niedziela, 28 lutego, 2021

Były minister zostaje w PiS

-REKLAMA-
-REKLAMA-

Jan Krzysztof Ardanowski odniósł się do sprawy swojego powrotu do Prawa i Sprawiedliwości po tym jak wyniku wyłamania się z partyjnej dyscypliny podczas wrześniowego głosowania nad nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt został on zawieszony w prawach członka tego ugrupowania. Dodajmy że Ardanowski utracił też wówczas stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a następnie podjął kroki zmierzające do – jak się wydawało – utworzenia własnego parlamentarnego koła lub klubu.

Nie podziela lecz zostaje

– Nie ukrywam, że moje wystąpienie z Klubu Parlamentarnego PiS, choć byłem na nie już zdecydowany, zostało wstrzymane po długiej rozmowie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, do której doszło z jego inicjatywy – wyjaśnia Poseł Ardanowski. – Choć absolutnie nie podzielam poglądów pana prezesa w sprawie likwidacji hodowli zwierząt futerkowych oraz zakazu uboju rytualnego, które on traktuje jako wręcz miarę człowieczeństwa, czy stanu ludzkich sumień, to mogę zrozumieć, że ma inną wrażliwość wobec zwierząt i dla niego są to sprawy ważne. To, że w swoim życiu miał nikły kontakt ze zwierzętami gospodarskimi, zapewne ukształtowało jego ocenę relacji człowiek – zwierzę. To w jakiś sposób determinuje inne do nich podejście, niż nasze, rolnicze, wynikające z codziennego przebywania i pracy wśród zwierząt.

Ktoś oszukał Prezesa PiS?

Jan Krzysztof Ardanowski zapewnia też, że w otwartej i szczerej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim, wyjaśnił mu  powody dla których posłowie i senatorowie związani ze wsią, nie mogli poprzeć tzw. „Piątki dla zwierząt”. Ardanowski wyjaśnia także, że część informacji, na których Prezes Kaczyński zbudował swoje przekonanie o znikomym wpływie zakazów na polskie rolnictwo jest nieprawdziwa i ktoś wprowadził go w błąd. 

– Wyjaśniłem między innymi, że zakaz określonego sposobu uboju bydła dotknie 350-400 tysięcy gospodarstw, przede wszystkim rodzinnych, a nie tylko niewielkiej ich grupy – relacjonuje Jan Krzysztof Ardanowski. –  Wskazałem, że nie ma możliwości stosowania masywnych, wiele lat trwających odszkodowań za wygaszoną produkcję. Rozwiałem też przekonanie, oparte na supozycjach Komisarza Wojciechowskiego, że rynek Unii Europejskiej „wchłonie” nadmiar wołowiny pochodzącej z uboju „tradycyjnego” z Polski.

Zła umowa Mercosur? 

J.K. Ardanowski wyjaśnił również Prezesowi Kaczyńskiemu, że obecna hodowla bydła mięsnego była i jest na znacznie większym, wzrostowym poziomie, niż w przytaczanym porównawczo 2013 roku, a na dodatek w ocenie byłego ministra, poprzednia Komisja Europejska podpisała bardzo złą dla rolnictwa europejskiego umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej (Mercosur), która zdaniem  Ardanowskiego doprowadzi do zalania Unii Europejskiej wołowiną z Argentyny i drobiem z Brazylii. 

– Pozostaje wiec eksport mięsa „halal” na rynki, które tego  właśnie potrzebują – dodaje Jan Krzysztof Ardanowski. –  Zapytałem także Prezesa Kaczyńskiego, czy poza subiektywnym odczuciem zna jakieś metody i narzędzia pomiarowe, które pozwalają ocenić ból zwierząt w zależności od sposobu uboju

Wszystko w rękach Prezesa PiS? 

I choć Jan Krzysztof Ardanowski nie zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim w ocenie wpływu propozycji Prezesa PiS na kondycję, dochody i stabilność polskiego rolnictwa i deklaruje, że uczyni wszystko by nowelizacja z dotychczasowymi zapisami nie weszła w życie, to jednak chce dalej u boku Prezesa PiS realizować program rolny tego ugrupowania. Jednak Ardanowski zapewnia, że będzie to robił  w uzgodnieniu z organizacjami reprezentującymi polską wieś. J.K. Ardanowski podkreślił też, że klucz do odzyskania zaufania rolników jest teraz w rękach Jarosława Kaczyńskiego.

Były minister o fali hejtu

Swoją wypowiedź Jan Krzysztof Ardanowski kończy uwagami na temat internetowych wypowiedzi o jego działaniach i postawie innych posłów, którzy powrócili do PiS.

– Wylewa się na mnie i posłów, którzy odzyskali prawa, wynikające z członkostwa w PiS, fala hejtu – mówi J.K. Ardanowski. – Takie epitety jak: zdrajcy, sprzedawczyki, kupieni za jakieś korzyści, są najłagodniejsze. Cóż… ci co sądzą, że wszystko można kupić, insynuując innym uleganie jakiejś formie przekupstwa, widocznie oceniają po sobie i po tym, jak sami by postąpili. Walczmy dalej przeciwko złym rozwiązaniom dla polskiej wsi. Zachowujmy trzeźwą ocenę sytuacji i nie dajmy się manipulować tym, którym nie chodzi o polską wieś, tylko o swoje, partykularne interesy.


Źródło: Profil Jana Krzysztofa Ardanowskiego FB. 
Foto: Wikipedia
   

-REKLAMA-
Robert Gorczyński
Robert Gorczyńskihttps://agroprofil.pl/
Działa na styku: instytucje, organizacje, problemy rolników. Zafascynowany etosem pracy rolnika, tradycjami i kulturą polskiej wsi.

Napisz komentarz

Dodaj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podobne artykuły

Pochmurno i rześko [POGODA]

W nocy z soboty na niedzielę w całym kraju chmur ma przybywać, do wystąpienia o poranku całkowitego zachmurzenia na północy i w centrum kraju....

33 nowe odmiany zbóż w Krajowym Rejestrze

W Krajowym rejestrze przybywa odmian. W dniu 24 lutego 2021 roku odbyło się posiedzenie Komisji ds. rejestracji odmian roślin zbożowych. Ze względu na pandemię, posiedzenie odbyło...

Hodowcy norek pod drzwiami Ministra!

Niezaszczepieni lekarze pobierający próbki na obecność koronawirusa, brak jakichkolwiek rozmów z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorzem Pudą i widmo masowej likwidacji polskich hodowli...

Śledź nas

21,204FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
6,300SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły