piątek, 30 lipca, 2021

Koronawirus na fermie norek. Nie będzie pomocy dla hodowców?

-REKLAMA-spot_img

W sobotę, 30 stycznia br. w godzinach popołudniowych Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda został poinformowany przez dyrektora Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach o potwierdzeniu pierwszego w Polsce przypadku zakażenia SARS-CoV-2 u zwierząt futerkowych (norek) w Polsce.

Niebezpieczeństwo dla ludzi

Wirusa wykryto na fermie zlokalizowanej w woj. pomorskim na terenie powiatu kartuskiego. Inspekcja Weterynaryjna podjęła już działania zmierzające do zabezpieczenia fermy i likwidacji zwierząt. Zainfekowaną hodowlę sklasyfikowano jako niebezpieczny rezerwuar i wektor (ścieżka przenoszenia) SARS-CoV-2 ludzi. W efekcie, wdrożono dyspozycje z rozporządzeń Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi: z dnia 15 grudnia 2020 w sprawie zwalczania zakażenia SARS-CoV-2 u norek i z dnia 02 grudnia 2020 w sprawie określenia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania (SARS-CoV-2 u norek), Dodajmy, że w najbliższym czasie znane będą też wyniki wysokospecjalistycznych badań materiału genetycznego SARS-CoV-2 stwierdzonego u norek.

Hodowcy protestują

Do sprawy ustosunkował się Związek Polski Przemysł Futrzarski, który w specjalnym oświadczeniu zapewnił co prawda, że wszystkie związki hodowców zwierząt futerkowych w kraju deklarują pełną współpracę z państwowymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo publiczne, to jednak istnieją poważne wątpliwości natury proceduralno-odszkodowawczej. Związkowcy kwestionują też sens wybijania zainfekowanych hodowli. 

Bez możliwości odszkodowania

W piśmie ZPPF czytamy: „Pragniemy poinformować, że rozporządzenia przygotowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w grudniu 2020 roku, zostały sformułowane w ten sposób, aby rolnicy na fermach, u których stwierdzono występowanie zakażonych zwierząt, nie mogli w świetle prawa, otrzymać żadnych odszkodowań za utraconą własność. Rozporządzenia bowiem wskazują na obowiązek eksterminowania całych, zdrowych stad nawet w przypadku wykrycia zakażenia wirusem u tylko jednego zwierzęcia. Fortel, którym posłużyli się autorzy rozporządzenia dot. zwalczania koronawirusa na fermach norek, polega na bardzo przebiegłym zestawieniu dwóch porządków prawnych, które wzajemnie się wykluczają.”.

Celowo nie wpisano norki?

W powyższym kontekście branżowcy dowodzą, że przytaczane rozporządzenie opiera swoją moc prawną na Ustawie o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, w której wymienione są rozliczne gatunki, u których zwalczane są z urzędu choroby. Jednak do ustawy, w opinii związkowców, celowo nie została wpisana norka amerykańska. Sytuacja ta zdaniem hodowców powoduje legislacyjny paradoks polegający na wykluczającym się stanie prawnym. 

Wybicie bez odszkodowania?

„Rozporządzenie znajdujące delegację we wspomnianej ustawie nakazuje wybicie stad norek, w których wykryto zakażenie wirusem Sars-Cov2, a w tym czasie ustawa nie daje możliwości wypłaty odszkodowań za ubite zwierzęta, ponieważ norki nie zostały wpisane na listę gatunków, do których odszkodowanie przysługuje. W ten sposób dochodzenie odszkodowań przez hodowców, którzy utracą zwierzęta w wyniku wykrycia u nich wirusa staje się niemożliwe.” – stwierdzają branżowcy.  

Uznaniowa nagroda za współpracę?

Związek Polski Przemysł Futrzarski wyjaśnia też, że ustawa przewiduje jedynie wypłatę nagród przyznawanych przez Powiatowego Lekarza Weterynarii za pomoc państwowej inspekcji w eliminacji zwierząt. Przy czym, tego rodzaju nagroda ma charakter tylko i wyłącznie uznaniowy, a jej wypłata nie zależy od stanu faktycznego utraconego majątku, 

Bez audytu i klasyfikacji

Związkowcy zauważają również, że omawiane rozporządzenie nie zakłada nawet przeprowadzenia dokładnego audytu i ekspertyzy wykonanej przez komisję rzeczoznawców, a jedynie dokonanie zliczenia stanu faktycznego zwierząt bez podziału na tzw. loty jakości okrywy włosowej, która w przypadku hodowli zwierząt na futra stanowi podstawową wykładnię oceny wartości utrzymywanych zwierząt. 

Sytuacja na zainfekowanej farmie

Opisując natomiast obecną sytuację na skażonej farmie, branżowcy stwierdzają, że wybijane są tam zwierzęta, które stanowią podstawę stada reprodukcyjnego. Są to samice i samce, które powstały w wyniku pracy hodowlanej prowadzonej przez dziesiątki lat w celu uzyskiwania zdrowego i silnego potomstwa, cechującego się niepowtarzalną okrywą włosową. I dodają, że: 
„Zabicie tych zwierząt ze stad reprodukcyjnych wiąże się z zaprzepaszczeniem mającej ponad 100 lat tradycji chowu i hodowli najlepszych zwierząt w naszym kraju. Jest to sytuacja bezprecedensowa. W żadnym z cywilizowanych państw prawa przepisy nie są tworzone w ten sposób, aby móc wywłaszczyć właściciela, przedsiębiorcę w tym przypadku rolnika.”.

Kwarantanna zamiast likwidacji? 

W swoim oświadczeniu związkowcy zwracają uwagę na to, że wielu krajach m.in. w Danii, Finlandii, Rosji i Stanach Zjednoczonych naukowcy są już w ostatnich fazach testów klinicznych nad szczepionką na koronawirusa. Natomiast w państwach takich jak Litwa, Łotwa zarażone zwierzęta poddawane są kwarantannie. 

Apel o rozmowę z Ministrem 

Hodowcy zwierząt futerkowych dodają też, że wielokrotnie zwracali się do Ministra Grzegorza Pudy z prośbą o spotkanie, podczas którego zamierzali podzielić się z Ministrem swoimi obawami. Innym celem spotkania byłoby uchronienie skarbu państwa przed finansowymi skutkami wprowadzania prawa, które w opinii związkowców wdrożono w sposób niezgodny z Konstytucją. 

„Jeżeli zatem Rząd pozostanie głuchy na nasze uwagi będziemy zmuszeni wzorem kolegów z Danii, Holandii i innych krajów europejskich, dochodzić swoich praw przez sądami w tym z arbitrażem międzynarodowym. Hodowla zwierząt na futra w Polsce, która jest dziś liderem światowej produkcji tylko z tytułu samych aktywów warta jest około 7 mld PLN. A hodowcy posiadają dziś setki milionów kredytów, których nigdy nie będą w stanie spłacić. Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Zostaliśmy zlekceważeni – stwierdza  w podsumowaniu oświadczenia –  Szczepan Wójcik Prezes Zarządu Związku Polski Przemysł Futrzarski. 
 
Źródło: ZPPF, MRiRW 
Foto: Pixabay

-REKLAMA-spot_img
Robert Gorczyńskihttps://agroprofil.pl/
Działa na styku: instytucje, organizacje, problemy rolników. Zafascynowany etosem pracy rolnika, tradycjami i kulturą polskiej wsi.

Napisz komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Podobne artykuły

Śledź nas

22,896FaniLubię
531ObserwującyObserwuj
7,980SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły