, że temperatura szybko wzrośnie. Najcieplej będzie od Opolszczyzny po Dolny Śląsk i Kujawy +25⁰C. W centrum, na południu i na zachodzie +23⁰C. Na wschodzie +22⁰C, a od Suwalszczyzny po Żuławy oraz na Pomorzu Zachodnim około +20/+21⁰C.

Ochłodzenie będzie odczuwalne

W piątek miejscami przejdą słabe burze, a temperatura spadnie w okolice +18/+23⁰C. Weekend na znacznym obszarze słoneczny – noce zimne, a w ciągu dnia dzięki operacji słonecznej w okolicy +25⁰C. Kolejno około poniedziałku spodziewany jest front chłodny, który zostanie nad nami około 2-4 dni. Po tych zimnych i pochmurnych dniach (gdzieś popada) nadciągnie zapowiadana dłuższa poprawa pogody w całym kraju. Niebo będzie bezchmurne przez minimum kilka/kilkanaście dni.

źródło: http://www.pogodynka.pl/hydro/suma/

Tekst przygotował: Łukasz Sieligowski